Archiwum

Wydanie nr 46/2019 (361)

NA POCZĄTEK

6
SYGNALISTA NADAJE NIEOFICJALNY PRZEGLĄD TYGODNIA
8
POWRÓT DO SAMOKLĘSK KRZYSZTOF FEUSETTE
10
ŚWIATOWE ŻYCIE REDAGUJE KONRAD KOŁODZIEJSKI
12
INTENSYWNY TYDZIEŃ JAN PIETRZAK
13
GEN AUTODESTRUKCJI BRONISŁAW WILDSTEIN
14
OGNIEM NA WPROST ANDRZEJ RAFAŁ POTOCKI
15
POLSKA WRAŻLIWOŚĆ I TALENT W CENIE MARTA KACZYŃSKA-ZIELIŃSKA
16
ŚWIAT JEST FASCYNUJĄCY DOROTA ŁOSIEWICZ
17
PRAWDA NIGDY NIE LEŻY POŚRODKU DOMINIK ZDORT
18
FELIETONY TOMASZ ŁYSIAK, PIOTR CYWIŃSKI

TEMAT TYGODNIA

20
STAWKA WIĘKSZA NIŻ PAŁAC MAREK PYZA, MARCIN WIKŁO

KRAJ

24
MAŁE I DUŻE ROSZADY PRZY WIEJSKIEJ MARCIN FIJOŁEK
26
ŁAMIGŁÓWKI NOWEGO RZĄDU JAN ROKITA
30
KRAJOBRAZ PO TUSKU STANISŁAW JANECKI
34
Z MARKIEM WRÓBLEM ROZMAWIA JACEK KARNOWSKI
38
CIAŁEM PRACUJĘ TYLKO NA SCENIE MAJA NARBUTT
42
NIEBEZPIECZNA PSEUDONAUKA MARZENA NYKIEL
45
KIEDYŚ SIĘ JESZCZE SPOTKAMY, JASIU DOROTA ŁOSIEWICZ
48
Z EDWARDEM MOSBERGIEM ROZMAWIA JAKUB MACIEJEWSKI

SIECI KULTURY

53
W WIRZE ROZBŁYSKU JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
58
ZAREMBA PRZED TELEWIZOREM PIOTR ZAREMBA
59
BLASKI, ODBLASKI PRZEMYSŁAW SKRZYDELSKI
59
TYLKO NAJLEPSI ADAM CIESIELSKI
62
CZYTANIE JAKO SPORT EKSTREMALNY WOJCIECH STANISŁAWSKI
62
POLECA ŁUKASZ ADAMSKI

OPINIE

66
Z KS. PROF. ANDRZEJEM KOBYLIŃSKIM ROZMAWIA GRZEGORZ GÓRNY
70
BYŁA SOBIE RAZ ELITA JAN PARYS
74
N JAK NIEPODLEGŁOŚĆ HANNA KARP
76
Z KRZYSZTOFEM BOSAKIEM ROZMAWIA MARCIN FIJOŁEK

WSIECI HISTORII

79
IZA GALICKA – POLKA PEŁNA UFNOŚCI JAN ŻARYN
80
WSPOMNIENIE O IZIE GALICKIEJ KATARZYNA K. KOWALSKA
83
OSKARŻONA ARMIA KRAJOWA MARIUSZ OLCZAK

ŚWIAT

88
MACRON I ORBAN – DWA WYMIARY TEJ SAMEJ POLITYKI MAREK BUDZISZ
91
NOWY PROLETARIUSZ LEWICY ALEKSANDRA RYBIŃSKA

NATURA DLA LUDZI

98
POTRZEBNY NOWY PARK NARODOWY PRZEMYSŁAW BARSZCZ

PODRÓŻE

102
MOJE SZLAKI: NATALIA PACIOREK-PIOTROWSKA JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
103
SŁODKO-SŁONY/WILCZYM OKIEM ANNA MONICKA, PRZEMYSŁAW BARSZCZ

