Miszmasz na sobotę

opublikowano: 29 marca 2014

O transferze roku, granicach cynizmu premiera Tuska i wierze Ewy Kopacz... Trzeba też przyznać, że z golami Kamiński ma trochę racji. Tym „Miśkiem” Platforma strzeliła sobie pięknego samobója.

Michał Kamiński powiedział podczas przemówienia o swoim skoku na listy PO: - Chcę udowodnić i muszę udowodnić, że ten transfer - nie bójmy się tego słowa - to był transfer dobrego zawodnika do świetnej drużyny. Ale jeszcze ten zawodnik musi zacząć strzelać bramki i obiecuję, kochani, będę strzelał dla was gole. Wygramy -

Trzeba przyznać, że z golami Kamiński ma trochę racji. Tym „Miśkiem” Platforma strzeliła sobie pięknego samobója.

-

Poseł Platformy Obywatelskiej Adam Szejnfeld pokazał klasę i prawdziwą empatię w rozmowie z protestującymi w Sejmie rodzicami niepełnosprawnych dzieci. Kiedy jedna z kobiet zarzuciła mu, że parlamentarzyści dbają tylko o własne podwyżki, stwierdził, że: „posłowie od 18 lat nie mieli podwyżki ” i poprosił, by nie kłamała. Zróbmy coś dla posła Szejnfelda w najbliższych wyborach. Wyślijmy go do uczciwej roboty. By żyło się lepiej!

-

Zwolennikiem protestu rodziców nie jest też wielki miłośnik insektów Stefan Niesiołowski. Protestujący rodzice nie mogli liczyć niestety nawet na koszyk mirabelek czy szczawiu przyniesiony od posła - Nie jest właściwą metodą okupowanie sejmowego korytarza, pokazywanie się z chorym dzieckiem i krzyczenie: „natychmiast żądam pieniędzy”. To szantaż - orzekł Stefan Niesiołowski.

Pan poseł chyba nie słuchał expose Donalda Tuska z 2007 roku, a przynajmniej wyszedł z sali, gdy premier mówił: - Pomoc ze strony państwa mają otrzymywać ci najsłabsi, a nie ci najsilniejsi. Chcemy pomóc, także poprzez wzrost płac, nie tym, którzy najskuteczniej potrafią walczyć o swoje prawa, ale tym, którzy pozbawieni są szansy twardego egzekwowania swoich praw i korzyści. Sprawiedliwe państwo bierze pod opiekę zawsze najsłabszych, nigdy najsilniejszych -

Co dzieli szantaż od opieki? Siedem lat rządów PO.

-

Niestety wszystko wskazuje na to, że swojego expose nie pamięta sam premier Tusk. - Kolejni posłowie mogą prowokować kolejne grupy do radykalnych form protestu jak okupacja holu w Sejmie. Pozostawiam to ocenie, jakie są zachowania posła Palikota czy Mularczyka. To jest dwuznaczne i trudne do zaakceptowania. Są granice cynizmu - zawyrokował Pan premier. I tu zbił mnie z tropu. Do tej pory byłam przekonana, że jego cynizm jest bezgraniczny.

-

Dla rodziców pieniądze ciężko znaleźć, znalazły się za to pieniądze i to niemałe na system komputerowy dla bezrobotnych. Ministerstwo Pracy wydało 49 mln złotych na stworzenie portalu dla osób potrzebujących pomocy społecznej, w tym bezdomnych. Serwis, chyba żartobliwie nazwano „Emp@tia”. Oferuje on m.in. możliwość składania elektronicznych wniosków. Niestety dostępny jest jedynie dla tych internautów, którzy posiadają podpis elektroniczny lub zaufany profil na platformie ePUAP. Może właśnie dlatego w ciągu czterech miesięcy przesłano zaledwie kilkadziesiąt wniosków. Wszak niewielu polskich bezrobotnych biega na co dzień z laptopem pod pachą. Niestety zachłyśnięty postępowością rząd musiał to przeoczyć.

-

Zaskoczyła ostatnio Ewa Kopacz. Powiedziała: - Jestem wierząca -

Po chwili przerwy dodała uspokajająco: - Wierzę, że (Bartosz Arłukowicz) skróci kolejki do lekarzy -

Wiara, to odpowiednie słowo, bo by uratować polską służbę zdrowia potrzebny jest cud. I to nie ten Tuska.


CAŁY TEKST NA wPolityce.pl



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła