Oświecenie Komorowskiego

opublikowano: 22 stycznia 2014

Pan Prezydent, w rozmowie z Moniką Olejnik suchej nitki nie zostawił na prokuraturze. To struktura rodem z 1950 roku, robi co chce, sama ściga, sama siebie kontroluje! I zażądał natychmiastowej gruntownej reformy prokuratury.

A przecież reforma już była, w 2009 roku. Koalicja PO-PSL-SLD, z marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim w składzie, przy stanowczym sprzeciwie PiS, oddzieliła prokuraturę od rządu i zrobiła z niej udzielne księstwo. Mało tego, poszczególnych prokuratorów na zagrodzie uczyniła równymi wojewodzie. I to była sztandarowa reforma, koalicji Anty-PiS-u. Jak się cieszyli, padali sobie w objęcia po odrzuceniu weta Prezydenta Lecha Kaczyńskiego!

I co się takiego stało, że Pan Prezydent w sprawie prokuratury radykalnie zmienił zdanie?
Krzywda ludzka go przejęła, nadużycia władzy prokuratorskiej, pokazywane choćby w „Sprawie dla reportera” czy „Państwie w państwie”?, historie z zamykaniem niewinnych, upośledzonych umysłowo ludzi? - Nie...
A może karygodna nieporadność prokuratury w śledztwie smoleńskim go przejęła? - Nie...
Zamiatane pod prokuratorski dywan afery „Amber Gold”, czy od czapy umorzenia spraw o swastyki, hitlerowskie czy antysemickie okrzyki? - Też nie...

Żyrandol oświecił Pana Prezydenta? - I to także nie...
Prokuratura nie chce ścigać Macierewicza za krzywdy WSI... - tu Pana Prezydenta zabolało, tu mu dojadło. Koledzy z WSI niezadowoleni są z prokuratury to i u Pana Prezydenta nastąpił wybuch niezadowolenia.
Reformować prokuraturę! Natychmiast! Już! Bo Macierewicza nie chce ścigać!
Trawestując babcię z „Samych swoich” - prokuratura prokuraturą, ale sprawiedliwość musi być po stronie naszej WSI!

Janusz Wojciechowski



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła