Archiwum

Wydanie nr 43/2018 (306)

NA POCZĄTEK

6
SYGNALISTA NADAJE NIEOFICJALNY PRZEGLĄD TYGODNIA
8
TRZASK ŁAWECZKI KRZYSZTOF FEUSETTE
10
JESIEŃ W ATMOSFERZE ŚMIESZNOŚCI JAN PIETRZAK
11
LIBERALIZM OBNAŻONY BRONISŁAW WILDSTEIN
14
ŚWIATOWE ŻYCIE REDAGUJE PIOTR SKWIECIŃSKI
16
OGNIEM NA WPROST ANDRZEJ RAFAŁ POTOCKI
17
LEKCJA WOS MARTA KACZYŃSKA-ZIELIŃSKA
18
ŚWIAT JEST FASCYNUJĄCY DOROTA ŁOSIEWICZ
19
PRAWDA NIGDY NIE LEŻY POŚRODKU DOMINIK ZDORT
20
FELIETONY TOMASZ ŁYSIAK, PIOTR CYWIŃSKI

TEMAT TYGODNIA

22
POLIGON WYBORCZYCH ŁGARSTW MAREK PYZA, MARCIN WIKŁO
30
WYBORY W CIENIU GOEBBELSA STANISŁAW JANECKI

KRAJ

33
BIEDROŃ MÓWI O SŁONIU PIOTR SKWIECIŃSKI
36
DALEKO OD SZOSY KONRAD KOŁODZIEJSKI
40
NIEOCZEKIWANY EFEKT „KLERU ” MARZENA NYKIEL
42
SMARZOWSKI U KRESU NOCY JAN ROKITA
46
KTO JAK NIE BABCIA DOROTA ŁOSIEWICZ
50
Z KRZYSZTOFEM SKOWROŃSKIM ROZMAWIA RYSZARD MAKOWSKI
52
SIŁA POLSKIEJ HISTORII MARCIN WIKŁO
56
Z ANNĄ CHODAKOWSKĄ ROZMAWIA ALEKSANDRA JAKUBOWSKA

SIECI KULTURY

59
ILE TRUMPA W RAMBO ŁUKASZ ADAMSKI
63
ZAREMBA PRZED TELEWIZOREM PIOTR ZAREMBA
66
CZYTANIE JAKO SPORT EKSTREMALNY WOJCIECH STANISŁAWSKI
68
POLECA I ODRADZA ŁUKASZ ADAMSKI

OPINIE

70
Z HENRIM MALOSS E’EM ROZMAWIAJĄ JACEK I MICHAŁ KARNOWSCY

ŚWIAT

74
BAWARIA, CZYLI KONIEC STABILNOŚCI ALEKSANDRA RYBIŃSKA

GOSPODARKA

78
PRAWDZIWY SUKCES PRZED NAMI MAREK SIUDAJ
80
Z KAZIMIERZEM KUJDĄ ROZMAWIA STANISŁAW KOCZOT

KUCHNIA

86
MOJE SMAKI: MAGDA GEMBACKA JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
87
S ŁODKO-SŁONY/WILCZYM OKIEM A NNA MONICKA, PRZEMYSŁAW BARSZCZ

NA KONIEC

88
LEPIENIE ZAPATERO PIOTR SKWIECIŃSKI
90
O LUDZI DOBREJ WOLI WOJCIECH RESZCZYŃSKI
91
FELIETONY WITOLD GADOWSKI, LECH MAKOWIECKI
92
HEL LEKKI JAK HEL ALEKSANDER NALASKOWSKI
93
WYBORCZE PAMIĄTKI WIKTOR ŚWIETLIK
94
NIEROZPOZNANA OFENSYWA JAN POSPIESZALSKI
95
FELIETONY JERZY JACHOWICZ, KATARZYNA ŁANIEWSKA
96
DROGÓWKA NASZA CODZIENNA RYSZARD MAKOWSKI
97
Z OKNA, PO SĄSIEDZKU LESZEK DŁUGOSZ
98
KULTURA CHEATOWANIA ANDRZEJ ZYBERTOWICZ
okładka
 
 

Bolesna lekcja

To nie wygląda dobrze. W minionych tygodniach każdy mógł sam zobaczyć, jak niewiele zmieniły się przez trzy ostatnie lata reguły gry medialnej i kampanijnej. Łatwość, z jaką obóz III RP zdołał włączyć tryb nagonkowy, hakowy i manipulatorski, powinna być poważnym ostrzeżeniem dla tych, którzy próbują zbudować uczciwszą Polskę. A przecież to tylko przedsmak tego, co czeka nas w rozpoczynającym się maratonie wyborczym, w tej wielkiej grze o Parlament Europejski, a przede wszystkim o Sejm i Senat oraz prezydenturę.

Z licznych wątków, które w swoim tekście (s. 22–29) opisują i analizują Marek Pyza i Marcin Wikło, trzy niepokoją najbardziej.

Po pierwsze, łatwość, z jaką w tę kampanię wpompowano ogromne sumy (mówi się o naprawdę grubych milionach) na promowanie opluskwiających Patryka Jakiego kampanii w internecie. Internetowi giganci odmawiają ujawnienia, kto im zapłacił, ale zlecenie przyjęli i wykonali. To radykalne i drastyczne obejście podstawowych reguł demokratycznej gry. Po drugie, łatwość dołączenia przez większość mediów bliskich establishmentowi III RP do kampanii przeciw obozowi prawicy. Okazało się, jak złudne są nadzieje części
obozu rządzącego, że ten świat da się przekonać, obłaskawić, przekupić. Nic z tego – jak przychodzi gra o realne interesy, jak dochodzi do momentu kluczowego wyboru, wszystko chodzi tak, jak chodziło.

Po trzecie, aktywne i hojnie opłacane funkcjonowanie na zapleczu polityki osób, które można uznać za mózgi takich operacji. To, że można koordynować ostrą kampanię przeciw kandydatowi Zjednoczonej Prawicy w Warszawie i jednocześnie mieć dojścia do obecnego obozu władzy, jest może świadectwem dużej wyrozumiałości, ale także politycznej głupoty.

Dlaczego o tym piszemy? Czy martwimy się o obóz dobrej zmiany? Przede wszystkim martwimy się o tych Polaków, którzy ciężką pracą i poświęceniem, często płacąc ogromną cenę w swoich środowiskach, przyłożyli się do przełomu roku 2015. Wywalczona wtedy szansa na naprawę Polski jest zbyt cenna, być może niepowtarzalna w tym pokoleniu, by takie bolesne lekcje lekceważyć. Trzeba dziś powiedzieć wprost: jeśli do czasu kolejnych wyborów ten świat będzie skonstruowany tak jak obecnie, to prawica ma dużą szansę, by władzę utracić. Nie da się bowiem odebrać mafiom VAT-owskim, przemytnikom paliw oraz złodziejom reprywatyzacyjnym kilkuset miliardów, licząc, że można to obronić bez żadnej poważniejszej osłony. Nie można skutecznie się wyrywać z niemieckiej dominacji i pozwalać, by niemieckie media sprawowały rząd dusz w kraju. Pewne zrównoważenie dokonane dzięki zmianom w mediach publicznych i kilka oddolnych inicjatyw to naprawdę za mało. Wszystkie medialne ośrodki III RP, z niemieckimi na czele, są dziś mocniejsze, niż były, jeszcze precyzyjniej kontrolują strumienie finansowe
i są jeszcze bardziej zdeterminowane, by wpłynąć na bieg spraw w Polsce.

Lubimy porównywać się z Węgrami, ale oni to akurat zrozumieli dużo lepiej i wyciągnęli praktyczne wnioski.

Michał Karnowski

W nowym numerze "Sieci"

01.01.1970

Nowy numer „Sieci” ujawnia całą prawdę o kampanii oraz narzędziach, jakich w trakcie jej trwania używała opozycja. 

Czytaj więcej

Poligon wyborczych łgarstw

01.01.1970

Haki, taśmy i nieczyste zagrania zdarzały się w polityce nieraz. Ale ta kampania pokazała niespotykaną dotąd skalę manipulacji. Opozycja, grając na najniższych instynktach, testowała, jak daleko może się posunąć w kłamstwach. Analizujemy rozpędzającą się technologię wyborczego hejtu, którego kumulacja dopiero przed nami – piszą Marek Pyza i Marcin Wikło w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”.

Czytaj więcej

Nieoczekiwany efekt „Kleru”

01.01.1970

Pył po premierze „Kleru” powoli opada. Film w pierwszym tygodniu obejrzało prawie milion widzów, a produkcja zarobiła już niemal 19 mln zł. Antyklerykalne media wieszczą bliski koniec Kościoła katolickiego w Polsce i przekonują, że obraz nakreślony przez Smarzowskiego musi przemówić do ludzi. I przemawia. Ale zupełnie inaczej, niż życzyliby sobie tego twórcy filmu – pisze na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” Marzena Nykiel.

Czytaj więcej

Biedroń mówi o słoniu

01.01.1970

W antypisowskiej części sceny podział na fanatycznych wrogów Kaczyńskiego i tych, którym niechęć do rządzących nie przesłania całego świata, pokrywa się z innym podziałem. Na będących integralną częścią elit III RP i tych związanych z owymi elitami luźniej – pisze Piotr Skwieciński na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”.

Czytaj więcej

Źle się dzieje w Unii

01.01.1970

To, co mówią przywódcy Polski czy Węgier, ma ciche poparcie w wielu krajach. To jest także szansa dla Polski. Jeśli przedstawicie nową koncepcję działania Unii Europejskiej, jeśli skutecznie ją zaprezentujecie, otworzycie ważną debatę – mówi Jackowi i Michałowi Karnowskim francuski działacz społeczny i gospodarczy Henrim Malosse, w latach 2013–2015 przewodniczący Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego (EESC).

Czytaj więcej

Siła polskiej historii

01.01.1970

X edycja Festiwalu „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci” udowodniła, że mamy pomysły, jak inspirować gości z zagranicy do tego, by dobrze mówili o nas u siebie. Młodzi Amerykanie z National History Day przyjechali do Gdyni ze spektaklem o Irenie Sendlerowej. Polską są zachwyceni – pisze Marcin Wikło w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”.

Czytaj więcej
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła