O kluczu do zrozumienia potęgi Merkel

opublikowano: 15 stycznia 2014

Merkel jest dziś niemie­cką „die Mutti”, ale nie dlatego, że taki greps wymyślili jej piarowcy albo poszukujący bon motów dziennikarze, lecz po prostu dlatego, że tak patrzą na nią sami Niemcy - pisze na łamach tygodnika "wSieci" Jan Rokita, oceniając postać Angeli Merkel.

Niemiecka kanclerz jest dziś najbardziej istotną pozycją na politycznej szachownicy: nie tylko Niemiec, ale też Europy. Gdzie leży więc klucz do zrozumienia zbudowania tak silnej pozycji?

Truizmem jest dzisiaj stwierdzenie, że Merkel to główna figura na europejskiej poli­tycznej szachownicy. W swoim kraju kanclerz nie ma już ani istotnych przeciwników, ani zauważalnych konkurentów. Tych wewnątrz niemieckiej chadecji dawno wyeliminowała, począwszy od Helmuta Kohla, którego „za­bójstwo” otworzyło jej drogę do wielkiej ka­riery, aż po najwybitniejszych potencjalnych „delfinów” – takich jak Friedrich Merz albo Norbert Röttgen. Jest tajemnicą poliszynela, że CDU budowana jest teraz wedle maksymy: „silni odchodzą, słabi zostają” - przekonuje Rokita.

W jego opinii poza stricte politycznymi ruchami związanymi z walką na partyjnych frontach, Merkel znakomicie zrozumiała również to, czego od kanclerza oczekują niemieccy obywatele. Zdaniem Rokity szefową CDU kochają dziś niemal wszyscy w Niemczech:
Klucz do zrozumienia źródeł dzisiejszej po­ tęgi Merkel to właśnie fakt, że jej przywódz­two stało się ucieleśnieniem idei narodowej jedności Niemców. Merkel jest dziś niemie­ cką „die Mutti”, ale nie dlatego, że taki greps wymyślili jej piarowcy albo poszukujący bon motów dziennikarze, lecz po prostu dlatego, że tak patrzą na nią sami Niemcy. I to – jak pokazują badania opinii – w równym stopniu warstwy niższe oraz wyższe, intelektualiści i gospodynie domowe, katolicy, feministki, socjaliści, a nawet część – licznych jak zwykle w Niemczech – lewaków - ocenia publicysta.

I dodaje, nawiązując do najbardziej popularnego gestu Angeli Merkel, która często ustawia dłonie w coś na kształt piramidy:
„Diament Merkel” symbolizuje dla Niemców wartość politycznej jedności ich kraju oraz zdolność kształtowania świata w sprzeciwie wobec dominujących trendów i interesów. Siła polityczna, jaką ma dzisiaj pani kanclerz, dowodzi, że nawet w czasach popkulturowej polityki te z gruntu klasyczne wartości nadal nie przeminęły - zaznacza Rokita.

Całość eseju Rokity na łamach tygodnika "wSieci". Polecamy.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła