E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Niemieckie media w Polsce dostają instrukcje z zagranicy!

opublikowano: 21 marca 2017
Niemieckie media w Polsce dostają instrukcje z zagranicy! lupa lupa
Fratria

Na łamach nowego numeru tygodnika „wSieci” czytamy o opublikowanym przez portal wPolityce.pl i Wiadomości TVP liście Marka Dekana, szefa niemiecko-szwajcarskiego koncernu medialnego, w którym w bezpardonowy sposób instruuje on swoich pracowników na temat linii ideologicznej, jaką mają reprezentować w swoich publikacjach.

W swoim tekście pt. „Maski opadły!” Wojciech Biedroń komentuje treść ujawnionego listu: „Pracodawca dziennikarzy w sposób przejrzysty sugeruje im, jak mają opisywać polską rzeczywistość polityczną. Mają mianowicie straszyć odbiorców tym, że na skutek działań rządu PiS (próba storpedowania reelekcji Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej) Polska zostanie zdegradowana do „Europy drugiej prędkości” („Unia Europejska nauczyła się, że o jedność nie warto zabiegać za wszelką cenę”)”.


Dziennikarz tygodnika zauważa również, że taka forma wpływu na polski rynek medialny nie pojawiła się nagle, ale funkcjonuje już od dłuższego czasu: „Jeszcze w lutym ub.r. austriacki prezes i polskie władze niemiecko-szwajcarskiego wydawnictwa urządziły pogadankę dla dziennikarzy „Faktu”, której przesłanie sprowadzało się do tezy, że nowy polski rząd jest największym wrogiem. Kulisy politycznych manipulacji w redakcji „Faktu” ujawnił już w zeszłym roku dziennikarz TVP Cezary Gmyz. Z opublikowanych przez niego nagrań rozmowy między ministrem w rządzie Tuska, Pawłem Grasiem, a biznesmenem Janem Kulczykiem wynika, że Graś podejmował interwencje w rządzie kanclerz Angeli Merkel, by odwołać ówczesnego redaktora naczelnego ‘Faktu’”.


Wojciech Biedroń podkreśla także, że słowa napisane przez Marka Dekana mają bezpośrednie przełożenie na treści publikowane przez wydawane przez koncern media: „Słowa Dekana w mig łapią wydawcy i niektórzy dziennikarze mediów należących do RASP. Przykładami niech będą np. okładka „Newsweeka”, na której Jarosław Kaczyński pali flagę unijną, czy histeryczne teksty publicystów wieszczących w Polsce autorytaryzm. Takie materiały to codzienność w wydawanych w Polsce, a należących do Niemców, mediach”.


Publicysta obala też tłumaczenia polskiej części koncernu, jakoby listy prezesa miały charakter niezobowiązującego komentarza bieżących wydarzeń, powołując się na rozmowy z dziennikarzami, którzy przyznają, że niestosowanie się do narzuconej im linii ideologicznej może skutkować utratą pracy: „Właściwie jest tylko jedna linia, którą reprezentuje redakcja. Ci, którzy myślą inaczej, ukrywają swoje poglądy, ale wyczuwają presję związaną z polityczną doktryną firmy. Przed wyborami w 2015 r. można było jeszcze się silić na obiektywizm, ale po wyborach gazeta jak walec rozjeżdża niemal wszystkie projekty rządu, oprócz programu 500+ – mówi jeden z dziennikarzy „Faktu”. Zdaniem naszych rozmówców z „Faktu” i portalu Onet wewnętrzna opozycja wobec jednostronnej polityki redakcyjnej jest słaba, bo dziennikarze boją się, że stracą pracę, a kierownictwo redakcji całkowicie popiera antyrządowy kurs całego koncernu”.


Z kolei Maciej Pawlicki w artykule pt. „Hakata Dekana” nie szczędzi gorzkich słów na temat postawy szefostwa koncernu:


Herr Lagerführer Dekan nie czuje żadnego wstydu. Wręcz przeciwnie – zachowuje się jak na swojej plantacji, wśród pokornie skulonych niewolników. Wydaje im rozkaz: „Na autostradzie unijnej integracji pojawia się nie tylko pas szybkiego i wolnego ruchu, ale też parking. I to jest właśnie moment, gdy do gry włączają się wolne media, takie jak my. [...] Podpowiedzmy im co zrobić, żeby pozostać na pasie szybkiego ruchu i nie skończyć na parkingu”.


Publicysta „wSieci” zauważa także, że problem przejęcia polskich mediów przez niemieckie holdingi miał swój początek zaraz po upadku PRL: „Na początku lat 90. XX w., Komisja Likwidacyjna tytuły właściciela niemal wszystkich mediów drukowanych Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej „Prasa-Książka-Ruch” sprzedawała za symboliczne sumy niemieckim wydawcom. Kluczową postacią tej Komisji Likwidacyjnej prasy, m.in. regionalnej, był młody liberał Donald Tusk. Ze wszystkich dopuszczonych do głosu stron trwał jeden wielki chór zapewnień, że narodowość właściciela nie ma absolutnie żadnego znaczenia dla treści, które będą się w tych – oczywiście nadal polskich (choć już należących do Niemców) – gazetach pojawiać, bo przecież żaden Niemiec nie ośmieli się dyktować polskim redaktorom i dziennikarzom, co mają pisać”.


Maciej Pawlicki stawia sprawę jasno – taki stan rzeczy jest niedopuszczalny! Takie traktowanie mediów nie może mieć miejsca i czas coś z tym zrobić.


„Polscy dziennikarze i redaktorzy zatrudnieni w mediach Ringier Axel Springer Polska zostali przez swego niemieckiego nadzorcę smagnięci batem na oczach całej Polski, całego świata. Jeśli nie nastąpi ich gwałtowny bunt i masowy exodus z tego Niemieckiego Obozu Propagandy albo nie nastąpi natychmiastowa dymisja bezczelnego, gardzącego Polską i Polakami Dekana, będzie to oznaczać absolutny koniec wiarygodności mediów wydawanych przez ten niemiecki koncern”.


Więcej na temat niemieckiej kontroli nad polskimi dziennikarzami w nowym numerze „wSieci”, dostępnym już od 20 marca, także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.


Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół www.SiećPrzyjaciół.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.