E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Oblany test narodowców

opublikowano: 12 listopada 2013

Marsz Niepodległości za nami. Na chłodno oceniając ani to wielka rozróba, ani jakieś przełomowe wydarzenie. Histeryczny ton niektórych komentarzy zastanawia. No bo skąd w państwie tak dobrze rządzonym, kraju tak szczęśliwym tyle frustracji, tylu ludzi zbuntowanych? I to tych, którym Adam Michnik ze starszymi kolegami jak Jakub Władysław Wojewódzki wkładają do głów, że powinni buty ojców założycieli III RP całować? No skąd?

Na marszu nie byłem, ale byłem z dzieckiem na spacerze w porze gdy w jednej z dzielnic Warszawy, w środku wielkiego blokowiska, zbierali się (etapowo) jego uczestnicy. Młodzi i bardzo młodzi, przede wszystkim kibice. Duży tłum tych, którzy nie mogą marzyć o dobrej pracy, a opowieści o sukcesie to dla nich bajka o żelaznym wilku. Władzy nie lubią, ale Kaczyński jest im też obcy. Szukają swojego miejsca, środków wyrażenia własnej złości i realizacji swoich marzeń. To budzi szacunek bo to lepsze niż bierność, a fakt, że robią to pod biało-czerwonym sztandarem mimo wszystko cieszy. Oczywiście, na wszystkich uczestników tej oceny nie przekładam. Opisuję co widziałem.
Czy Ruch Narodowy da tym ludziom narzędzia wpływu na rzeczywistość? Czy jego kadra kierownicza potrafi wykorzystać tę energię? Tegoroczny marsz mógł dać nam wyraźną odpowiedź dzięki nowej sytuacji. Bo oto Prawo i Sprawiedliwość uchyliło się od konfrontacji i zeszło z pola, a narodowcy dostali możliwość czystej autoprezentacji.
Jak to wypadło? Gdy chodzi o starcia trudno o jednoznaczną odpowiedź, nie wiemy ile w tych wydarzeniach było prowokacji. Ale na pewno za poważny błąd trzeba uznać branie pełnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo marszu przez organizatorów w sytuacji gdy w tak nikłym stopniu panowali nad jego uczestnikami. Oddzielenie się kilkuset uczestników i atak na lewacki squot nie znajduje usprawiedliwienia. Inne incydenty, jak kilka petard w jedną czy druga stronę, jak spalenie obrażającej katolików tęczy (obecnie to symbol homoseksualistów) na Placu Zbawiciela nie odbiegają od średniej zadymiarskiej i nie widzę powodu by używać tu zbyt wielkich słów. Generalnie jednak ruch narodowy nie był w stanie tak się sami zorganizować, by pokazać się jako siła odpowiedzialna i przewidywalna.
Działaczom i uczestnikom pewnie to nie przeszkadza, jak już wspomniałem wyglądało to podobnie do lat ubiegłych, ale ma swoje poważne konsekwencje w innym wymiarze. Wydarzenia te osłabią jeszcze bardziej intelektualne zaplecze narodowców, odpychają wielu możliwych sojuszników, niweczą szansę na wejście do poważnej politycznej gry. Narodowcy mają jak widać sporą siłę - nazwijmy ją bezpośrednią - potrafią przyciągnąć zbuntowanych, wykrzyczeć złość, ale kolejny rok z rzędu okazują się niezdolni do jego politycznego i intelektualnego zagospodarowania.
Wrażenie to pogłębiają przemówienia i wystąpienia ich kadry kierowniczej. Niewiele świeżych myśli, mało poza złością, często uzasadnioną, brak charyzmatycznego i widzącego dalej niż płonące race lidera. Coś tam się tli, coś dojrzewa, ale jeszcze chwila a publiczność powie: a, to ten wiecznie dobrze zapowiadający się student. Wiadomo, że na takiej pozycji można trwać i dziesięć lat, ale prędzej czy później przychodzi sprawdzian jak sobie taki młodzian radzi w życiu.
Na razie narodowcy kolejny raz w mojej ocenie swój test raczej oblali. Tym bardziej, że gdy spojrzymy wstecz do marszu poprzedniego to zobaczymy w przestrzeni publicznej pustkę. Jest tylko ta jedna impreza i nic więcej. A po tegorocznym 11 listopada kompletny brak jakiegoś przekazu do ogółu Polaków, jakiegoś pomysłu, nawet hasła. Nic poza kolejnym komunikatem, że mają pewną siłę. Owszem, mają, ale co z niej wynika? Jak chcą i z kim jeszcze zmienić Polskę? Cisza. Jak na środowisko, które skupiło uwagę całej Polski, a ma ambicje wywrócić polityczny stolik, to dramatycznie mało.
Szkoda. Uczestnicy marszu zasługują na lepszą ofertę, a Polska na mądrzejsze wykorzystanie tej energii, która powinna służyć wymuszaniu dobrej zmiany, a nie tylko dymieniu. Bo samo dymienie, bez przełożenia na rozsądny nacisk polityczny, władzy akurat służy.

Michał Karnowski



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.