Archiwum

Wydanie nr 4/2018 (59)

W STULECIE NIEPODLEGŁOŚCI

10
POWSTANIA – NORMA XIX-WIECZNEGO ŚWIATA MARTYNA DESZCZYŃSKA
14
TOMASZ ARCISZEWSKI. W SŁUŻBIE POLSKIEJ SPRAWIE MARIOLA KACA-BŁASIŃSKA
17
WOJCIECH KORFANTY – ZAPOMNIANY OJCIEC NIEPODLEGŁOŚCI ADAM MICHALAK

WEHIKUŁ CZASU

20
KWIECIEŃ MICHAŁ KOMUDA

KALENDARZ HISTORYCZNY AGAD

24
JÓZEF SZUMLAŃSKI – NIEDOSZŁY BISKUP BIAŁORUSKI, 25 KWIETNIA 1670 r. JACEK KROCHMAL

FELIETONY

26
TEOLOGIA NARODU JANA PAWŁA II GRZEGORZ GÓRNY
49
1928 PAWEŁ SKIBIŃSKI
65
WASZYNGTON: ZAPISKI KONSERWATYSTY RYSZARD CZARNECKI
65
WIECZNOŚĆ, KTÓREJ NIE BYŁO PIOTR SKWIECIŃSKI
73
LOGIKA TOTALITARYZMU MAREK JUREK
83
ZAMACH STANU ANTONI DUDEK
83
PAPIEŻ W HIROSZIMIE PAWEŁ KOWAL
98
RAKOWIECKA 37 ANDRZEJ SKWARCZYŃSKI

TEMAT MIESIĄCA

27
NIEMIECKIE PRZEDSIĘBIORSTWO PAŃSTWOWE AUSCHWITZ ARTUR JANICKI
30
WYBORCZY PRZEKRĘT XX STULECIA KRZYSZTOF JASIEWICZ
33
ŚWIAT À LA GROSS PIOTR GONTARCZYK
36
POLSKA WOBEC HOLOKAUSTU JAN ŻARYN
39
JAK ADOLF HITLER ZOSTAŁ ANTYSEMITĄ ALEKSANDER POPIELARZ

BITWA MIESIĄCA

42
DĘBE WIELKIE 1831 KAROLINA WANDA GAŃKO

DUSZA KONTUSZA

46
PODSKARBI DYMITR CHALECKI HENRYK LITWIN

ZDARZYŁO SIĘ

50
SYBERYJSKIE DZIECI CESARZOWEJ AGNIESZKA HAŁABURDZIN-RUTKOWSKA

PRASPORT

52
KRYPTONIM „OBIEKT” GRZEGORZ MAJCHRZAK

TERYTORIUM

55
JAK STALIN ODEBRAŁ NAM ŚWIĘTĄ SIEKIERKĘ... MAREK SKALSKI

ZIEMIAŃSTWO

59
JEDYNY PAN ZAMKU W PRL ROMANA RUPIEWICZ

POLONIA

62
AMBASADORZY POLSKIEJ HISTORII ZA OCEANEM KRZYSZTOF TARKA

POLITYKA HISTORYCZNA

66
SOWIETYZACJA „LUDOWEGO” WOJSKA POLSKIEGO? MAREK SKOLIMOWSKI
69
O LWP NIECO INACZEJ JANUSZ ODZIEMKOWSKI

WŁADCZYNIE

72
RYCHEZA MAREK BARAŃSKI

PEŁNA KULTURA

74
KAZIMIERA IŁŁAKOWICZÓWNA. DWORY DZIECIŃSTWA JAROSŁAW KOSSAKOWSKI
78
O JANUSZU BOLEŚCIE-KRASIŃSKIM WALDEMAR ŻYSZKIEWICZ
80
W KRĘGU KLIO RAFAŁ ŁATKA

PUPILE HISTORII

84
PREZYDENCIE, WEŹ PSA! MAGDALENA SZCZEPANIAK

Z KOTŁA DZIEJÓW

85
ZA WCZEŚNIE NA BLIZNY AGNIESZKA ŻUREK

ZE ZBIORÓW MPW

86
DZIECIĘCE PAMIĘTNIKI MICHAŁ TOMASZ WÓJCIUK

CZYM STRZELAĆ

87
SZTUCER NA TYGRYSY KACPER GROCHOCKI

DIABEŁ NIE MÓGŁ

88
MUZA SARMACKA ELŻBIETA DRUŻBACKA JOANNA PUCHALSKA

SZLACHETNE ZDROWIE

90
POŁOŻNYM W HOŁDZIE KRZYSZTOF ŻARYN

TAJEMNICE ARCHIWUM AKT NOWYCH

92
LALKI PANI PADEREWSKIEJ KATARZYNA WYSOCZYŃSKA

NAC PREZENTUJE

93
KAZIMIERZ NOWAK – NIEZŁOMNY PODRÓŻNIK WANDA ZIELEŃSKA

HISTORIA OKŁADKI

96
POWSTAŃCZYM SZLAKIEM MICHAŁ KORSUN

OPOWIEŚCI IPN

99
NIEZWYKŁY SLAJD – ŚMIERĆ MJR. „HUBALA” KONRAD WIESŁAW ŚLUSARSKI
okładka
 
 

Fenomen Polaków ratujących Żydów


Trudno pojąć maluczkim, że w czasie II wojny światowej mogliśmy mieć własne państwo, a jednocześnie nie kolaborować z III Rzeszą.

W latach II wojny światowej Polskę i Polaków reprezentował rząd RP na uchodźstwie i podlegające mu Polskie Państwo Podziemne, oparte na prawie i posiadające struktury tak wojskowe (Armia Krajowa licząca ok. 400 tys. żołnierzy i oficerów), jak i cywilne z Delegaturą Rządu na Kraj (liczącą ok. 50 tys. urzędników pracujących w konspiracji). Co najmniej od lata 1942 r. strona polska na prośbę żydowskiej wprowadziła ratowanie Żydów do agendy celów wojennych. Latem 1942 r. Zofia Kossak napisała słynny „Protest” w prasie konspiracyjnej i powołała oddolnie do życia Komitet Pomocy Żydom „Żegota”; w ciągu kilku tygodni udzielono pomocy kilkuset osobom potrzebującym. Odzew instytucjonalny był także natychmiastowy; zgłosiło się do niej m.in. Kierownictwo Walki Cywilnej, by wspomóc jej akcję swoim apelem, który ukazał się w „Rzeczpospolitej Polskiej”, a także szef Departamentu Spraw Wewnętrznych Delegatury, Leopold Rutkowski, który postanowił, by Komitet przekształcić w kolejny organ podziemnego państwa. Konspiracja żydowska z kolei podjęła decyzję o zadeklarowaniu swej lojalności wobec Polskiego Państwa Podziemnego. Uczynili to zarówno syjoniści i komuniści z Komitetu Narodowego Żydowskiego, jak i socjalistyczny BUND. Już w grudniu 1942 r. Rada Pomocy Żydom „Żegota” z Lucjanem Grobelnym z PPS na czele i przedstawicielami Żydów, była gotowa do działania i została afiliowana przy Departamencie Spraw Wewnętrznych Delegatury, której pełnomocnik reprezentował premiera rządu RP na okupowany kraj. Rada składała się z referatów zadaniowych (m.in. dziecięcego, mieszkaniowego czy fałszowania dokumentów) oraz struktury terytorialnej. Pomoc była finansowana z budżetu rządu RP przygotowywanego na uchodźstwie na kolejne lata: 1943 i 1944. Pieniądze docierały przez różnych kurierów i „cichociemnych”. Na każdego ukrywającego się Żyda według norm budżetowych miało wystarczyć 500 zł miesięcznie (tyle samo dla ukrywającego się Polaka, rzecz jasna). W praktyce jednak, jak pisano w innych raportach, w ciągu kolejnych miesięcy 1943 i 1944 r., musiano zmniejszać dotacje, gdyż brakowało pieniędzy – czyli rosła liczba ukrywanych. Świadczyło to o determinacji dotyczącej udzielania pomocy, a także o stale zwiększającej się puli potrzeb, wraz z coraz większą liczbą Żydów uciekających z gett, czy w drodze do obozów zagłady.

Polskie placówki dyplomatyczne już przed wojna zaczęły pomagać Żydom wypędzanym z III Rzeszy lub też zamieszkałym w podbijanych krajach: Austrii i Czechosłowacji. W latach wojny akcje polskich dyplomatów wspierały wyjazdy Żydów poza kontynent zajmowany sukcesywnie przez hitlerowców. W latach Zagłady rolą dyplomacji polskiej było dotarcie z przekazem żydowskim do aliantów. Równolegle bowiem z formowaniem się zorganizowanej pomocy Żydom w kraju wysłannik podziemia Jan Karski dotarł do Londynu. Już w grudniu 1942 r. jego raport został wydany przez szefa MSZ w języku angielskim i rozesłany do ambasad. Dzięki sprawności polskiej dyplomacji Karski został przyjęty przez najważniejszych polityków ówczesnego świata. W prasie i w radiu Polacy, pozostający na emigracji, informowali świat o terrorze panującym pod okupacją niemiecką. W okupowanym kraju zaś decyzją struktur sądowych i egzekucyjnych szmalcownicy i kolaboranci byli skazywani na karę śmierci, a podziemne media z „Biuletynem Informacyjnych AK” na czele wzywały do zachowania postaw zgodnych z polską racją stanu i sumieniem katolickim. Dzięki temu w raportach „Żegoty” coraz częściej pojawiały się sygnały, świadczącego o większej skuteczności podziemia w zwalczaniu patologicznych postaw służących niemieckiemu okupantowi.

Wiemy, że obok postaw chwalebnych mieliśmy wśród Polaków postawy haniebne. My też chcemy je poznać. Niestety przykład Jedwabnego świadczy o tym, że nie jesteśmy w stanie dociec prawdy. Bez wznowienia śledztwa, bez zakończenia ekshumacji pozostaniemy w stanie niewiedzy, na fundamencie której hochsztaplerzy mogą, stale kłamiąc, uważać, że wszystko wiedzą. I roznosić to po świecie.

 

Jan Żaryn

 

Powstania – norma XIX-wiecznego świata

01.01.1970

Fenomen powstań zawsze budził emocje, rodził się kult wydarzeń i bohaterów, legendy, pieśni, sztuka – wszystko to inspirowane duchem walk. Ówcześnie na gwałtowne zaburzenia polityczne używano obu terminów. Powstanie nazywano rewolucją i na odwrót – pisze Martyna Deszczyńska

Czytaj więcej

Tomasz Arciszewski w służbie polskiej sprawie

01.01.1970

Założona w 1892 r. Polska Partia Socjalistyczna była jednym z głównych ugrupowań niepodległościowych. To z niej wywodził się Józef Piłsudski, a także zapomniany dzisiaj Tomasz Arciszewski - pisze w najnowszym wydaniu miesięcznika „wSieci Historii” Mariola Kaca - Błasińska

Czytaj więcej

Polska wobec Holokaustu

01.01.1970

Wszyscy ratując mnie, narażali siebie i swoje rodziny na śmiertelne niebezpieczeństwo. W grę o moje życie – stawką było życie 45 osób” – o Polakach udzielających pomocy Żydom podczas II wojny światowej pisze Jan Żaryn

Czytaj więcej

Syberyjskie dzieci cesarzowej

01.01.1970

Rewolucja październikowa 1917 r. rozpętała okrutną kilkuletnią wojnę domową w Rosji. W najtrudniejszej sytuacji były osierocone dzieci – pisze Agnieszka Hałaburdzin-Rutkowska

Czytaj więcej
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła