Czytasz i klikasz - bądź blisko Polski gdziekolwiek jesteś!

Operacja Samorząd

opublikowano: 26 listopada 2014
Operacja Samorząd
fot. PAP/J Kamiński

Ta władza nie cofnie się przed niczym jeśli zabraknie jej pieniędzy, a ten moment gwałtownie się przybliżył i to wbrew jej przewidywaniom. Cała operacja z wyborami samorządowymi była przygotowywana od dawna.

Chodziło bowiem o całkiem realne pieniądze z UE w kwocie ok. 300 mld zł z budżetu na lata 2014-2020 z tzw. Funduszu Spójności. Ogromna ich część miała trafić właśnie do 15 samorządów w kraju rządzonych po obecnych, jakże wątpliwych wyborach przez aparatPO-PSL. I tu pojawił się niespodziewany przez rząd polski problem, bo Komisja Europejska, jak i sam jej przewodniczący J.C. Juncker mają sami z sobą tak ogromne problemy, że żaden z 21 programów przewidzianych dla Polski nie został dotychczas zatwierdzony przez Unię i szanse na to mają one najwcześniej dopiero w lipcu 2015 r., a część dopiero po wakacjach, jesienią 2015 r. Rząd PO-PSL będzie więc musiał przetrwać praktycznie do końca przyszłego roku bez tych ogromnych, koniecznych na inwestycjepieniędzy, które odsunęłyby też groźbę bankructwa.

Już dziś jest pewne, że 1500 Jednostek Samorządu Terytorialnego, ze względu na skalę własnych problemów finansowych, nie ma żadnych szans naskorzystanie i tak ze środków UE. Widmo bankructwa wisi nad wieloma samorządami, w tym nad niektórymi dużymi, polskimi miastami. Na konta niektórych samorządów gminnych już wszedł komornik, inne zaś ratują się pożyczaniem pieniędzy od firm pożyczkowych, w ramach tzw. chwilówek.

Nie będzie więc miał obecny rząd tych konfitur finansowych dla wybranych w atmosferze skandalu nowych władz zwłaszcza w sejmikach wojewódzkich i to przez cały najbliższy rok. Zabraknie przysłowiowych konfitur, którymi można będzie obdzielić partyjny aparat PO-PSL. Środowiska lokalne będą więc rozczarowane nową władzą, zwłaszcza w sejmikach wojewódzkich i to zdobytą w tak niezwykle dwuznaczny sposób i nie mając prawdziwie demokratycznej legitymacji. Dzisiejsze zapewnienia v-ce premiera J.Piechocińskiego z PSL o „kwitnącej polskiej gospodarce” można włożyć między bajki. Irytacja społeczna będzie raczej narastać gdy będą zamykane kolejne szpitale i szkoły i zastawiany będzie pod nowe długikolejny majątek komunalny.

Stąd też obecna władza PO-PSL, której tak świetnie udała się „Operacja Samorząd” musi eskalować konflikt w kraju i bezpardonowo atakować nie tylko opozycję oraz likwidować wszelkie przejawy istniejących jeszcze niezależnych od niej instytucji, mediów i środowisk. Dziennikarze w kajdankach to dopiero przedsmak tego co nas czeka w 2015 r. Prowokacja i pacyfikacja jak pisze prof. B.Fedyszak.Radziejowska stanie się niestety główną metodą sprawowania władzy w najbliższych miesiącach. Siłowe rozwiązania mogą zostać jeszcze z intensyfikowane, bo w polskiej kasie coraz bardziej widać dno, a metoda rozwoju Polski polegająca na zwiększaniu, i tak już gigantycznego zadłużenia (1bln zł długu publicznego, ponad 1bln zł długu zagranicznego i prawie1bln zł długu prywatnego) zaczyna szwankować. Roczny brak środków finansowych z Unii i Funduszu Spójności w kwocie 300 mld zł grozi realnym bankructwem tego systemu rządzenia.

A, to może popchnąć obecne władze do działań antydemokratycznych, których nie powstydziliby się generałowie Kiszczak i Jaruzelski, bo władzy raz zdobytej się nie oddaje, zwłaszcza gdy uczyniło się tak wiele złego.

Janusz Szewczak



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła