E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Nie możemy poddać się dyktatowi współczesnych jakobinów

opublikowano: 11 stycznia 2014

Odświeżam sobie właśnie klasykę polskiego kina. W ostatnich dniach na widelcu mam smakowite i wykwintne filmy Andrzeja Wajdy z czasów jego wielkości. Po fenomenalnie odnowionej wersji na Blu Ray absolutnego w każdym wymiarze arcydzieła „Ziemia obiecana”, wczoraj odpłynąłem w świat mojego ukochanego filmu Wajdy.

 „Danton” z wielkimi rolami Gerarda Depardieu, Wojciecha Pszoniaka ( Maximilian Robespierre), Bogusława Lindy ( „Anioł śmierci” Saint Just) czy zamarłego w kilka tygodni temu świetnego reżysera „Intymności” Patrica Chéreau (Camille Desmoulins), jest najbardziej przenikliwym filmem analizującym umysły architektów Rewolucji Francuskiej. Jest to o tyle istotny temat, że właśnie ta rewolucja dała początek czerwonemu pochodowi przez Europę, nadając mu najróżniejsze barwy ( od trójkolorowej na polach Wandei, przez brunatną i czerwoną). Dziś jej ducha czuć w rewolucji nowej lewicy, która jedynie zmieniła metody walki z odwiecznym wrogiem, nie porzucając swojego celu.

Andrzej Wajda w „Dantonie” skupia się na walce ( bądź co bądź, przepuszczonego przez propagandowe sito) Georgeasa Dantona z Maximilianem Robespierrem- „nieprzekupnym” ideologiem, który po przekuciu dusz Francuzów, zapragnął nawet zastąpić Boga swoją projekcją „opatrzności” ( skąd my to znamy?). Wojciech Pszoniak w doskonały sposób obnaża szaleństwo człowieka odpowiedzialnego za najgorsze lata terroru i ludobójstwa w imię „wolności, równości i braterstwa”. Szaleństwa, które doprowadziło do tego, że w imię „wyzwolenia” ludu, posyłano ten lud na gilotynę. Co spowodowało, że spokojny prawnik, przeciwnik kary śmierci i intelektualista dziś staje na jednej historycznej półce z Adolfem Hitlerem, Józefem Stalinem i Pol Potem? Napisano na ten temat tomiska analiz, i nie zamierzam wchodzić w króciutkim komentarzu w tą fascynującą kwestię. Zbrodniczość Rewolucji Francuskiej ma wiele aspektów i przyczyn, które wymagają szczególnej uwagi. Jedną z nich był szaleńczy antykatolicyzm, antyklerykalizm i nienawiść do krzyża ( w ciągu kilku lat Rewolucji zginęło o wiele więcej ludzi niż w ciągu kilku setek lat istnienia Inkwizycji) sączony przez lata przez „postępowych” ideologów takich jak Jean-Paul Marat. Rok 1789 był jedynie kropką nad i wieloletniego rozkładania starego porządku, i budowania świata bez Boga i wartości, które zbudowały naszą cywilizację.

U Wajdy jakobińska nienawiść jest skondensowana w postaci mrocznego Saint Justa doskonale zagranego przez Lindę. To on bez przerwy judzi, podszeptuje i w końcu burzy się na jakikolwiek przejaw człowieczeństwa Robespierra. Jest jak doskonały propagandysta komunistycznych i nazistowskich gazet z okresu dwóch postjakobińskich terrorów. Dzisiaj również coraz wyraźniej słyszymy to podszeptywanie, ciągłe judzenie przeciwko „brzuchatym biskupom”, „czarnym” etc. Niemal każdego dnia następcy ( wciąż kieszonkowi na szczęście) anioła śmierci upominają tych, którzy łamią dogmat o „rozdzieleniu państwa od Kościoła”, mający coraz częściej twarz jawnego rugowania z funkcji publicznych wyznawców Jezusa.

Gołym okiem widać, że interesy panstwa Watykan są w wielu punktach sprzeczne z interesem Polski - dlaczego więc nie postępujemy z Watykanem (…) Dlaczego więc polscy politycy nie poślą Watykanu - bezczelnego, aroganckiego, roszczeniowego obcego kraju, wykorzystującego Polskę i śmiejącego się jej w twarz, do wszystkich diabłów?

czytam właśnie na blogu gwiazdeczki niszowej telewizji i „intelektualistki” o poziomie intelektualnym biurka, na którym Jean Paul- Marat pisał swoje antykatolickie paszkwile. Wcześniej podobne rzeczy wygłaszał też prof. Jan Hartman, którego niestety nie można zbyć wzruszeniem ramion. Również w tekstach prof. Magdaleny Środy, osoby o sporej wiedzy i intelekcie, można przeczytać lepiej opakowaną propagandę o równie przerażającej wymowie. Oboje w przeciwieństwie do prostackich harcowników od nihilisty z Biłgoraja mają spoty wpływ na wykuwanie konkretnego stosunku do ludzi wierzących. Czy wielka fala neojakobińskiej propagandy, jakiej nasilenie obserwujemy w ostatnich latach zatrzymuje się jedynie na poziomie werbalnym? Zdumiewająca i zupełnie bezczelna nagonka na wiceministra Michała Królikowskiego, który ma czelność eksponować swoją wiarę, mająca miejsce w mediach bez przerwy przypominających o pluralizmie i poszanowaniu praw człowieka daje odpowiedź na to pytanie.

W filmie Wajdy jest fantastyczna scena, gdzie widzimy jak zwolennicy Dantona po jednym, głośniejszym i bardziej stanowczym wystąpieniu Robespierra, masowo odcinają się od przyjaciela i składają w żałosny sposób samokrytykę. Najdobitniejszym tego przykładem jest uległość Bourdon ( Andrzej Seweryn), który publicznie porzuca swoje wartości by przypodobać się „postępowcom” od Maximiliana. Patrząc na obrady Sejmu widzimy coraz więcej Bourdonów, którzy porzucają wiarę, wartości pod pręgierzem poprawności politycznej i laicyzmu. Czy my też staniemy się jak tchórze z otoczenia Ludwika XVI-ego, którzy otworzyli wrota dla rewolucyjnego szaleństwa? Czy zamykanie okiennic niczym średniowieczni „marranos” może przynieść jakikolwiek skutek? Pozwolę sobie zacytować fragment mojego tekstu, który pojawił się na tym portalu kilkanaście miesięcy temu i dotyczył jedynie uległości w kwestii rugowania symboli chrześcijańskich z miejsc publicznych. Wybitny żydowski prawnik Joseph H.H. Weiler, zauważył, że oddaliśmy jako chrześcijanie pole walki o nasze prawa i nawet w takiej warstwie jak zdejmowanie krzyża z miejsc publicznych poddaliśmy się bez walki. A władze, jak zauważa prawnik, które ogałacają ściany z krucyfiksów, nie zajmują żadnej „neutralne pozycji”, tylko w jasny sposób opowiadają się po stronie jednej ze stron konfliktu. Dlatego nie możemy poddać się dyktatowi współczesnych neojakobinów, którzy wynaleźli nowe metody ścinania na gilotynie. Ich osobowość naprawdę nie różni się znacząco od architektów terroru. Jeszcze raz zachęcam do seansu filmu Wajdy, który dziś nabiera nowego sensu.

Łukasz Adamski



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.