Nykiel: Europa jest zagrożona

opublikowano: 6 września 2015
Nykiel: Europa jest zagrożona
Fot. PAP/EPA

Pomoc chrześcijanom z Syrii? Czy naprawdę jesteśmy zbyt ślepi, by dostrzec propagandę, której ulegliśmy? 

Setki tysięcy młodych muzułmanów maszerują przez Europę. Idą na Wiedeń i Berlin. Ktokolwiek skojarzy to z marszem osmańskiej armii sprzed kilku wieków zostaje okrzyknięty szaleńcem. 12 września 1683 roku sprzymierzone wojska polskie, cesarstwa i Rzeszy Niemieckiej rozgromiły armię turecką oblegającą Wiedeń. Dziś Austriacy witają cywilną „armię” młodych muzułmanów oklaskami i śpiewem. Są dumni ze swojej „otwartej” postawy wobec uciśnionych 

Jeszcze pół roku temu toczyły się publicystyczne dyskusje o kryzysie demograficznym, który zmieni kształt Europy. Podkreślano, że muzułmanie mieszkający od lat w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii, mający o po co najmniej kilkoro dzieci, w następnych pokoleniach zastąpią rdzennych mieszkańców tych krajów. Obawialiśmy się, że Europa stanie się muzułmańska, mając w perspektywie kolejne dekady. Z dnia na dzień ten proces się przyspieszył. Setki tysięcy muzułmanów forsują europejskie granice i zalewają nasz kontynent. Silni, młodzi mężczyźni, zamiast bronić swoich krajów, wdzierają się do Europy. Znają swój cel. Absurdalna niemoc europejskich polityków poraża. Aż trudno uwierzyć, że nie są świadomi tego, co naprawdę się dzieje.

Mieszkańcy greckich wysp błagają o pomoc. Imigranci zalegają w ich domach, rozpętują między sobą ostre bójki na ulicach, władze miasta bezradnie proszą o wsparcie. Dantejskie sceny na wyspie Lesbos budzą przerażenie.

Cały tekst Marzeny Nykiel na portalu wPolityce.pl

 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła