Czytasz i klikasz - bądź blisko Polski gdziekolwiek jesteś!

Archiwum

Wydanie nr 32/2022 (505)

NA POCZĄTEK

6
SYGNALISTA NADAJE NIEOFICJALNY PRZEGLĄD TYGODNIA
8
ZAPISY NA ŻYRANDOL KRZYSZTOF FEUSETTE
9
A GDZIE INTERES POLSKI? DOROTA ŁOSIEWICZ
10
NIE ULEGAJMY NIEMCOM! JAN PIETRZAK
10
PRAWDA NIGDY NIE LEŻY POŚRODKU DOMINIK ZDORT
11
KRWISTE SŁOWA I REALIA BRONISŁAW WILDSTEIN
12
WALIZKA EMILII ZIEMNICKIEJ MICHAŁ KORSUN
14
OGNIEM NA WPROST ANDRZEJ RAFAŁ POTOCKI
15
ANALOGIE MARTA KACZYŃSKA-ZIELIŃSKA
16
NIEPOTRZEBNA LIDEROWI PO OCHRONA, BO FANATYKÓW MA U SIEBIE SAMUEL PEREIRA

TEMAT TYGODNIA

20
Z JAROSŁAWEM KACZYŃSKIM ROZMAWIA MICHAŁ KARNOWSKI

KRAJ

26
W OCZEKIWANIU NA ATAK MAREK BUDZISZ
29
PO CZYJEJ STRONIE? MAREK PYZA, MARCIN WIKŁO
34
NIEMIECKA HODOWLA TUSKA STANISŁAW JANECKI
37
MILCZĄCE SYRENY KONRAD KOŁODZIEJSKI
40
I LE NAM SĄ WINNI NIEMCY? ANDRZEJ RAFAŁ POTOCKI
43
Z TADEUSZEM CYMAŃSKIM ROZMAWIA DOROTA ŁOSIEWICZ

WOJNA ROSJI Z UKRAINĄ

60
PODZIEMNY OBÓZ KONCENTRACYJNY W JAGODNEM JAKUB AUGUSTYN MACIEJEWSKI
62
Z PROF. KRZYSZTOFEM KUBIAKIEM ROZMAWIA PIOTR SŁABEK

ŚWIAT

66
ZA CO PRZEPRASZAŁ PAPIEŻ? GORAN ANDRIJANIĆ
68
PELOSI NA WULKANIE JAN ROKITA

SIECI KULTURY

71
MŁODZI ZE ZŁOTOPOLIC JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
73
WSPÓLNOTA BLUESA ADAM CIESIELSKI
74
PAPIEŻ W PIÓROPUSZU ROBERT TEKIELI
75
WOJNA CYWILIZACJI ROBERT TEKIELI
76
POLECA ŁUKASZ ADAMSKI

GOSPODARKA

78
Z ANNĄ MOSKWĄ ROZMAWIA AGNIESZKA ŁAKOMA

KUCHNIA

82
MOJE SMAKI: ANNA BROŻYNA JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
83
SŁODKO-SŁONY/WILCZYM OKIEM ANNA MONICKA, PRZEMYSŁAW BARSZCZ

NA KONIEC

84
KARTA – STÓŁ WOJCIECH RESZCZYŃSKI
85
DZIKOŚĆ I PROSTACTWO ALEKSANDER NALASKOWSKI
86
ŚWIECZKA I OGAREK NA ŚDM JAN POSPIESZALSKI
87
ARGUMENTY NIE DO ODPARCIA JERZY JACHOWICZ
88
STING NA NARODOWYM RYSZARD MAKOWSKI
89
NA TEN W POLSCE CZAS LESZEK DŁUGOSZ
90
KNOXVILLE, TENNESSEE ANDRZEJ ZYBERTOWICZ
okładka
 
 

Droga do anarchii

Polityk, który piastuje wysokie stanowisko w samorządzie lokalnym, ale należy do osób rozpoznawalnych w całym kraju, musi odpowiadać za poważne oskarżenia, które publicznie wypowiada. Takie, jakie wygłosiła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, mówiąc: „Gdański Lotos został oddany w ręce morderców, łapówkarzy i przestępców”. W takich przypadkach nie może być taryfy ulgowej. Bo puszczanie mimo uszu takiego oskarżenia prowadzi prostą drogą do pełnej anarchii debaty publicznej. Walka polityczna musi mieć swoje nieprzekraczalne granice.

Nie znoszę pieniactwa i handryczenia się w sądach o fałszywe sugestie, niemające żadnego pokrycia w faktach, a nawet niesmaczne epitety. Szczególnie wtedy, gdy padają z ust ludzi paradujących w kostiumach wyroczni i autorytetów, którzy pod maską ukrywają moralną miałkość. Poświęcony czas i wysiłki nie są warte tego, aby doprowadzić do ukarania – szczęśliwie, jeżeli się uda, ale biorąc pod uwagę obecne sądy, nie ma na to żadnej gwarancji – kogoś o rozdętym ego, ale w środku pustego. Żadna satysfakcja, jeśli w dodatku finał zwykle osiągalny jest po latach, kiedy już nikt nie pamięta, w jakich okolicznościach i jakie słowa padły.

Spoza tych zastrzeżeń należy jednak wyłączyć polityków, którzy za nic mają brak dowodów, które mogłyby usprawiedliwić ich oskarżenia. Tym bardziej że za niczym nieuzasadnione epitety prokuratura z urzędu wszczyna śledztwa, kończące się aktami oskarżenia wobec osób dalekich od polityki lub byłych polityków. Takie przypadki miały miejsce, kiedy publicznie pod adresem żołnierzy Straży Granicznej, którzy chronią polsko-białoruską granicę, padały określenia „wataha psów”, „śmiecie” czy „mordercy”.

Tym bardziej więc Aleksandra Dulkiewicz winna mieć szansę przed sądem uzasadnić swoją wypowiedź. Osoby na tym stanowisku nie tłumaczą nieopanowane emocje, pod których wpływem wypowiada tak ostre oskarżenie.

Nie wiem, kto winien położyć tamę tak nieodpowiedzialnej opinii. Zamiast pisać sprostowanie, PKN Orlen powinien złożyć do prokuratury zawiadomienie o świadomym działaniu na szkodę koncernu powstałego w wyniku fuzji, na którą wyraziła zgodę KE. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby Aleksandra Dulkiewicz wypowiadała słowa, nie będąc świadomą ich znaczenia.

Może Aleksandra Dulkiewicz zrozumie kiedyś albo wyrok przekona ją o tym, że koncern nie należy do PiS i Daniela Obajtka, lecz w lwiej części jest własnością państwa.

Jerzy Jachowicz

Spójrzmy na mapę

Wywiad, którego udzielił „Sieci” prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Adam Glapiński był jedną z najbardziej komentowanych publikacji minionego tygodnia. Nie tylko w Polsce. Postawiona w nim diagnoza planów Niemiec i partii niemieckiej w Polsce wobec naszego kraju jest tak precyzyjna, że nie pozwala na obojętność. „Obalić rząd, wprowadzić Polskę do strefy euro, zatrzymać polskie
zbrojenia, podpisać się pod pomysłem państwa europejskiego. Taki jest ich plan. Z tym planem został do Polski wysłany Donald Tusk” – mówił szef banku centralnego.

Prof. Glapiński przypomina, że w oficjalnym programie nowego rządu niemieckiego jest przecież budowa państwa europejskiego. Co musi być pierwszym elementem tego planu? Przełamanie oporu Polski, wprowadzenie Polski do ERM II – takiego przedsionka, w którym kurs złotego i euro jest związany na sztywno – efekt jest więc ten sam jak przyjęcie nowej waluty. „Do tego potrzebny jest jednak prezes Narodowego Banku Polskiego, który razem z ministrem finansów uruchamia w trybie poufnym wniosek o przyjęcie do strefy ERM II. I stąd Tuskowi, i Niemcom potrzebna jest tu natychmiastowa zmiana. I stąd ta zaciekłość w ataku na NBP i na mnie osobiście” – podkreślił prezes NBP.


Konsekwencją byłoby zahamowanie naszego rozwoju, przestalibyśmy gonić Zachód. Duża część naszych rezerw walutowych i złota musiałaby zostać przekazana Europejskiemu Bankowi Centralnemu. Nie mielibyśmy żadnego wpływu na wysokość stóp procentowych i wiele innych parametrów gospodarczych.

Warto zauważyć, iż w bardzo podobny sposób – zwykle przez media z obcym kapitałem – atakowane są te instytucje naszego państwa, których głównym konstytucyjnym zadaniem jest strzeżenie jego niepodległości i interesu narodowego. Nie tylko NBP, ale też Trybunał Konstytucyjny, Wojsko Polskie – tu zwłaszcza zakupy zbrojeniowe – i WOT, media publiczne, tworzony wokół Orlenu wielki koncern multienergetyczny, budowa CPK.

Tak jakby nasza ambicja, nasze plany rozwojowe komuś bardzo przeszkadzały. I jakby ktoś uznał, że perturbacje i kryzysy związane z pandemią i wojną były dobrą okazją do próby zredukowania polskiego potencjału, przerobienia nas na jakiś kolejny land. Komu? Cóż, spójrzmy na mapę, popatrzmy na Zachód, popatrzmy na Wschód i wyciągnijmy wnioski. Także z tego, jak łatwo Niemcy były gotowe oddać Rosji Ukrainę. Przytulenie się do Berlina nie daje bezpieczeństwa. Jedyne, co gwarantuje, to utratę kontroli nad własnym losem. To właśnie jest stawką starcia o Polskę, której jesteśmy świadkami.

Michał Karnowski 

Jarosław Kaczyński w tygodniku „Sieci”: Dalej nie możemy się cofnąć!

01.01.1970

W najnowszym numerze „Sieci” specjalny wywiad z premierem Jarosławem Kaczyńskim, w którym prezes Prawa i Sprawiedliwości komentuje m.in. relacje Polski z Brukselą. – Wykazaliśmy maksimum dobrej woli, ale ustępstwa nic nie dały. Była umowa – z naszej strony dotrzymana. Z tamtej złamana. Czas wyciągnąć wnioski – zapowiada lider Zjednoczonej Prawicy w rozmowie z Michałem Karnowskim.

Czytaj więcej

My umowy dotrzymaliśmy, Bruksela ją złamała

01.01.1970

W relacjach z Unią wykazaliśmy maksimum dobrej woli. Ale ustępstwa nic nie dały. Dalej cofać się nie możemy i nie mamy gdzie – mówi Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, w rozmowie z Michałem Karnowskim na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”.

Czytaj więcej

Konfederacja - Po czyjej stronie?

01.01.1970

Nawet niektórzy posłowie Konfederacji mają już dość ciągnących ich na dno wyskoków Grzegorza Brauna czy Janusza Korwin-Mikkego. Jednak okrętu nie opuszczają. Wręcz przeciwnie – uwiarygadniają ewidentnie prorosyjskich liderów, wspólnie z nimi objeżdżając wakacyjnie kraj. I godząc się na swój udział w propagandowej machinie Moskwy – piszą na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” Marek Pyza i Marcin Wikło.

Czytaj więcej

Ile nam są winni Niemcy?

01.01.1970

Niemcy, płacąc reparacje wojenne, będą miały szansę polepszyć relacje z Polską” – oświadczył poseł PiS Arkadiusz Mularczyk i zapowiedział, że 1 września poznamy dokładną kwotę, która należy się Polsce za zniszczenia dokonane przez III Rzeszę na terenie naszego kraju – czytamy w artykule Andrzeja Rafała Potockiego na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”.

Czytaj więcej
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła