PKP CARGO ma bardzo dobry czas

opublikowano: 26 marca 2019
PKP CARGO ma bardzo dobry czas lupa lupa

Grupa PKP CARGO zamknęła rok 2018 rekordowymi wynikami finansowymi, najlepszymi od momentu wejścia na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie w 2013 r.

Raport finansowy za 2018 r. został opublikowany przez PKP CARGO w ostatni czwartek. Przychody operacyjne w poprzednim roku wyniosły 5 mld 237,5 mln zł, co oznacza wzrost o prawie 11 proc., czyli o ponad 505 mln zł, w porównaniu z rokiem 2017 (4 mld 733 mln zł). Tak wysokich przychodów PKP CARGO nie osiągnęło od momentu wejścia na warszawską giełdę w 2013 r., a nie mniej okazałe są również inne wskaźniki finansowe. EBITDA za 2018 r. wyniosła niemal 907 mln zł, podczas gdy rok wcześniej miała wartość „tylko“ 700,3 mln zł. Przez rok EBIDTA wzrosła więc aż o 29,5 proc. Grupa PKP CARGO poinformowała w swoim raporcie także o bardzo wysokich zyskach. I tak zysk operacyjny (EBIT) to 277,6 mln zł, co w porównaniu z rokiem 2017 oznacza wzrost o prawie 79 proc. (wtedy EBIT sięgnął 155 mln zł). Aż o 124 proc. wzrósł natomiast zysk netto liczony rok do roku: z 82 mln zł do prawie 184 mln zł. Nic więc dziwnego, że – jak mówi Czesław Warsewicz, prezes PKP CARGO SA – „klimat do wypłaty dywidendy jest dobry“. Zarząd zarekomendował przekazanie na dywidendę ok. 65 mln zł, co oznacza, że na jedną akcję będzie przypadać 1,5 zł. Wniosek do Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy również pozytywnie zaopiniowała Rada Nadzorcza. Ostatni raz PKP CARGO wypłacało dywidendę w 2015 r.

Uzdrawianie AWT

Na wyniki Grupy PKP CARGO wpływ miał odpis z tytułu trwałej utraty wartości aktywów Advanced World Transport, czeskiej spółki należącej do PKP CARGO, w wysokości 51,2 mln zł. Czesław Warsewicz podkreśla, że ta decyzja została podjęta po przeprowadzeniu testu na utratę wartości zgodnie z MSR 36. – W roku 2018 przeprowadziliśmy głęboki proces reorganizacji AWT, rozpoczynając od zmiany całego zarządu poprzez optymalizację kosztową i uproszczenie struktury organizacyjnej oraz reorientację produktową, co pozwoli już od roku 2019 generować zyski na wszystkich poziomach – zapewnia prezes Warsewicz.

Sam zakup AWT wzbudza wiele wątpliwości. Prokuratura postawiła w tej sprawie zarzuty byłemu prezesowi Adamowi P. i członkom ówczesnego zarządu PKP CARGO SA, twierdząc, że polska spółka przepłaciła za AWT co najmniej 200 mln zł (transakcja przeprowadzona w dwóch etapach pochłonęła ponad 500 mln zł). Prokuratura podnosi, że w chwili podpisywania umowy (grudzień 2014 r.) było wiadomo, że dojdzie do upadłości spółki górniczej OKD, która była głównym klientem AWT. OKD rzeczywiście upadła, a to spowodowało znaczny spadek przewozów węgla i przychodów AWT.

Obecny zarząd PKP CARGO S.A. stara się uzdrowić AWT, gdyż od roku 2015, czyli od momentu zakupu czeskiego przewoźnika, do 2018 sumaryczna strata netto AWT wyniosła 125 mln zł. Przez cztery kolejne lata firma przynosiła straty, ale jest szansa na to, że rok 2019 będzie pierwszym z dodatnim wynikiem finansowym netto. – Znacznie zmieniając profil działalności spółki z przewoźnika bocznicowego w przewoźnika liniowego specjalizującego się w przewozach intermodalnych, zwiększymy jego potencjał przychodowy oraz zwiększymy zdolność podmiotu do generowania zysku w przyszłości – wyjaśnia Czesław Warsewicz.

Rosną przewozy

Prezes Warsewicz zwraca uwagę, że wyniki finansowe Grupy to efekt przemyślanej i konsekwentnie realizowanej strategii, którą wdraża od momentu objęcia stanowiska w marcu 2018 r. Jego celem jest przede wszystkim zwiększenie wartości spółki dla akcjonariuszy poprzez zwiększanie przewozów, poprawa efektywności i konkurencyjności PKP CARGO. – Umocniliśmy się na pozycji lidera przewozów kolejowych w Polsce poprzez lepsze dopasowanie naszej oferty do wymogów rynku – mówi Czesław Warsewicz.

W tamtym roku pociągi Grupy PKP CARGO przewiozły 122 mln ton ładunków, z czego 111 mln ton przypada na kluczowy dla spółki rynek polski. Przewozy krajowe były o 3,5 mln ton wyższe niż w 2017 r. (+3,2 proc.). Wzrosła także – o 2,2 proc. – praca przewozowa: z 28,3 mld tkm w 2017 do 28,9 mld tkm w 2018 r. – Mimo ogromnej konkurencji zwiększyliśmy przewozy ładunków zarówno w ujęciu masy, jak i pracy przewozowej. Roczny wzrost masy o 3,2 proc., a pracy przewozowej o 2,2 proc. pokazuje, że poprawiliśmy efektywność przewozów – wyjaśnia prezes Warsewicz. To skutkuje również tym, że tempo wzrostu przychodów jest wyższe od dynamiki kosztów, co jest sytuacją pożądaną przez każde przedsiębiorstwo.

Intermodalna specjalizacja

Rok 2018 nie tylko był rekordowy pod względem przychodów i zysków PKP CARGO, lecz także miał ogromne znaczenie dla przyszłości Grupy. W przyjętej pod koniec ub.r. ­strategii zapisano m.in. rozwój przewozów intermodalnych. Ale Grupa PKP CARGO nie chce być jedynie przewoźnikiem towarów, lecz dąży do tego, by stać się partnerem logistycznym dla klientów, zapewniając im przewóz ładunków od „pierwszej do ostatniej mili“.

Ten segment już staje się powoli specjalizacją PKP CARGO. W 2018 r. cała Grupa przewiozła 9,2 mln ton ładunków intermodalnych i choć to jeszcze stosunkowo niewiele w całej strukturze przewozów, to udział intermodalu systematycznie rośnie. To dlatego, że w porównaniu z rokiem 2017 transporty kontenerowe wzrosły o ok. 15 proc., a wobec 2016 r. – już o 40 proc.

– Dwucyfrowy wzrost przewozów intermodalnych potwierdza słuszność naszej strategii, której jednym z filarów jest dalszy intensywny rozwój Grupy PKP CARGO jako wiodącego operatora logistycznego specjalizującego się w transportach intermodalnych – ocenia Czesław Warsewicz.

I precyzuje, że celem PKP CARGO jest zdobycie pozycji nr 1 na rynku przewozów intermodalnych na obszarze Trójmorza oraz na unijnym odcinku nowego jedwabnego szlaku. To newralgiczne kierunki, gdyż Trójmorze leży na europejskim szlaku transportowym Północ–Południe zapewniającym przewóz ładunków z i do portów morskich.

Ten cel ma być osiągnięty do 2023 r. zarówno pod względem masy, jak i pracy przewozowej. Czesław Warsewicz podkreśla, że to możliwe do osiągnięcia, gdyż Grupa PKP CARGO jest już od kilku lat obecna w części państw Trójmorza, takich jak Czechy, Słowacja, Węgry i Austria. Pod koniec 2018 r. zakupiła też firmę Primol-Rail, która ma zezwolenie na przewozy w Słowenii, gdzie leży ważny port adriatycki Koper. Możliwe są dalsze akwizycje, które oprócz organicznego wzrostu przewozów będą narzędziem realizacji strategii i europejskiej ekspansji przewoźnika.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła