"Pasja" z tygodnikiem "wSieci" w cenie 5,90 zł

opublikowano: 16 marca 2014
"Pasja" z tygodnikiem "wSieci" w cenie 5,90 zł lupa lupa

Do całego nakładu najnowszego wydania tygodnika „wSieci” dołączona jest  książka „Pasja, według objawień błogosławionej Anny Katarzyny Emmerich”. Książka dostępna jest od 17 marca z tygodnikiem „wSieci” w cenie 5,90 zł. Wkrótce dołączona zostanie także do tygodnika „Niedziela”.

Anna i stygmaty. Czy „Pasja” Emmerich może być traktowana jako prawdziwy owoc objawienia?

Anna Katarzyna Emmerich należała do największych mistyczek XIX stulecia, zaś „Pasja”, którą po sobie zostawiła, okazała się jednym z najpopularniejszych dzieł chrześcijańskiego piśmiennictwa w dziejach. A jednak właśnie to ten utwór stał się największą przeszkodą na drodze do jej beatyfikacji.

Stygmatyczka z Niemiec

Anna Katarzyna Emmerich urodziła się w 1774 r. w ubogiej, wielodzietnej rodzinie rolniczej w Westfalii. Już od najmłodszych lat odznaczała się głęboką pobożnością, doświadczając licznych doznań mistycznych. W 1802 r. wstąpiła do klasztoru św. Agnieszki w Dulmen, jednak dziewięć lat później władze pruskie – w ramach prowadzonej wówczas polityki przymusowej laicyzacji – zlikwidowały konwent sióstr augustianek. 35-letnia zakonnica została więc zmuszona do opuszczenia swej zakonnej celi i wynajęcia mieszkania.
Rok później na jej ciele pojawiły się stygmaty, czyli rany podobne do tych, jakie zadano Chrystusowi w Wielki Piątek. Mistyczka zaczęła też ciężko chorować, wiele razy ocierając się o śmierć. Całymi dniami cierpiała, łącząc swe doświadczenia z męką Jezusa na Krzyżu i ofiarowując je w intencji nawrócenia grzeszników. Przez kolejnych 11 lat nie mogła wstać z łóżka i samodzielnie chodzić. Podejrzewana o oszustwo była wielokrotnie badana przez lekarzy, którzy wydawali jednak orzeczenia o autentyczności jej stygmatów. Wśród owych medyków znaleźli się nawet protestanci, wolnomularze i agnostycy, bardzo wobec niej nieprzychylni, którzy musieli jednak uznać prawdziwość jej mistycznych ran.
Niemiecka stygmatyczka miała także dar wglądu w ludzkie wnętrza, nic więc dziwnego, że wkrótce z całego kraju zaczęli przyjeżdżać do niej ludzie z prośbami o poradę duchową i modlitwę. Wśród nich było wielu przedstawicieli arystokracji oraz duchowieństwa, m.in. biskup Ratyzbony czy przyszły metropolita Wrocławia. Losy jednego z przybyszów szczególnie mocno zwiążą się z dziejami mistyczki. Tym gościem okazał się Clemens Brentano, poeta romantyczny, ceniony przez Goethego, Schillera i Heinego, który podczas odwiedzin u stygmatyczki w Dulmen nawrócił się na katolicyzm.

Odkrycie w Efezie

Przez pięć kolejnych lat Brentano był kimś w rodzaju sekretarza literackiego unieruchomionej mistyczki, spisując doznawane przez nią wizje i objawienia. Towarzyszył chorej aż do jej śmierci w 1824 r. Dziewięć lat później wydał drukiem „Pasję”, czyli „Bolesną Mękę naszego Pana Jezusa Chrystusa według widzeń świątobliwej Anny Katarzyny Emmerich”. Opisał w niej w najdrobniejszych szczegółach wydarzenia, do jakich miało dojść w życiu Jezusa pomiędzy Ostatnią Wieczerzą a Zmartwychwstaniem – tak jak to widziała w swoich wizjach zmarła mistyczka. W relacji tej znalazło się wiele epizodów, których nie ma w czterech Ewangeliach, np. opowieść o wpływie Chrystusa na żonę Poncjusza Piłata – Klaudię Proklę.
„Pasja” według Emmerich w błyskawicznym czasie stała się jednym z najpoczytniejszych dzieł chrześcijańskich. W samych Niemczech doczekała się kilkudziesięciu wydań, zaś na całym świecie licznych przekładów i wznowień. Przez dekady książką zachwycały się kolejne pokolenia czytelników. Do jej entuzjastów należeli m.in. Paul Claudel, Raissa Maritain czy Albert Schweitzer.
Podobnie było z „Żywotem Najświętszej Maryi Panny” spisanym przez Brentano również na podstawie wizji stygmatyczki i wydanym w 1852 r. – dziesięć lat po śmierci poety. W owym utworze niemiecka wizjonerka bardzo precyzyjnie określiła położenie domu Maryi w Efezie, dokąd miał zabrać ze sobą Matkę Bożą po eskalacji prześladowań w Jerozolimie św. Jan Ewangelista. Opis ten zainspirował księży lazarystów z Izmiru do zorganizowania w 1891 r. wyprawy archeologicznej. W miejscu wskazanym przez mistyczkę odkopali oni chrześcijańską kaplicę z VI stulecia, zbudowaną na fundamentach domu z I wieku. Późniejsze odkrycia utwierdziły badaczy w przekonaniu, że mają do czynienia z miejscem, gdzie w latach 37–45 mieszkała Najświętsza Maria Panna. Dziś to jeden z najważniejszych ośrodków kultu maryjnego na świecie, do którego pielgrzymowali m.in. trzej papieże: Paweł VI w 1967 r., Jan Paweł II w 1979 r. i Benedykt XVI w 2006 r.

Orzeczenie Watykanu

Odkrycie w Efezie ugruntowało sławę Anny Katarzyny Emmerich jako mistyczki, której Duch Święty udzielał bezpośredniej wiedzy o faktach, o jakich nie mogła mieć pojęcia. Jej opisy miejsc i wydarzeń odznaczały się wielką skrupulatnością, choć – jak podkreślał Brentano – sama wizjonerka nie tylko nie studiowała biblistyki, lecz nawet nigdy nie czytała Biblii.
W kolejnych dekadach coraz częściej różni badacze zaczęli jednak wysuwać zastrzeżenia wobec licznych wątków obecnych w dziełach niemieckiej stygmatyczki. Ich wątpliwości budziły choćby opisy dwóch nieznanych wypraw Jezusa – na Cypr i do kraju trzech mędrców. Z niedowierzaniem biblistów spotkał się też motyw ślubów czystości, jakie mieli złożyć nowożeńcy podczas wesela w Kanie Galilejskiej.
Sprzeciw teologów budziła również interpretacja czarnej skóry Afrykańczyków jako znamienia Kaina. To wszystko sprawiło, że w 1928 r. Stolica Apostolska wydała dekret wstrzymujący proces beatyfikacyjny Anny Katarzyny Emmerich. Niektórzy z papieskich konsultorów otwarcie zaczęli oskarżać ją o herezję, a jej pisma o wprowadzanie wiernych w błąd.
Ponieważ sprawa nie dawała spokoju przedstawicielom niemieckiego Kościoła, postanowiono gruntownie przestudiować dzieła mistyczki pod kątem prawdziwości zawartych w nich opisów. Przy okazji zbadano dokładnie archiwum Clemensa Brentano. Okazało się wówczas, iż w jego bibliotece znajdują się mapy i książki podróżnicze, z których zaczerpnięto niektóre z topograficznych opisów Ziemi Świętej. W księgozbiorze twórcy odnaleziono też apokryfy, z których wykorzystał on niektóre motywy. Łącznie doliczono się ponad 20 tys. stron notatek autora na temat wizji Anny Katarzyny Emmerich. Wszystkie z nich pisane były dłonią poety i co do żadnej nie było pewności, że zawiera opisy dyktowane przez nią, bez żadnych dodatków i ubarwień ze strony kreatywnego sekretarza.
Komisja kościelna doszła więc do wniosku, że nie da się jednoznacznie stwierdzić, które fragmenty dzieł są autentycznymi objawieniami mistyczki, a które wytworem fantazji i opracowań literackich Brentano. Z tego powodu utwory te nie mogą być przypisywane Annie Katarzynie Emmerich.
Orzeczenie to sprawiło, że w 1973 r. Paweł VI odblokował proces beatyfikacyjny stygmatyczki. Od tej pory postulatorzy przestali brać pod uwagę „Pasję” i „Życie Maryi” jako dowody na świętość wizjonerki, a skupili się na jej życiu, konkretnie zaś na tym, co teologowie nazywają „heroicznością cnót”.
W efekcie 3 października 2004 r. w Rzymie Anna Katarzyna Emmerich została ogłoszona błogosławioną Kościoła katolickiego. Beatyfikacji dokonał Jan Paweł II. A „Pasja”? Nadal jest czytana. Dla niektórych pozostaje nawet źródłem inspiracji, jak dla Mela Gibsona przy kręceniu jego głośnego filmu. Nie może być jednak traktowana jako w pełni wiarygodny owoc objawienia.

Grzegorz Górny



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła