Czytasz i klikasz - bądź blisko Polski gdziekolwiek jesteś!

Archiwum

Wydanie nr 42/2020 (411)

NA POCZĄTEK

6
SYGNALISTA NADAJE NIEOFICJALNY PRZEGLĄD TYGODNIA
10
SORRY MNIE BITE KRZYSZTOF FEUSETTE
11
COVIDOWA BEZDUSZNOŚĆ DOROTA ŁOSIEWICZ
12
ŚWIATOWE ŻYCIE REDAGUJE KONRAD KOŁODZIEJSKI
14
PANI BARLEY ZARZĄDZA GŁODÓWKĘ JAN PIETRZAK
15
KNEBEL DLA DZIENNIKARZY BRONISŁAW WILDSTEIN
16
WALIZKA KAROLINY PAJĄCZKOWSKIEJ MICHAŁ KORSUN
17
PRAWDA NIGDY NIE LEŻY POŚRODKU DOMINIK ZDORT
18
OGNIEM NA WPROST ANDRZEJ RAFAŁ POTOCKI
19
CYFROWA TRANSFORMACJA MARTA KACZYŃSKA-ZIELIŃSKA
20
FELIETONY TOMASZ ŁYSIAK, PIOTR CYWIŃSKI

TEMAT TYGODNIA

22
NIEBEZPIECZNA BEZSILNOŚĆ JAN ROKITA
25
DRUZGOCĄCA PANDEMIA MANIPULACJI MACIEJ PAWLICKI

KRAJ

28
RZĄD JAK W SYSTEMIE PREZYDENCKIM STANISŁAW JANECKI
30
EDUKACJA NA FRONCIE KONRAD KOŁODZIEJSKI
32
IWULSCY NA SŁUŻBIE MAREK PYZA
35
Z KACPREM PŁAŻYŃSKIM ROZMAWIA ALEKSANDRA JAKUBOWSKA
38
DZIENNIKARZ CZY SZANTAŻYSTA? WOJCIECH BIEDROŃ
40
Z JACKIEM PAŁKIEWICZEM ROZMAWIAJĄ JACEK I MICHAŁ KARNOWSCY

OPINIE

57
WERBALNE WYKOLEJENIE ALEKSANDRA RYBIŃSKA

ŚWIAT

62
GORZKI BILANS REWOLUCJI MAREK BUDZISZ
66
ZWIĄZEK ORMIAN Z ROSJĄ TO WYBÓR MNIEJSZEGO ZŁA JAKUB AUGUSTYN MACIEJEWSKI

SIECI KULTURY

69
HIOB W CZASIE ZARAZY JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
72
ZAREMBA PRZED TELEWIZOREM PIOTR ZAREMBA
74
Z JERZYM KALINĄ ROZMAWIA GORAN ANDRIJANIĆ
78
ZACZYNAMY OFENSYWĘ ROBERT TEKIELI
79
WOJNA ŚWIATÓW ROBERT TEKIELI
80
CZYTANIE JAKO SPORT EKSTREMALNY WOJCIECH STANISŁAWSKI

KUCHNIA

82
MOJE SMAKI: JABŁKA W PRZEPISACH GWIAZD JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
83
SŁODKO-SŁONY/WILCZYM OKIEM ANNA MONICKA, PRZEMYSŁAW BARSZCZ

NA KONIEC

84
JEST CORAZ DZIWNIEJ HANNA KARP
86
DZIENNIKARSKA WIARYGODNOŚĆ ALINA CZERNIAKOWSKA
87
FELIETONY LECH MAKOWIECKI
87
Z ŻYCIA KOŚCIOŁA AGNIESZKA PONIKIEWSKA
88
NASZE MIEJSCE W HISTORII JAN POSPIESZALSKI
89
I KIEDY ZŁOTEM PAŹDZIERNIKA OCZAROWANI... LESZEK DŁUGOSZ
90
WYOBRAŹNIA W SZAFIE KATARZYNA I ANDRZEJ ZYBERTOWICZOWIE
okładka
 
 

Hienowate zagrania

Media brytyjskie, francuskie, włoskie, amerykańskie, japońskie, greckie, hiszpańskie, brazylijskie, szwedzkie i we wszelkich innych możliwych krajach, regionach, w każdym żywym języku, publikują co jakiś czas listy osób, które zmarły wskutek zakażenia koronawirusem. Długie listy.

Nie ma tu dla nas znaczenia, czy byli to seniorzy, osoby w słabej kondycji zdrowotnej, czy też tacy, których nic wcześniej nawet nie bolało. Bo każda ofiara to czyjaś tragedia. I co najważniejsze – nikt nie znalazł sposobu na jej uniknięcie. Można sobie z epidemią i jej skutkami radzić lepiej, można gorzej – ale żaden rząd ani żadni eksperci nie mają cudownych maseczek, gotowej szczepionki, recepty na pokonanie tego paskudztwa.

Jest oczywiste, że bez względu na przyjętą strategię koszty społeczne i gospodarcze są duże, zwykle nawet nie w pełni ujmowane w oficjalnych statystykach. Cierpią też nasze rodziny, wspólnoty religijne, nie możemy w pełni realizować wielu pasji i planów.

To wszystko zwiększa społeczną nerwowość. Jednak życie toczy się dalej.

Niemieckie media realizują reportaże z Majorki, martwiąc się o tamtejszy przemysł turystyczny pozbawiony dopływu gości z Niemiec. W Monheim w Niemczech 7 października otworzono instalację artystyczną – fontanny na rondzie. Zabawka kosztowała miasto 600 tys. euro. A ludzie w tym czasie umierają.

Szwedzka Akademia Noblowska przyznała nagrody w dziedzinie medycyny, ale też z literatury. Czytają poezję, a ludzie umierają.

Francuski prezydent Emmanuel Macron cieszy się właśnie z wyniku referendum w Nowej Kaledonii, które oznacza utrzymanie tego zamorskiego terytorium przy Republice. A ludzie w Paryżu umierają.

Odbywają się rozgrywki sportowe, pewnie i Tusk kilka meczyków obejrzał.

Innymi słowy, ludzkość stara się żyć pomimo trudności, stara się cieszyć z wielu wydarzeń, trwają też polityczne zapasy, odbywają się wybory.

Jednak nikomu z tych wszystkich liderów, żadnemu rządowi, pan Tusk, w końcu figura dziś międzynarodowa, nie rzucił w twarz tak pogardliwego wpisu, jak to uczynił wobec rządu polskiego.

„Duda radośnie komentuje sportowe wydarzenia, uśmiechnięty Morawiecki ogłasza kolejne sukcesy, Kaczyński schował się w nowym gabinecie. Wirus zabił prawie trzy tysiące Polaków i zabija dalej. Zaraza” – napisał.

Nikomu. Ani Niemcom, ani Francuzom, ani Czechom. Choć wszyscy starali się i starają żyć normalnie, tak samo jak próbowali i próbują Polacy.

Pan Tusk wie, że tam opinia publiczna uznałaby ten rodzaj turbopopulizmu za żenujący. Dlatego tylko Polakom i tylko po
polsku go serwuje. Zastanawiałem się, czy i w temacie koronawirusa Donald Tusk postawi na hienowatość. Zrobił to.

Ale przecież problem jest szerszy. Opozycja wyraźnie uznała, że totalność w sprawie epidemii, frontalne i populistyczne zaatakowanie rządu w tym obszarze to jej jedyna szansa. Za nami już atak na premiera za to, że późną wiosną, gdy spadały wskaźniki zakażeń, śmiał zachęcić Polaków do optymizmu, do ostrożnych wakacji – co uratowało zdrowie psychiczne wielu rodzin i potężny sektor naszej gospodarki.

Warto zatem opozycji przypomnieć, że to ona sama chciała, żądała, proponowała, by kampania i wybory prezydenckie odbywały się właśnie teraz – jesienią. Bo jej zdaniem wtedy – w maju – koperty były zabójcze, a wybory miały zabijać.

Strach pomyśleć, co byśmy mieli, gdybyśmy poszli tym tropem. Z dwojga złego niech Tusk siedzi daleko i stamtąd wbija swoje internetowe szpile. Mimo wszystko, od kiedy się wyprowadził, sprawy w kraju idą dużo lepiej.

 

Michał Karnowski

 

 

 

W tygodniku „Sieci”: Jak to zatrzymać?

01.01.1970

W najnowszym wydaniu tygodnika „Sieci” dziennikarze podejmują temat drugiej, jesiennej fali pandemii koronawirusa. Jakie dramatyczne wybory stoją przed Europą, Polską, władzami naszego kraju i jego obywatelami? A co, jeśli pandemia to efekt manipulacji?

Czytaj więcej

Haniebne słowa

01.01.1970

Myślę, że pani prezydent jest przekonana, że politycznie wykorzystuje swoje pięć minut. Czasami robi to w sposób skandaliczny, wzbudzając bardzo negatywne emocje, opierając się często na manipulacjach i insynuacjach wobec polskiego rządu, chcąc stać się gdańską ikoną totalnej opozycji – mówi Kacper Płażyński, poseł na Sejm RP, w rozmowie z Aleksandrą Jakubowską na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”.

Czytaj więcej

Werbalne wykolejenie

01.01.1970

Gdy niemieccy politycy mówią o wysyłaniu czołgów do Warszawy, o finansowym zagłodzeniu Węgier, stawianiu obu krajów pod nadzorem, narzuca się pytanie, czy nie pozostawili w szatni rozumu – pisze na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” Aleksandra Rybińska.

Czytaj więcej

Iwulscy na służbie

01.01.1970

Postkomunistyczny układ chroniący dawnych funkcjonariuszy bezpieki nadal świetnie się trzyma. Swoich adwokatów ma nawet na samym szczycie wymiaru sprawiedliwości. Są nierozerwalnie związani z aparatem terroru PRL. Ujawniamy szczegóły pracy żony sędziego Iwulskiego w Służbie Bezpieczeństwa – pisze na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” Marek Pyza.

Czytaj więcej

Druzgocąca pandemia manipulacji

01.01.1970

Świat płonie! Pandemia unicestwia ludzkość! Musimy się pogodzić z narastającymi restrykcjami i wszystko podporządkować zatrzymaniu straszliwej, druzgocącej pandemii! Ta narracja dominuje w większości mediów. Poddają się jej rządy i obywatele. Nie widzą, że jest zbudowana na absurdzie. Maciej Pawlicki na łamach tygodnika „Sieci” pokazuje manipulacyjną narrację dotyczącą pandemii.

Czytaj więcej

Niebezpieczna bezsilność

01.01.1970

Nie ma w Polsce nikogo, kto by postulował zamknięcie na nowo fabryk, komunikacji, szkół. Ale nie ma zarazem żadnych ekonomicznych przeciwwskazań, aby głoszoną przez polityków i lekarzy regułę DDM (dystans, dezynfekcja, maska) ubrać w mocne przepisy i z obywatelskiego kaprysu przekształcić w obywatelski obowiązek. Jan Rokita omawia na łamach tygodnika „Sieci” obecną sytuację w Polsce w związku z pandemią.

Czytaj więcej
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła