Palikot w drodze na księżyc

opublikowano: 3 czerwca 2014
Palikot w drodze na księżyc lupa lupa
YT

Palikot i jego drużyna byli typową medialną wydmuszką.

Jestem wielkim przegranym tych wyborów

– ogłosił Janusz Palikot. Owszem, przegranym jest. Ale wielki nigdy nie był. Był politycznym balonem wypełnionym frustracją, nienawiścią do Kościoła i polityczną ignorancją, a pompowanym przez media. Balon pękł i sflaczał. 

Pisze na łamach najnowszego numeru "wSieci" Wiktor Świetlik. 

Palikot i jego drużyna byli typową medialną wydmuszką, wypromowali się przez media i od nich byli zależni. Tacy politycy czasem zyskują błyskawiczną popularność, ale kiedy łaska mediów się kończy albo po prostu się nudzą, tak samo błyskawicznie ją tracą. O wielkim magnacie prasowym Hearście wrogowie mawiali, że swoich bohaterów najpierw wynosił na szczyty, by potem kiedy już się ludziom znudzą, na koniec zarobić na ich niszczeniu – zezłomować ich, wyciągając za to ile się da pieniędzy. Tego mechanizmu w ostatnich latach i w Polsce doświadczyło wielu polityków

- analizuje publicysta.

Całość artykułu we "wSieci", polecamy!

Zobacz także: "Sieci": Rewolucja Bidena


 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła