Ochotnicy, wystąp!

opublikowano: 26 marca 2015
Ochotnicy, wystąp!
Fot. wSieci

"Wdrażaniem programu ochotników, jest idea. Idea, żeby Polacy chcieli bronić państwa".


- Kiedy w drzwiach warszawskiej Wojskowej Komendy Uzupełnień pojawiła się kobieta w cywilu, nie mogłem ukryć zdziwienia. – A czego się pan spodziewał? – spytała. – Raczej chłopa w mundurze – odpowiedziałem, ale zaraz dodałem, że i tak jest mimo wszystko przyjemniej niż podczas mojej ostatniej wizyty w tym miejscu kilkanaście lat temu – pisze na łamach tygodnika „wSieci” Andrzej Rafał Potocki.

Pretekstem do napisania artykułu była wprowadzona 11 lutego tego roku przez Radę Ministrów poprawka w formie rozporządzenia do ustawy o powszechnym obowiązku obrony z kwietnia 2014 r. Umożliwia ona w razie „szczególnego zagrożenia lub potrzeby sił zbrojnych” wprowadzenie obowiązkowych ćwiczeń nie tylko dla żołnierzy rezerwy, lecz także dla osób cywilnych w celu nadania im przydziałów mobilizacyjnych. Autor wspomina, jakie było podejście do służby wojskowej w okresie komunizmu w Polsce: Stan wojenny z 1981 r. pogłębił niechęć młodzieży, szczególnie tej studiującej, czynnie zaangażowanej w działalność Niezależnego Zrzeszenia Studentów, do wstępowania w szeregi Ludowego Wojska Polskiego. Imano się różnych sposobów. Jednym z popularniejszych i w miarę skutecznych było załatwianie papierów na to, że ma się kłopoty ze zdrowiem psychicznym.

Autor pisze, że obecnie w WKU nie narzekają na brak zainteresowania ochotników. W skrócie: na ochotników mogą się zgłaszać ci, którzy nie są żołnierzami rezerwy albo zostali przeniesieni do rezerwy, ale bez odbycia przeszkolenia wojskowego. Do 1 marca chętnych do odbycia zajęć wojskowych wcielano na cztery miesiące do Narodowych Sił Rezerwowych (NSR). Według tego, co mówi rzecznik prasowy MON, trwają prace nad utworzeniem dodatkowego systemu szkolenia ochotników. – Staramy się stworzyć warunki dla potencjalnych ochotników. Na razie trwa rejestracja. Mierzymy się z falą entuzjazmu. Chcielibyśmy wpisać oczekiwania kandydatów w potrzeby sił zbrojnych. Nas interesuje synergia. Szacujemy potencjał – powiedział tygodnikowi „wSieci” płk Tomasz Szulejko, rzecznik Sztabu Generalnego WP. Raczej nie będą to zajęcia weekendowe, tylko jakaś inna forma czasowego zgrupowania – pisze w artykule autor.

Na zakończenie artykułu Andrzej Rafał Potocki wyjaśnia, co wejdzie w skład szkolenia: Nauka podstawowych umiejętności wojskowych, takich jak: strzelanie, topografia, umiejętność przetrwania czy niesienia pomocy rannym. Na razie limit wiekowy wynosi od 18 do 50 lat, 60 dla oficerów i podoficerów rezerwy. Mogą się zapisywać także ci, którzy do tej pory mieli kategorię zdrowia „D”, i rzecz jasna również kobiety – i podsumowuje: Zresztą najważniejsza w tym wszystkim, co podkreślają też wojskowi zajmujący się wdrażaniem programu ochotników, jest idea. Idea, żeby Polacy chcieli bronić własnego państwa.

Więcej o ochotniczych szkoleniach wojskowych na łamach nowego wydania tygodnika „wSieci”, w sprzedaży od 23 marca br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła