Między Papkinem a Ubu Królem

opublikowano: 4 września 2013
Między Papkinem a Ubu Królem lupa lupa

Prezes Rady Ministrów i szef MSW, dwaj urzędnicy mający największy wpływ na struktury siłowe, zaczęli tworzyć atmosferę stanu wyjątkowego i wprost zapowiadać działania na granicy prawa czy pozaprawne. Z dużą dozą prawdopodobieństwa obróci się to przeciwko nim samym, ale wcześniej może wyrządzić sporo złego - pisze Wiktor Świetlik w najnowszym numerze tygodnika "wSieci".

- Mam odciski na palcach od pisania tego rodzaju porównań, ale w tym przypadku trudno tego nie zrobić. Wyobraźmy sobie, że za czasów rządów PiS premier zapowiada, iż będzie naciskać na sądy i prokuraturę, a minister spraw wewnętrznych przechwala się monopolem na przemoc. Zapewne dziś bylibyśmy w środku tournee etatowych polskich autorytetów po Europie, podczas którego alarmowaliby oni świat o autorytaryzmie i łamaniu praw człowieka - pisze Świetlik, zaznaczając, że media są bardzo łaskawe dla premiera i ministra Sienkiewicza, którzy straszą przemocą i stadionowym faszyzmem.

- W Polsce wciąż nader daleko do ideału, ale jednak już ładnych parę lat temu rodziny z dziećmi zaczęły wracać na stadiony. Dzisiejsza taktyka władzy, a także zblatowanych z nią mediów, zaogniania sytuacji i atakowania właściwie całej kibicowskiej masy, wydaje się prowadzić do procesu odwrotnego – wpychania zwykłych kibiców w objęcia chuliganów. Być może ma też stanowić medialne uzasadnienie dla trudnego do usprawiedliwienia, nawet przez najzagorzalszych obrońców władzy, przypadku przetrzymywania miesiącami w areszcie i skatowania stadionowego lidera i wroga szefa rządu. Ta sytuacja rzeczywiście była rodem z Białorusi - zaznacza publicysta. Wiktor Świetlik analizuje także przyczyny takiego stanu rzeczy.

Przede wszystkim jednak celem Donalda Tuska wydaje się stworzenie poczucia zagrożenia, stanu wyjątkowego, które odwrócą uwagę ludzi od bezrobocia, fatalnego sposobu zarządzania państwem, a także wewnętrznych kłopotów Platformy. A więc – z perspektywy rządu – im gorzej, tym lepiej. A najgorzej zapewne będzie 11 listopada. W wyjaśnienia o przypadkowej zbieżności szczytu klimatycznego z najbardziej gorącym dniem dla polskich demonstracji politycznych trudno uwierzyć

Pełen tekst znajdą Państwo w najnowszym wydaniu tygodnika "wSieci"!

Zapraszamy również do odwiedzenia wSklepiku.pl, gdzie m.in. można zakupić książkę Wiktora Świetlika "Bronisław Komorowski. Pierwsza niezależna biografia". Zapraszamy!



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła