Czytasz i klikasz - bądź blisko Polski gdziekolwiek jesteś!

Archiwum

Wydanie nr 26/2020 (395)

NA POCZĄTEK

6
SYGNALISTA NADAJE NIEOFICJALNY PRZEGLĄD TYGODNIA
8
GWOŹDZIE PROGRAMU KRZYSZTOF FEUSETTE
9
WIELKA KUMULACJA DOROTA ŁOSIEWICZ
10
ŚWIATOWE ŻYCIE REDAGUJE KONRAD KOŁODZIEJSKI
12
TOLERANCJA PRZEZ AKLAMACJĘ? JAN PIETRZAK
13
MICKIEWICZ, WIERZBICKI I MY BRONISŁAW WILDSTEIN
14
ZDJĘCIA Z PODRÓŻY URSZULI RADWAŃSKIEJ MICHAŁ KORSUN
15
PRAWDA NIGDY NIE LEŻY POŚRODKU DOMINIK ZDORT
17
DOTACJE NA INNOWACJE MARTA KACZYŃSKA-ZIELIŃSKA

TEMAT TYGODNIA

22
Z PREZYDENTEM ANDRZEJEM DUDĄ ROZMAWIAJĄ JACEK KARNOWSKI I MARCIN WIKŁO

KRAJ

26
WALKA ŚWIATÓW STANISŁAW JANECKI
30
WYBORY WYSOKIEGO RYZYKA JAN ROKITA
34
SPONSOR HEJTU MAREK PYZA
36
KONFEDERACJA. ANTYSYSTEMOWOŚĆ JAKO CZĘŚĆ SYSTEMU? JAKUB AUGUSTYN MACIEJEWSKI
38
KOŚCIÓŁ W WIRZE KAMPANII GRZEGORZ GÓRNY
40
POLITYCZNA AGRESJA LGBT+ MARZENA NYKIEL
43
Z MICHAŁEM RUDZKIM ROZMAWIA ALEKSANDRA JAKUBOWSKA
46
RODZICE MAJĄ DOŚĆ DOROTA ŁOSIEWICZ
49
DLACZEGO BRAT NIE MOŻE POMÓC BRATU JAROMIR KWIATKOWSKI

ŚWIAT

52
ANTYRASISTOWSKA UTOPIA ALEKSANDRA RYBIŃSKA
54
ZBRODNIE STASIA TARKOWSKIEGO KONRAD KOŁODZIEJSKI

SIECI KULTURY

57
SIEĆ UTKANA KRYMINAŁEM JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
59
ZAREMBA PRZED TELEWIZOREM PIOTR ZAREMBA
60
CZYTANIE JAKO SPORT EKSTREMALNY WOJCIECH STANISŁAWSKI

OPINIE

62
TRZY MIŁOŚCI KONTRA REWOLUCJA PERWERSJI I CHAOSU ROBERT TEKIELI

GOSPODARKA

63
KUPUJĘ, BO POLSKIE DODATEK SPECJALNY
76
„GAZETA BANKOWA” WYBRAŁA NAJLEPSZYCH WYNIKI KONKURSÓW

KUCHNIA

78
MOJE SMAKI: JAMES BOND JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
79
SŁODKO-SŁONY/WILCZYM OKIEM ANNA MONICKA, PRZEMYSŁAW BARSZCZ

NA KONIEC

80
PRZEMYSŁ POGARDY, ODSŁONA TRZECIA HANNA KARP
82
OGNIEM NA WPROST ANDRZEJ RAFAŁ POTOCKI
83
FELIETONY TOMASZ ŁYSIAK, PIOTR CYWIŃSKI
84
LUDZIE Z RÓŻOWYMI USZAMI MACIEJ PAWLICKI
86
PAMIĘĆ I ROZSĄDEK ALINA CZERNIAKOWSKA
87
WOLNOAMERYKANKA LECH MAKOWIECKI
88
WOLNOŚĆ POZORNA, WOLNOŚĆ REALNA JAN POSPIESZALSKI
89
NA TEN CZAS PRZEDWYBORCZY LESZEK DŁUGOSZ
90
TEMAT ZASTĘPCZY+ KATARZYNA I ANDRZEJ ZYBERTOWICZOWIE
okładka
 
 

Miliony obrońców wolnej i solidarnej Polski muszą się ruszyć

Rzeczywistość potwierdziła to, co na tych łamach pisaliśmy wielokrotnie: jeśli wybory nie odbędą się w maju, jeśli Koalicja Obywatelska dostanie możliwość wymiany kandydata, wybory będą zażartą walką o każdy głos, a o ich wyniku zdecydują być może zaledwie dziesiątki tysięcy osób.

Dziś już wiemy, że tak będzie. Wśród zmęczonych wielomiesięcznym wysiłkiem polityków pojawił się nowy kandydat. Wypoczęty, ze świeżymi siłami, korzystający z tego, że inni pokazali już swoje pomysły i swoje hasła. Do tego kandydat, który uważa, że rzeczywistość do niczego go nie zobowiązuje, który mówi nie to, co myśli, i nie to, co będzie robił, ale to, co dyktują mu sztabowcy chcący zamazać dorobek przeszłości. Co więcej, ten dorobek zamazujący dość skutecznie dzięki potężnej ochronie medialnej.

Andrzej Duda wciąż jest jednak faworytem. Walczy – o głosy, ale i przyszłość Polski. Daje z siebie wszystko. W jednym tylko dniu ubiegłego tygodnia długa podróż dudabusem i trzy spotkania: Płońsk, Ciechanów, Mława. W każdym z tych miast półgodzinne przemówienie, a później kolejne pół godziny rozmów z Polakami. W upale. Ogromny wysiłek i wielka pasja, by i tym razem wygrać. I tak niemal codziennie.

Ale trzeba sobie powiedzieć jasno: to za mało. Andrzej Duda nie wygra, jeśli miliony ludzi, które skorzystały z jego zwycięstwa w 2015 r., nie ruszą do walki. Mówiła o tym w ubiegłym tygodniu na łamach „Sieci” była premier Beata Szydło: „Chciałam z tych stron tygodnika »Sieci« poprosić wszystkich, którym zależy na Polsce, dla których mój głos coś znaczy, o pełną mobilizację, przekonywanie przyjaciół, znajomych, sąsiadów. Bądźmy aktywni, roznośmy ulotki, wieszajmy plakaty, pokazujmy alternatywę: Polska solidarna bądź taka, która się odwróci od zwykłych obywateli. To jest ten wybór. I każdy z nas musi zrobić wszystko, by sprawy potoczyły się dobrze. Kandydat jest świetny, ale sam, bez naszego wsparcia, nie wygra. Ja dam z siebie wszystko, będę na wyborczej trasie. Wierzę, że będzie nas wystarczająco dużo. Zadanie jest trudne, ale jesteśmy przecież w tych bojach zahartowani. Głęboka wiara i ciężka praca mogą góry przenosić” – stwierdziła.

Dziś kampania Andrzeja Dudy to ciężko pracujący kandydat, wiece, prace koncepcyjne w sztabie. Ale – powtarzam – to za mało. Jeśli Polacy wierni biało-czerwonej, a nie tęczowej, przywiązani do triady Bóg – Honor – Ojczyzna, nie wezmą się do pracy, nie ruszą do boju, wynik wyborów może być niemiłą niespodzianką. I Polska znów może stać się republiką okrągłostołową, z której niezadowoleni mogą co najwyżej wyjechać.

Kolejnej szansy nie będzie. W każdym razie nie pojawi się szybko. Może nie za życia tego pokolenia.

O tym wielkim wyborze mówi też prezydent Andrzej Duda w wywiadzie, którego udzielił naszemu tygodnikowi. I ma rację, że to wciąż ta sama walka o niepodległość i wolność Polski, o ostateczne wyjście z projektu, który zaplanował Czesław Kiszczak, potężny szef komunistycznej bezpieki, współkreator III RP, człowiek, który w szafce trzymał kwity na Wałęsę. I pewnie nie tylko na niego.

Polecamy także specjalną gazetkę ścienną, którą można było wyjąć z poprzedniego wydania tygodnika, a teraz można wydrukować ze strony www.gazetkasciennasieci.pl i wywiesić np. na lokalnej tablicy ogłoszeń. Polecam!

 

Jacek Karnowski

 

W tygodniku „Sieci”: Wolna Polska pokona Polskę Kiszczaka

01.01.1970

W najnowszym numerze „Sieci” prezydent Andrzej Duda w specjalnym wywiadzie dla tygodnika mówi o kulisach kampanii wyborczej, ogromnej stawce tych wyborów, sporze o LGBT, a także dlaczego znów da radę.

Czytaj więcej

Chcę wygrać dla dobra przyszłych pokoleń

01.01.1970

Mam dopiero 48 lat, służę Rzeczypospolitej, pełniąc zaszczytny urząd prezydenta. Mam też marzenia. Moim marzeniem jest, byśmy żyli w dobrze urządzonym, zasobnym, zamożnym, szczęśliwym kraju. W kraju, w którym opowieści o biedzie brzmią równie absurdalnie, jak opowieści naszego pokolenia o pustych sklepach – mówi prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda w rozmowie z Jackiem Karnowskim i Marcinem Wikło na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”.

Czytaj więcej

Kościół w wirze kampanii

01.01.1970

Kościół nie chce atakować polityków, a politycy nie chcą atakować Kościoła. Poza nielicznymi wyjątkami – pisze na łamach „Sieci” Grzegorz Górny.

Czytaj więcej

Polityczna strategia LGBT+

01.01.1970

Potężny atak wymierzony w prezydenta Andrzeja Dudę po ogłoszeniu Karty rodziny to sygnał ogromnie ważny. Dla rewolucjonistów kulturowych, których celem jest rozbicie rodziny, zateizowanie i zdemoralizowanie społeczeństwa, to poważna przeszkoda w realizacji ich planów – pisze Marzena Nykiel na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”.

Czytaj więcej

Rodzice mają dość

01.01.1970

Ministerstwo Edukacji Narodowej nie wyklucza, że od września będzie kontynuowany eksperyment ze zdalnym nauczaniem. Taki scenariusz już teraz wywołuje irytację rodziców, nauczyciele także podchodzą do niego bez entuzjazmu. Dorota Łosiewicz komentuje na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” opinie związane ze zdalnym nauczaniem.

Czytaj więcej

Sponsor hejtu

01.01.1970

Jeśli do kogoś w prezydenckiej stawce kandydatów jak ulał pasuje Sienkiewiczowskie „diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni”, to do Rafała Trzaskowskiego. Kandydat Platformy osiąga mistrzostwo obłudy, skarżąc się na rzekomą mowę nienawiści, samemu będąc jej producentem – pisze na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” Marek Pyza.

Czytaj więcej
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła