Melak: Tusk bał się. Uciekł do Brukseli

opublikowano: 2 września 2014
Melak: Tusk bał się. Uciekł do Brukseli lupa lupa
Fot. PAP/Adam Warżawa

„Wyrzuty sumienia nie dadzą mu spokoju. Będą go dręczyć do końca życia”.


Stefczyk.info: Donald Tusk odchodzi z polskiej polityki do Unii Europejskiej. Z kraju wyjeżdża człowiek, który w sprawie smoleńskiej ma wiele za uszami. Można mieć wątpliwości, czy odpowie za cokolwiek. Jak pan ocenia zatem europejską nominację dla Tuska?


Andrzej Melak: Czuję, że ktoś bardzo dużo narozrabiał, zrobił to, czego od niego wymagano, wypełnił wszystkie punkty, które mu wyznaczono, zawalił najważniejsze śledztwo w Polsce, a teraz, jak jego współpracownicy, np. Tomasz Arabski, skoczył w Europę. Pożegnał kraj nagle, choć jeszcze do niedawna twierdził, że to Polska jest najważniejsza. To słowa, słowa, słowa.


Uda mu się zapomnieć o Smoleńsku?

 

Sądzę, że wyrzuty sumienia nie dadzą mu spokoju. Będą go dręczyć do końca życia. To, co on zrobił, opinie rodzin, które uznają, że jego zaniedbania przyczyniły się do tragedii smoleńskiej, będą rzutowały na całe jego życie. Obojętnie jakie stanowisko zajmie.


A może w Brukseli Tusk może pomóc sprawie smoleńskiej?

 

Nie sądzę, by będąc w Radzie Europejskiej Donald Tusk przyczynił się jakkolwiek, by sprawę smoleńską pchnąć do przodu, by odkręcić to, co robił wcześniej, by odwrócić dramat, jaki zgotował Polakom, a w szczególności rodzinom ofiar. To Tusk oddał Rosjanom całe śledztwo.


Czytaj oryginalny artykuł na Stefczyk.info


 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła