Archiwum

Wydanie nr 19/2020 (388)

NA POCZĄTEK

6
SYGNALISTA NADAJE NIEOFICJALNY PRZEGLĄD TYGODNIA
8
KRA WYBORCZA KRZYSZTOF FEUSETTE
9
ASY W RĘKAWIE DOROTA ŁOSIEWICZ
10
ŚWIATOWE ŻYCIE REDAGUJE KONRAD KOŁODZIEJSKI
12
BUNT MAGISTRATÓW JAN PIETRZAK
13
POLITYKA CZASÓW ZARAZY BRONISŁAW WILDSTEIN
14
ZDJĘCIA Z PODRÓŻY MAGDALENY OGÓREK MICHAŁ KORSUN
15
PRAWDA NIGDY NIE LEZY POŚRODKU DOMINIK ZDORT
16
OGNIEM NA WPROST ANDRZEJ RAFAŁ POTOCKI
17
CZYTANIE ZOSTANIE MARTA KACZYŃSKA-ZIELIŃSKA

POLITYKA

20
Z TOMASZEM ZDZIKOTEM, PREZESEM POCZTY POLSKIEJ ROZMAWIA JACEK KARNOWSKI
25
DUDA I TAK WYGRYWA JAN ROKITA
28
MAŁE (NIE)POROZUMIENIE MAREK PYZA, MARCIN WIKŁO
32
NIENASYCENIE, CZYLI RZECZ O TUSKU PROF. ANDRZEJ NOWAK
35
CHJENO-PIAST BIS STANISŁAW JANECKI

EPIDEMIA KORONAWIRUSA

38
RAPORT Z OBLĘŻONEGO ŚWIATA MACIEJ PAWLICKI
42
Z PROF. WŁODZIMIERZEM GUTEM ROZMAWIA ALEKSANDRA RYBIŃSKA
46
ZE ZBIGNIEWEM JAGIEŁŁĄ ROZMAWIA MARCIN FIJOŁEK
49
PROBLEMY Z "ODMRAŻANIEM KOŚCIOŁÓW" GRZEGORZ GÓRNY
52
POWRÓT PRZYRODY PRZEMYSŁAW BARSZCZ

KRAJ

# 54 WYSYCHANIE POLSKI @ KONRAD KOŁODZIEJSKI

ŚWIAT

57
WYSTARCZY TYLKO ISKRA MAREK BUDZISZ
60
Z JAKUBEM HILEREM ROZMAWIA PIOTR SŁABEK

SIECI KULTURY

63
NIE MA JAK RODZINKA JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
66
POLECA I ODRADZA ŁUKASZ ADAMSKI

HISTORIA

68
DALEJ JEST TYLKO NOC PIOTR GONTARCZYK

KUCHNIA

74
MOJE SMAKI: KRZYSZTOF SZCZEPANIK JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
75
SŁODKO-SŁONY/WILCZYM OKIEM ANNA MONICKA, PRZEMYSŁAW BARSZCZ

NA KONIEC

76
SZANUJMY PAŃSTWO WOJCIECH RZESZCZYŃSKI
77
FELIETONY JERZY JACHOWICZ, KATARZYNA ŁANIEWSKA
78
ŚMIERĆ, ŚMIERĆ I ŚMIERĆ ALEKSANDER NALASKOWSKI
79
KONIEC OŁPENSPEJSU WIKTOR ŚWIETLIK
80
KULTURA W SIECI CHAMSTWA RYSZARD MAKOWSKI
81
PORTRETY POETÓW PRZEZ POETÓW LESZEK DŁUGOSZ
82
LECZENIE OBJAWOWE KATARZYNA I ANDRZEJ ZYBERTOWICZOWIE
okładka
 
 

Druga bitwa czasów epidemii

 

Jesteśmy jeszcze w środku podstawowej bitwy z koronawirusem, tej o ograniczenie liczby ofiar, ale czas zacząć myśleć już o drugiej – o sprawnym i skutecznym powrocie do normalnego funkcjonowania. Ona zdecyduje o jakości życia Polaków przez najbliższe lata, ona też może dać Polsce dużą przewagę nad konkurentami. Ale po kolei. Można już spróbować wstępnego bilansu pracy rządu premiera Mateusza Morawieckiego w tym koszmarze ostatnich miesięcy. Po pierwsze, dużo lepsza sytuacja w Polsce niż w większości państw o podobnej wielkości i porównywalnej zamożności. We Francji, Hiszpanii, Włoszech i niestety wielu innych miejscach, dużo bogatszych od nas, ofiary idą w tysiące i więcej. U nas, choć każda śmierć jest porażką, mówimy o ponad sześciuset ofiarach. Nie doszło do masowego wymarcia (straszne słowo, ale prawdziwe) w domach opieki społecznej, co zdarzyło się w bogatych krajach Zachodu. I to mimo że samorządy w wielu miejscach zadaniu nie sprostały. Mimo trudności nie ma też sytuacji zapaści służby zdrowia, konieczności wyboru, kto będzie ratowany, a kto nie. Udało się też spłaszczyć ową kluczową krzywą zachorowań. Po drugie, w wielu krajach (np. Stanach Zjednoczonych, Hiszpanii) zamrożenie aktywności społecznej (lockdown) już wywołało lawinowy wzrost bezrobocia i skokowy wzrost obszarów biedy. W Polsce też wielu cierpi, jest ciężko, będzie pewnie jeszcze ciężej. Ale dzięki zastosowanym rozwiązaniom pomostowym większość firm dotkniętych skutkami epidemii ma szansę podjąć walkę, utrzymać zatrudnienie i płynność finansową. Wdrożone (i wdrażane) narzędzia tarczy antykryzysowej i tarczy finansowej to ponad 300 mld zł w różnej formie. A projektowana jest już tarcza 3.0. Do tego dochodzą działania zabezpieczające przed przejmowaniem
osłabionych polskich firm przez kapitał zagraniczny. Wszystko w szalonym tempie, przy obstrukcji w Senacie. Po trzecie, mimo szaleńczych wręcz działań części opozycji i związanych z nią mediów utrzymano stabilność społeczną i poparcie dla Zjednoczonej Prawicy. Dobrze rozłożono zadania komunikacyjne pomiędzy prezydenta, premiera i ministra zdrowia. Udawało się też utrzymać stabilność polityczną, co niestety zepsuła na chwilę akcja Jarosława Gowina. Udało się też premierowi i prezydentowi Andrzejowi Dudzie mocno wejść do europejskiej debaty o przyszłości Unii po pandemii. Można powiedzieć, choć zachowując ostrożność, że udało
się Polsce utrzymać kontrolę nad wirusem. Czas mocno ruszyć do drugiej bitwy – o sukces Polski po epidemii. Tu nic nie może być na wariata, błędy mogą kosztować, ale w fundamentalnym wyborze, przed jakim stoi polski rząd – więcej odwagi czy więcej ostrożności – namawiam do tego pierwszego kierunku. Nauczyliśmy się żyć i pracować z wieloma ograniczeniami. Wiemy, jak chronić grupy najbardziej narażone. One muszą pozostawać w dalszej pełnej (samo)izolacji. Być może powinny dostać dodatkową pomoc. Rośnie społeczna akceptacja dla ryzyka, rośnie świadomość, że dalsze tak duże zamrożenie aktywności społecznej i gospodarczej to może
i ratunek przed koronawirusem, ale też coraz większe koszty gospodarcze, społeczne, psychiczne. Lekarstwo nie może być gorsze od choroby. Trzeba wyważyć działania i znaleźć moment, który takie ryzyko zniweluje, zatrzyma taki obrót zdarzeń. Warto usłyszeć echa dyskusji w tej sprawie toczącej się na całym świecie, ale szczególnie ciekawie przebiegającej – w mojej opinii – w USA. „Mijają dwa miesiące. Mamy wystarczająco dużo respiratorów, mamy gotowe szpitale, wiemy, jakie grupy są najbardziej narażone i jak je chronić. Są to powody, by pozwolić pozostałym, przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności, wrócić do pracy” – podkreślają np.
publicyści stacji Fox News. Zgadzam się: nie wolno nam pomylić środków, jakie wprowadzono, z celem. Nie chodziło o ustanie życia społecznego i czekanie, aż wirus zniknie – to niemożliwe do zaplanowania. Istotą podjętych środków było spłaszczenie krzywej – i to
osiągnęliśmy. Nie można jednak wpaść w pułapkę skrajności. Udało się Polaków ochronić przed tsunami epidemii – polski rząd zareagował szybko, kluczowe było chyba zwłaszcza zamknięcie granic. Uratowano wiele istnień ludzkich. Uniknięto chaosu. Teraz jednak trzeba odważnie ruszyć do przodu, odmrażać, uruchamiać, przywracać. Trzeba nakreślić precyzyjne warunki i harmonogramy dla poszczególnych branż. Ten proces ruszył. To dobrze. Konieczny będzie dalszy wysiłek przekonywania tych, którzy stojąc przed wspomnianym wcześniej wyborem, zawsze odpowiedzą: „Więcej ostrożności”. Mają rację z punktu widzenia epidemicznego, ale to nie może być jedyna racja brana pod uwagę. Podkreślam: uważam, że Polacy są gotowi nawet na większe ryzyko. Musimy wygrać i z epidemią, i z kryzysem.

 

Michał Karnowski

Nowy numer "Sieci": Bitwa o wybory

03.05.2020

W nowym numerze „Sieci” czytamy o kulisach bitwy o wybory prezydenckie i przygotowaniach Poczty Polskiej do tego święta demokracji.

Czytaj więcej

„Sieci”: Małe (nie)Porozumienie

03.05.2020

„Przelicytował”, „zakiwał się”, „ma jakiś plan, ale nikomu go nie zdradza” – Jarosław Gowin zdziwiłby się, gdyby wiedział, jak wielu działaczy jego partii, w tym również posłów, tak myśli.

Czytaj więcej

,,Sieci”: Problemy z „odmrażaniem kościołów”

03.05.2020

Jak będzie wyglądało życie religijne w czasie wychodzenia z kwarantanny? Czy wierni powrócą do świątyń? Jak zmieni się Kościół?

Czytaj więcej

„Sieci”: Nie znam sformułowania „nie da się”

03.05.2020

Przygotowujemy się do terminu wyborów zarządzonego na 10 maja.

Czytaj więcej

,,Sieci”: Trzeba się cieszyć, jeżeli jest dobrze, ale przygotowywać na najgorsze

03.05.2020

"Udało się nam spowolnić i ograniczyć zasięg epidemii. Nie mamy kryzysu w liczbie miejsc szpitalnych i powoli zbliżamy się do punktu, gdzie liczba osób, które zachorowały, zbliża się do liczby tych, które wyzdrowiały".

Czytaj więcej

,,Sieci”: Wysychanie Polski

03.05.2020

Można rzec, że nieszczęścia chodzą parami i susza nałożyła się w czasie na pandemię koronawirusa. Jednak w rzeczywistości problem narasta od wielu lat. Czy możemy teraz pokonać suszę stulecia?– pyta Konrad Kołodziejski w najnowszym wydaniu tygodnika „Sieci”.

Czytaj więcej
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła