E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Nowy numer "Sieci": Od premiera do hejtera

opublikowano: 25 kwietnia 2020
Nowy numer "Sieci": Od premiera do hejtera

W nowym numerze „Sieci” dziennikarze prezentują kulisy upadku Donalda Tuska. Były premier znaczy coraz mniej. Reaguje agresją i frustracją.

W nowym numerze „Sieci” dziennikarze prezentują kulisy upadku Donalda Tuska. Były premier znaczy coraz mniej. Reaguje agresją i frustracją. Atakuje już nie tylko polski rząd, lecz także Viktora Orbána. Zwycięstw dobrze nie skonsumował, a na porażkach niczego się nie nauczył. Czy właśnie oglądamy Donalda Tuska, który sam przed sobą przyznaje, że w poważnej polityce nie będzie już nigdy istotną postacią?

Marek Pyza i Marcin Wikło w artykule „Z wysokiego konia” analizują historię kariery politycznej byłego premiera z Platformy Obywatelskiej. Ich zdaniem Tusk coraz bardziej jest odsuwany od politycznej elity i nie ma w swoich rękach żadnej znaczącej władzy, tak jak było to kiedyś.

Przewodniczenie Europejskiej Partii Ludowej, choć to największa frakcja w Parlamencie Europejskim, jest jednak degradacją do drugiej ligi. Jako zapalony sportowiec Tusk zapewne odczuł to boleśnie. Stąd ta frustracja i niezgoda na rzeczywistość, która w polityce krajowej przyznaje rację jego największym rywalom.

W tekście przytoczono ostatnie wpisy polityka, który w bezpardonowy sposób krytykuje działania rządu i pomoc spółek skarbu państwa w walce z pandemią koronawirusa. – Kiedyś mogło się wydawać, że jest bardziej finezyjny w wypowiedziach, ale to była sprawna socjotechnika. Dbał o PR i miał do tego sztab ludzi. Teraz jest sam. Zajmuje coraz mniej eksponowane stanowiska, chcąc zaistnieć w mediach, musi się wypowiadać w sposób skrajny i musi swoje oceny eskalować – czytamy w wypowiedzi byłego szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego dla tygodnika.

Dziennikarze przybliżają także kulisy ataku Donalda Tuska na węgierski rząd Viktora Orbana. Założyciel Platformy Obywatelskiej w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Der Spiegel” powiedział, że: „Carl Schmitt byłby bardzo dumny z Viktora Orbana”. Słowa te odbiły się szerokim echem w węgierskiej prasie. Wywołało to niemałe oburzenie, także w węgierskich środowiskach żydowskich, przytoczony przez byłego polskiego premiera Carl Schmitt to bowiem niemiecki prawnik, w latach 1933-1945 członek NSDAP, który swoimi teoriami uzasadniał ideologiczne podstawy dyktatury nazistowskiej i rządów Hitlera.

To wydanie tygodnika „Sieci” rozpoczyna list „Do braci Węgrów: To Tusk powinien Was przeprosić”, będący reakcją na cykl publikacji „Faktu” wydawanego przez szwajcarsko-niemiecki koncern w Polsce.

Na łamach nowego numeru „Sieci” Michał Karnowski rozmawia z prof. Zdzisławem Krasnodębskim, socjologiem, filozofem społecznym, publicystą, posłem do Parlamentu Europejskiego („Te wydarzenia zapamiętają pokolenia”). Prof. Krasnodębski komentuje obecną sytuację związaną z epidemią koronawirusa i tego, jakie może mieć ona skutki w przyszłości.

Zauważa, że… mimo postępującej globalizacji rzadko zdarzają się sytuacje o tak prawdziwie globalnym, wszechogarniającym charakterze. W tym wymiarze można to porównać do wojen światowych, które nawet jeśli nie toczyły się na całym świecie, to ich echa i konsekwencje docierały do każdego zakątka ziemi, wpłynęły na losy całego świata. To, co uderza w kryzysie wywołanym epidemią COVID-19, to podobieństwa zagrożeń, z jakimi stykają się ludzie w każdym miejscu […]. Warto też zauważyć, że to pierwszy tak głęboki kryzys uderzający w pokolenie do tej pory żyjące w warunkach rozwoju gospodarczego, otwartych granic, nieograniczonych – wydawało się – możliwości.

Profesor stwierdza również: […] ta epidemia w jakimś sensie cofa nas w historii. Wywołuje poczucie bezradności, zamknięcia, lęku przed zarażonymi. Podaje w wątpliwość optymizm wywołany postępem technicznym, rozwojem systemów cyfrowych […]. Bez wątpienia to przeżycie dla wielu ludzi będzie momentem o tyle przełomowym, że skłaniającym do ponownego odczytania sensu własnej egzystencji. Możliwe, że to chwilowe, że ludzkość szybko wróci do stanu pierwotnego. Ale jakiś ślad bez wątpienia pozostanie. Mam nadzieję, że także w podejściu do spraw publicznych, wspólnych.

Maja Narbutt w artykule „Walczyłem o każdy oddech” omawia przypadek 47-letniego Roberta, który… ciężko przechorował infekcję koronawirusem. Zetknął się ze skrajnie wrogą reakcją mieszkańców swojej miejscowości. On i jego partnerka byli pierwszymi chorymi w Kalwarii Zebrzydowskiej, informacje o zakażeniu pojawiły się na lokalnych portalach […]. Ta historia tłumaczy, dlaczego w mediach relacje osób, które chorowały na koronawirusa, prawie się nie pojawiają […]. Relacja Roberta jest wyjątkowa: przeszedł chorobę bardzo ciężko. Wydawało się wręcz, że może być jedną z osób, które uwzględni się w ponurej statystyce ofiar wirusa. Narbutt zaznacza: Wszystko wskazywało na to, że nie powinien przechodzić infekcji COVID-19 tak ciężko. Nie tylko z uwagi na wiek, lecz przede wszystkim ze względu na ponadprzeciętną wydolność organizmu i sprawność fizyczną. Były żołnierz zawodowy, który odbył misję w Afganistanie i Iraku, skoczek spadochronowy i instruktor strzelectwa oraz narciarstwa, był w doskonałej formie. Jednak bardzo szybko się okazało, że choroba postępuje błyskawicznie […]. Podobny przebieg choroby zdarza się dość często – choremu wydaje się, że najgorsze ma już za sobą. I właśnie wtedy następuje piorunujący i niekiedy śmiertelny atak koronawirusa, który zajmuje i pustoszy płuca.

Autorka opisuje, co mężczyzna widział w szpitalu: Nigdy nie zapomni tego, co działo się na tej sali. Niektórych pacjentów zasłaniały parawany, innych mógł zobaczyć. Trudno mu wymazać z pamięci pewne obrazy, będą już go prześladować. Nie chce podawać szczegółów, jednak o tym, jak wyglądają i co czują krytycznie chorzy na koronawirusa, mówili już lekarze – pacjenci puchną, sinieją i mają wrażenie, jakby byli duszeni pętlą lub znajdowali się pod wodą. W początkowym okresie chory ma też pełną świadomość, podaje mu się więc środki farmakologiczne, które mają zmniejszyć aktywność układu nerwowego. Czasem nie można zrobić nic więcej.

O argumentach „za” i „przeciw” zniesieniu epidemiologicznych zasad społecznej kwarantanny pisze Konrad Kołodziejski w artykule „Czy znieść lockdown? Za i przeciw”. Przytacza powody, które przemawiają za rozmrożeniem gospodarki:

Według niektórych wyliczeń każdy dzień pozostawania w zamrożeniu kosztuje polską gospodarkę ok. 8 mld zł. Łatwo więc wyliczyć, że gdyby taki stan miał się jeszcze utrzymać, to już w czerwcu budżet państwa może zanotować deficyt pogłębiający się z każdym kolejnym tygodniem o kilkadziesiąt mld zł. W takiej sytuacji w drugiej połowie roku z polskiej gospodarki nie byłoby już prawdopodobnie czego zbierać. Jeśli do tego dojdzie, to ponowne wychodzenie na prostą zajmie nam wiele lat. 

Dziennikarz powyższe argumenty kontruje racją „przeciw” i wiąże kryzys zdrowotny z katastrofalnymi konsekwencjami dla gospodarki:

Gdyby bowiem doszło do rozprzestrzenienia się epidemii na skalę porównywalną z Włochami, to i tak nie udałoby się uratować gospodarki. Na kryzys ekonomiczny nałożyłaby się bowiem również katastrofa zdrowotna. Gdyby bowiem doszło do rozprzestrzenienia się epidemii na skalę porównywalną z Włochami, to i tak nie udałoby się uratować gospodarki. Na kryzys ekonomiczny nałożyłaby się bowiem również katastrofa zdrowotna.

Przemysław Barszcz w artykule „Biebrza w ogniu” opisuje okoliczności wybuchu pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym oraz ujawnia skalę zniszczeń przyrody.

Pożar, prawdopodobnie będący wynikiem podpalenia wybuchł 12 kwietnia 2020 r., w Niedzielę Wielkanocną. Zanim został ugaszony, strawił niemal 170 ha torfowisk. Po nim do pożarów doszło jeszcze kilkukrotnie. 19 kwietnia 2020 r. wybuchł kolejny pożar, jeden z największych pożarów od czasów wojennych burz ognia, nie tylko w Polsce, lecz i w tej części Europy. Tym razem, co znamienne, pożar ogarnął bagna. Do momentu, kiedy piszę te słowa, czyli 23 kwietnia, płomienie strawiły olbrzymi obszar 7 tys. ha – najpiękniejszych i unikatowych siedlisk, jakie można sobie wyobrazić.  

Dziennikarz szczegółowo opisuje katastrofalne skutki pożaru dla lokalnego środowiska naturalnego:

Na wypalone przestrzenie, zwłaszcza jeżeli ponownie nie przesyci ich woda, mogą wkroczyć wtórne, jednolite łany trzcin i innych, także inwazyjnych roślin, zmieniając i zubażając oblicze dotychczasowych, różnorodnych siedlisk. Bardzo groźną perspektywą jest zapalenie się głębszych warstw torfu. Jeżeli do tego dojdzie, co nie jest wykluczone, podziemny ogień może się tlić miesiącami, a nawet latami. Oprócz oczywistych konsekwencji takiego zjawiska należy zdać sobie sprawę, że warstwy torfu odkładały się od tysięcy lat, a ich odtworzenie nie jest możliwe. Podobnie dzieje się, jeżeli torfowisko wyschnie – wówczas umiera.

W tygodniku przeczytać można także komentarze bieżących wydarzeń pióra Krzysztofa Feusette’a, Doroty Łosiewicz, Bronisława Wildsteina, Andrzeja Rafała Potockiego, Marty Kaczyńskiej-Zielińskiej, Macieja Pawlickiego, Aliny Czerniakowskiej czy Katarzyny i Andrzeja Zybertowiczów.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 27kwietnia br., także w formie e-wydania – polecamy tę formę lektury, by przeczytać bieżące wydanie tygodnika, nie trzeba przecież wychodzić z domu, wystarczy kliknąć:http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl  i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.

Zobacz także: "Sieci": Kłamstwa Putina


 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.