NA KONIEC

104
PARLAMENT JAKBY PEDOFILSKI? MACIEJ PAWLICKI
105
JAK UCHRONIĆ KOLEJNE POKOLENIA ALINA CZERNIAKOWSKA
106
ODWOJOWAŁ DEMOKRACJĘ WOJCIECH RESZCZYŃSKI
107
FELIETONY WITOLD GADOWSKI, LECH MAKOWIECKI
108
PYTANIA DO NIEKTÓRYCH ALEKSANDER NALASKOWSKI
109
ŻYCIE BEZ SENATU WIKTOR ŚWIETLIK
110
CYWILIZACJA ŚMIERCI KONTRA CYWILIZACJA ŻYCIA JAN POSPIESZALSKI
111
FELIETONY JERZY JACHOWICZ, KATARZYNA ŁANIEWSKA
112
KACZMARSKI ZAKAZANY RYSZARD MAKOWSKI
113
REKOLEKCJE PÓŹNOJESIENNE LESZEK DŁUGOSZ
114
STAROŚĆ JEST MARNOTRAWSTWEM ANDRZEJ ZYBERTOWICZ
okładka
 
 

Dlaczego utrata Senatu, choć bolesna dla PiS, nie zabije tej partii

Z pierwszych wypowiedzi i decyzji nowej większości w Senacie wyłania się dość jasny plan użycia tego politycznego narzędzia. Izba wyższa parlamentu ma być ośrodkiem władzy, który ustawi się na agresywnej kontrze wobec większości sejmowej, rządu i prezydenta. Czuć już swąd znanej z lat 2007–2015 pychy. Stąd bicie w bębny triumfu przez Grzegorza Schetynę. Lider PO stwierdził: „(Kaczyński) powiedział, że opozycja totalna się skończyła. Chciałem mu powiedzieć, że dzisiaj, teraz skończyła się władza totalna, że trzeba szanować opozycję, trzeba szanować Senat, trzeba szanować izbę wyższą”. W oczach przewodniczącego Schetyny najwyraźniej to jest porażka, po której PiS już się nie podniesie, moment przełomowy, dramatyczny zwrot odbierający obozowi Jarosława Kaczyńskiego pewność siebie. Być może lider PO rzeczywiście w to wierzy, ale jeśli tak, to znaczy, iż uległ własnej propagandzie. Prawda jest bowiem taka, że PiS nigdy nie miało nie tylko władzy totalnej, lecz nawet całkowitej. Nigdy niczego takiego też nie twierdziło, uparcie dopominając się jedynie o uznanie demokratycznego werdyktu Polaków i prawo do wdrażania swojego programu. W systemie, w jakim żyjemy, rządzący z natury są spętani setkami ograniczeń zewnętrznych, zwłaszcza unijnych, a władza jest rozproszona. I w tym obszarze – biznesu, mediów, nieformalnych sieci – PiS zawsze było i jest bardzo słabe, rzadko też podejmowało próby zmiany tego stanu rzeczy. Z małym wyjątkiem – usiłowania zreformowania sądów, ale każdy mógł przy okazji zobaczyć i usłyszeć, kto rządzi w sądach. W pozostałych obszarach PiS wybierało podlizywanie się i przekupstwa, bez wielkiego oczywiście uzysku. Choć z punktu widzenia PiS pewnie uzysk był, bo jednak jest druga kadencja rządów. Co więcej, Grzegorz Schetyna musi mieć problem z pamięcią, bo zapomina bolesne dla PiS porażki w Unii Europejskiej czy nieudaną walkę o przejęcie rządów w większych miastach i metropoliach. Mimo wygranej w wyborach samorządowych, finałem było przejęcie połowy zaledwie sejmików. W tych momentach i wielu innych opozycja i jej media dowodziły, że oto nastąpił przełom. Piemontem opozycji miała być najpierw Bruksela, potem Gdańsk, wreszcie Warszawa. Nigdy z tego za wiele nie wychodziło. Z prostego powodu: jeśli się od początku nie miało władzy totalnej, jeżeli od zawsze trzeba się było gimnastykować, często cofać, zawsze liczyć z siłami i procedurami, przełykać przez cztery lata gorzkie pigułki, to jedna dodatkowa, tym razem w Senacie, nie zmienia zbyt wiele. Bo zgoda, że jakaś pierwsza bolesna porażka może złamać władzę totalną, ale partię demokratyczną może

po prostu chwilowo osłabić, zmobilizować, zmusić do korekty lub wymiany niedziałających podzespołów. PiS to ten drugi przypadek. Pierwsza kadencja pokazała, że PiS umie wyciągać z takich sytuacji trafne wnioski. I bez wątpienia musi zrobić to także teraz. Jeszcze jeden ważny czynnik: nie ma podglebia sondażowego do jakiegoś tąpnięcia PiS. Dużo ciekawsze jest jednak pytanie, co z sukcesem senackim naprawdę zamierza zrobić opozycja? Czy ustawienie tego ośrodka politycznego na ostrej, agresywnej kontrze wobec wszystkiego co pisowskie nie doprowadzi totalnych do kolejnego widowiskowego upadku z powodu pychy? Czy znów ulegną pokusie podeptania zasad demokratycznych przez odwołanie się do bojówek (tym razem zapewne wpuszczonych do Sejmu)? Czy się nie ośmieszą, próbując przekonać Polaków, że mandat w Senacie daje im prawo do uprawiania samodzielnej polityki zagranicznej, odcinania się od państwa polskiego, tak jak to robią ich samorządy? Czy nie zrobią z Senatu kolejnego cyrku? Nie przypomną o swojej prawdziwej naturze ludzi uznających się za właścicieli kraju? Innymi słowy: jeśli Senat będzie teraz czystym, totalnym antypisem, to może przynieść przełom, ale w odwrotnym kierunku. Choć moim zdaniem będzie, gdyż te instynkty są silniejsze od rozumu. Naprawdę różny może być finał tej historii. Obóz Jarosława Kaczyńskiego powinien więc zachować spokój, czekać na okazję demokratycznego zbudowania większości w Senacie (to możliwe – im dłużej trwa kadencja, tym bardziej partie się szczerbią), normalnie rządzić, a w międzyczasie sprawdzić, co poszło w kampanii senackiej nie tak.

 

Michał Karnowski

W tygodniku „Sieci”: Wszyscy chcą dopaść Dudę

17.11.2019

Najnowszy numer tygodnika „Sieci” przygląda się startującemu właśnie wyścigowi do Pałacu Prezydenckiego.

Czytaj więcej

,,Sieci”: Stawka większa niż pałac

17.11.2019

"To wynik wyborów prezydenckich określi, czy Prawo i Sprawiedliwość będzie mogło nadal rządzić".

Czytaj więcej

Mosberg: Spotykam ludzi, którzy o Holokauście dowiadują się dopiero ode mnie

17.11.2019

Doświadczony przez nazistowskie zbrodnie Mosberg w rozmowie z redaktorem Jakubem Maciejewskim jasno odnosi się do polityki historycznej związanej z obozami koncentracyjnymi.

Czytaj więcej

,,Sieci”: Polska jest na dobrej drodze

17.11.2019

Prawdziwa polityka to jest takie prowadzenie spraw, żeby coś załatwić dla dobra wspólnoty.

Czytaj więcej

Nykiel w „Sieci”: Niebezpieczna pseudonauka

17.11.2019

"Czy dziedzina zbudowana na fałszywych badaniach ma prawo do naukowego szacunku? Czas rozprawić się z ideologią gender i odkryć jej prawdziwy cel".

Czytaj więcej

,,Sieci”: Małe i duże roszady przy Wiejskiej

17.11.2019

Fijołek wskazuje na okoliczności związane z pierwszym posiedzeniem Sejmu i Senatu.

Czytaj więcej
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła