O Roku Rosji w Polsce! Będziesz rokiem urodzaju!

opublikowano: 30 marca 2014

Więc Ministrze Zdrojewski, Ministrze Sikorski - nie zważajcie na tych, co wam kłody pod nogi rzucają, bo to nie ludzie są, to wilki!

Dokładnie za 9 miesięcy rozpocznie się tak długo przez nas wyczekiwany, wytęskniony Rok Rosji w Polsce. Za 9 miesięcy, zatem właśnie teraz mamy czas poczęcia, czyli koncepcji.

Mnożą się pomysły, młodzi wykształceni z wielkich miast i seniorzy z miasteczek oraz wiosek, literaci oraz ludzie sceny i ekranu, inteligencja pracująca, górnicy i włókniarki – słowem wszyscy zasypują ministrów Sikorskiego i Zdrojewskiego spontanicznymi pomysłami jak ów Rok Rosji w Polsce godnie uczcić.

Oto garść pierwszych efektów owej radosnej burzy mózgów i porywu polskich serc, co też mianowicie Polacy chcieliby zobaczyć i usłyszeć podczas tego wspaniałego Roku:

1. Na warszawskim Bemowie albo krakowskich Błoniach zbudujmy wielki park historyczny pt. „Gułag 2015”, w którym pokażemy jak Rosja i Związek Radziecki i znowu Rosja radzi sobie ze swoimi wrogami.

2. Jak najwięcej (najlepiej codziennie) koncertów umundurowanego chóru Aleksandrowa i innych chórów Armii Radzieckiej i Rosyjskiej, potężnymi głosami sławiących potęgę niezwyciężonej Rosji. Każdy koncert wzbogacony być powinien projekcjami filmów i zdjęć z najnowszych zwycięstw, zwłaszcza w Czeczenii, gdzie niezwyciężonej armii rosyjskiej udało się wyeliminować 250 000 wrogów Rosji, w tym 40.000 nieletnich antyrosyjskich bandytów. Dobrze też będzie pokazać sprawne wykorzystanie ciał czeczeńskich bandytów, wycinanie wewnętrznych organów, które posłużyły rosyjskiej medycynie lub zostały sprzedane na wolnym rynku.

3. Podróżującą po Polsce wystawę znakomitych osiągnięć rosyjskich służb antyterrorystycznych: z akcji w Biesłanie (śmierć ok. 500 zakładników, w tym 200 dzieci), w teatrze na Dubrawce i wielu innych miejscach, gdzie FSB i inne rosyjskie służby dały światu przykład jak należy rozprawiać się z terroryzmem.

4. Gabinet woskowych figur szczególnie perfidnych zdrajców Rosji, jak Litwinienko i Politkowska, których kwestię niedawno ostatecznie rozwiązano. W przypadku Politkowskiej akurat w dniu urodzin prezydenta Putina.

5. Architektoniczno-rzeźbiarskie uliczne instalacje „Nordstream” i „Southstream” które uzmysłowią Polakom jak wielkim dobrodziejstwem dla Polski jest fakt, że Niemcy i Rosja oraz inne kraje Europy postanowiły uwolnić polską i ukraińską glebę od ekologicznego zagrożenia jakie stwarza przebiegający przez kraj rurociąg z gazem czy ropą.

6. Cykl konferencji i prezentacji znanego biznesmena, przyjaciela prezydenta Putina, Olega Deripaski, który przedstawi techniki remontu prezydenckich samolotów krajów bliskiej zagranicy.

7. Widowisko „światło i dźwięk”, w którym gwiazda rosyjskiej sceny, generał Tatiana Anodina, w srebrnych okularach i srebrnym mundurze z pióropuszem, zaprezentuje jak dzielne rosyjskie służby próbowały zapobiec samobójstwu oszalałego polskiego prezydenta i polskich pijanych pilotów. Laserowemu pokazowi umiejętności rosyjskich służb towarzyszyć będzie orkiestra symfoniczna oraz balet.

8. Pokaz umiejętności strzeleckich rosyjskich snajperów, którzy wsławili się wyeliminowaniem niemal stu faszystów, podczas niedawnego antysemickiego puczu na kijowskim Majdanie.

9. Aleje Ujazdowskie a Warszawie na cały rok przyozdóbmy gigantycznymi portretami półnagiego Władimira Putina – na koniu, na słoniu, na niedźwiedziu i jak robi żółwika z premierem Tuskiem.

10. Jakże to symboliczne i jakże świetnie się składa (przypadek? nie sądzę), że w Roku Owym mamy w Polsce wybory prezydenckie i wybory parlamentarne. Konieczne jest zatem dalsze, bardzo intensywne, a najlepiej permanentne szkolenie polskiej Państwowej Komisji Wyborczej przez rosyjskich fachowców od organizacji skutecznych wyborów i liczenia głosów. A już najlepiej, by sami rosyjscy specjaliści usiedli w polskich komisjach wyborczych, wysyłanie zebranych danych do serwerów na terenie Rosji pójdzie jeszcze sprawniej.

11. Wystawę knutów, batów, pał, łańcuchów i kajdan. Zwłaszcza tych na duszę.

12. Wielkie widowisko na Stadionie Narodowym, w którym wystąpią najważniejsi Polacy będący agentami wpływu Rosji. Wraz z nimi ich rosyjscy oficerowie prowadzący wspólnie zaśpiewają zatańczą Kalinkę.

Jak widać pomysłów nie brak, sypać się będą kolejne. Więc Ministrze Zdrojewski, Ministrze Sikorski - nie zważajcie na tych, co wam kłody pod nogi rzucają, bo to nie ludzie są, to wilki. A jak już się rozpędzicie w tym działaniu, to rok 2016 też zrobimy Rokiem Rosji w Polsce. I 2017 też. A patom uwidim.

Maciej Pawlicki



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła