E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Nykiel: „TP” musi odpowiedzieć za Charamsę!

opublikowano: 4 października 2015
Nykiel: „TP” musi odpowiedzieć za Charamsę! lupa lupa
fot. PAP/EPA/"TP"

Najwyższa pora, by odebrać „Tygodnikowi Powszechnemu” przymiotnik „katolicki”, którego nadużywa od lat.

Błazen został ograny! „Tygodnik Powszechny”, który zawłaszczył przymiotnik katolicki do ciągłego ośmieszania Kościoła, wpadł we własną pułapkę. Lansowana przez redaktorów księdza Bonieckiego idea „kościoła otwartego” skompromitowała się doszczętnie. Taki jest skutek przebierania zdrajców za bohaterów. Czy krakowska gazeta poniesie należyte konsekwencje?

Trudno znaleźć jedną istotną sprawę, w której „Tygodnik Powszechny” stałby po stronie Kościoła i razem z nim bronił człowieka przed szkodliwymi zmianami cywilizacyjnymi. Mącił umysły, gdy ideologia gender ruszyła ze swoim spustoszeniem. Bronił chorych idei skrajnych feministek, szerzył postulatygenderystów,chronił sodomitów. Tworząc wspólny front z „Gazetą Wyborczą” atakował polskich biskupów. Ks. Boniecki wziął nawet w obronę satanistę Nergala, który profanował Pismo Święte na koncertach. Lubieżnicy, zdrajcy i gorszyciele mają w „Tygodniku Powszechnym” zaszczytne miejsca. Wszystko po to, by zaburzyć nurt nauczania Kościoła, w patologiczny sposób otworzyć go na zdeprawowaną rzeczywistość i złamać zasady ustanowione przez Chrystusa dwa tysiące lat temu. Zapiekłość redaktorów TP doprowadziła ich do szczytowej klęski. Wielki watykański teolog, który w przeintelektualizowanym tekście zaatakował ks. Dariusza Oko, okazał się prymitywnym, słabym, rozhisteryzowanym zdrajcą, niezdolnym do zachowania żadnych zasad.

Obrzydliwa konferencja prasowa ks. Charamsy, podczas której tulił się do swojego narzeczonego, pokazuje, że ustawka była przygotowywana od dawna. Możliwe, że Charamsa poszedł do seminarium jako jeden z agentów LGBT, których zadaniem jest przesmyknięcie się przez proces formacji, otrzymanie święceń, a następnie zdobycie ważnych stanowisk, by następnie skompromitować Kościół. Tak jak za czasów PRL służby specjalne wpuszczały do środowisk kapłańskich swoich ludzi, by skuteczniej inwigilować i detonować Kościół od środka, tak teraz grupy gejowskie próbują budować swoje siatki w strukturach kościelnych. Ks. Charamsa błyskawicznie wspinał się po szczeblach kariery. W polskim seminarium był tylko dwa lata, potem wyjechał za granicę. Czy pomagał mu ktoś z zewnątrz? Czy był przez kogoś kierowany? Jego coming out pokazuje, że nie działał sam, a jego aktywność bardzo silnie spleciona jest z działaniami organizacji LGBT.

Czy wiedział o tym wszystkim „Tygodnik Powszechny”? Musiał wiedział wiedzieć o współpracy ze środowiskiem Queer.pl przy filmie „Artykuł osiemnasty”. Z pewnością wiedział jeszcze więcej. Dlaczego więc wpuścił Charamsę na łamy i pozwolił zaatakować ks. Oko? Bo od lat walczy z polskim Kościołem. Skoro nawet satanista Nergal został przez ks. Bonieckiego użyty w tej walce i określony mianem „jasełkowego”, widać że TP potrafi zajść bardzo daleko.

W wydanej niedawno książce „We wszystkim Chrystus”, będącej zapisem rozmowy z ks. Bp. Stanisławem Stefankiem, zapytałam go ocenę tego gestu redaktora naczelnego „Tygodnika”.

Naszej szczodrobliwości nie może ograniczać egoizm. Celem jest miłość. Żeby tak było, muszę najpierw prawdziwie nazwać zachowanie mojego bliźniego, określić jego czyn jako zły. Dlatego próba przeredagowania takiego bluźnierczego gestu na jakieś jasełkowe gesty jest krzywdą wyrządzoną świadomości społecznej, bo przecież ktoś może potraktować poważnie redaktora poważnego tygodnika. A w tym wypadku trzeba go potraktować też jasełkowo, na dokładnie tym samym poziomie, do jakiego on sprowadził tego artystę

 — powiedział ks. Bp Stefanek.

Rozmawialiśmy też o idei „kościoła otwartego” lansowanej przez autorów tygodnika i inne katolewicowe środowiska. Biskup Stefanek nie ma co do nich najmniejszych wątpliwości.

„Kościół otwarty” to jedno z największych kłamstw. To nie jest jakieś drobne przekłamanie. To próba skrótowego uderzenia w samą istotę Kościoła i rozbicia go od środka. To jest wyjęcie nośnego filaru, na którym jest zwornik trzymający całą strukturę Kościoła. Jest to wyjątkowo niebezpieczne środowisko – zadufane w sobie, zadowolone ze swojej aktywności społecznej i oczekujące poklasku. Rzeczywiście sporo ludzi dołącza do nich w charakterze klakierów, ponieważ jest im to na rękę. Dobrze się w tym czują. Coś tam z tej religii zostało – kościółek, bozia, Jezusek, lilili, obyczaje, prezencik. Ksiądz może przyjść po kolędzie, nawet kopertkę dostanie, bo to taka działalność kulturalno-oświatowa, którą trzeba popierać, niech tam ma. Ale broń Bóg wymagania, Krzyż czy postawienie twardych zasad

— odpowiada biskup senior diecezji łomżyńskiej. Zapytałam dlaczego tytuł lansujący tezy często sprzeczne z nauczaniem Kościoła, nadal bezkarnie używa przymiotnika „katolicki”.

 

Słowo „katolicki” podlega władzy biskupa miejsca. Biskup ma prawo odebrać ten przymiotnik tytułowi, który na jego terenie ma swoją siedzibę

— wyjaśnił.

Czy krakowski biskup tym razem zareaguje? Sekwencja zdarzeń jest jednoznaczna. „Tygodnik Powszechny” w okładkowym tekście przedstawił Polakom księdza- bohatera walczącego z homofobią polskiego Kościoła. Zaprezentował go jako niezaprzeczalny autorytet – profesora z Kongregacji Nauki Wiary – a ks. Adam Boniecki posłużył się nim, by uderzyć w polski Episkopat. Kilka dni później ten sam, wylansowany przez „Tygodnik” ksiądz przyznaje się do życia w sodomii, zdeptania święceń kapłańskich, do zdrady Kościoła i nauczania Chrystusa. Ze swojej zdrady robi medialne show. Przytula się do swojego narzeczonego w koloratce, tak by ten szokujący obraz wbił się wszystkim w świadomość i przesunął nienaruszalną dotąd granicę. To podłość najwyższej próby, diabelska intryga, zgorszenie, gwałt świadomości, podważenie wiarygodności innych kapłanów i dyskredytacja Kościoła.

Ks. Charamsa został już pozbawiony kościelnych zaszczytów. Mam nadzieję, że błyskawicznie zostanie wydalony ze stanu kapłańskiego. A co z „Tygodnikiem Powszechnym”? Najwyższa pora, by odebrać mu przymiotnik „katolicki”, którego nadużywa od lat.

Marzena Nykiel



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.