Miszmasz na sobotę

opublikowano: 15 lutego 2014
Miszmasz na sobotę lupa lupa

Kuba Wojewódzki po rasistowskich żartach o Ukrainkach zmienił radio. W nowym miejscu pracy poczyna sobie jednak jeszcze lepiej. "Wszyscy jesteśmy Mariuszami! Mariusz, kochamy Cię!" - krzyczał Wojewódzki pod adresem okrutnego pedofila i wielokrotnego mordercy. To się nazywa: mieć autorytety!

*
Doda i Agnieszka Szulim wzięły się za łby. A raczej ta pierwsza, wzięła tę drugą. Z relacji świadków wynika, że Doda ruszyła za Szulim, gdy ta poszła do toalety, a wszystko po gali „Niegrzeczni 2014”. Uczestnicy imprezy usłyszeli wrzaski z toalety, a następnie okrzyk: „Doda bije się z Szulim!!!”. Potem Szulim sobie poszła, Doda wróciła do zabawy, a na miejsce przyjechała policja. Żeby było śmieszniej, rzecz się działa w szalecie Klubu Kultura w podziemiach Chorzowskiego Centrum Kultury. Panie pokazały kulturę przez duże K. Natasza Urbańska powinna im podziękować. Od tej pory już nie tylko ona będzie się kojarzyć z tarzaniem się po podłodze miejskich ubikacji.
*
Skoro jesteśmy przy celebrytach, to Ryszard Czarnecki nazwał wicepremier Bieńkowską lalką Barbie, ale nie zamierza za to przepraszać. "Wypowiedź pani premier była dyskwalifikująca (ta o klimacie - przyp. red.). Ale tak, przesadziłem i chciałbym publicznie przeprosić: doszły mnie pewne sygnały z otoczenia lalki Barbie, że poczuła się ona urażona porównaniem jej do pani premier. Przepraszam więc lalkę Barbie." Doda i poseł Czarnecki mają niestety wiele wspólnego.
*
Żona byłego prezydenta. Lecha Wałęsy, przyznała, że jej książka „Marzenia i tajemnice” niewiele zmieniła w jej małżeństwie, a polityka wciąż jest dla Wałęsy najważniejsza. "Mój mąż został w tamtym świecie, świecie polityki. Polityka go niemal do reszty pochłonęła. Bardzo mi go żal. On nie może się odnaleźć. Czegoś chce, ale nie wie czego. " I to jest bardzo trafna diagnoza.
*
Z kolei rumieńców nabiera historia małżeńskiego kryzysu Wojciecha Jaruzelskiego z romansem z opiekunką w tle. Po przyniesieniu do szpitala "rosołku pokoju" żona generała zaczęła szukać winy w sobie: "Może byłam niedoskonałą żoną, bo nie byłam pokorna, a mąż był wychowywany w bardzo katolickiej rodzinie, gdzie pokora jest na pierwszym miejscu" – wyznała Jaruzelska w "Super Expressie". Z całej historii najbardziej powinien cieszyć się sąd. Skoro taki samiec alfa z generała, to i na ławie oskarżonych usiedzi. A w przerwach żona na zmianę z opiekunką będą podawały rosołek.
*
Według Tomasza Nałęcza prezydent Komorowski nie musi odznaczać Pułkownika Kulińskiego Orderem Orła Białego. "Już go uhonorował obecnością na filmie" - stwierdził Nałęcz. Ładnie ze strony prezydenta, że nie zasnął. No, ale jaki prezydent, taki sposób okazywania czci narodowym bohaterom.
*
Sławomir Nowak, były minister transportu, nie ma nic na sumieniu. Tak przynajmniej mówi Paweł Graś, były rzecznik rządu o byłym członku rządu Donalda Tuska, który został oskarżony o złożenie pięciu nieprawdziwych oświadczeń majątkowych. "Jestem przekonany o niewinności ministra Nowaka. Znam go tyle lat. (…) Trudno ministrowi Nowakowi zarzucić, że próbował ukryć swój majątek, w postaci zegarka, skoro przez cały czas ten zegarek na ręce nosił. I publicznie go pokazywał." Innymi słowy: złodziej jest niewinny, jeśli z łupami obnosi się publicznie. I ten pan był rzecznikiem rządu?
*
Wpadka z paczką papierosów Hanny Lis, które podczas prowadzonej przez nią telewizyjnej „Panoramy” znalazły się na wizji, dała asumpt do żartów internautom oraz do oceny reklamowych możliwości prezenterki przez tabloidy. "Hanna Lis jest szalenie atrakcyjna dla reklamodawców. To nowoczesna, agresywna i piękna dziennikarka. Inne kobiety z chęcią będą kopiować nie tylko jej ubiory, lecz także styl życia" – zachwalał ją w „Super Expressie” medioznawca, prof. Wiesław Godzic. Tyle zachwytów nad jednym Lisem. To dwa Lisy na reklamie mogłyby zbić fortunę.

Dorota Łosiewicz



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła