E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Po Kaczyńskim urządzono „jazdę” za nieobecność na spotkaniu RBN, której nie jest członkiem

opublikowano: 4 grudnia 2013
Po Kaczyńskim urządzono „jazdę” za nieobecność na spotkaniu RBN, której nie jest członkiem lupa lupa

No, coś strasznego. Jarosława Kaczyńskiego nie było na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. „Zaprzyjaźnione” telewizje tej okropnej zbrodni poświęciły cały poniedziałek 2 grudnia. Kaczyński oblał egzamin z demokracji – donosili funkcjonariusze TVN i TVN 24. Znowu nie wytrzymał – relacjonowali z wypiekami na licach.

A było tak pięknie, czyli dzień wcześniej wizytą w Kijowie Kaczyński zasłużył na dobre słowo premiera Donalda Tuska i pochwałę samego guru, czyli Adama Michnika.Nikt się nie przejął tym, że Jarosław Kaczyński wypisał się z RBN trzy lata temu. A dwa lata temu, w odpowiedzi na pismo kancelarii prezydenta, potwierdził, że na posiedzenia RBN nie będzie chodził, więc podtrzymuje swoją rezygnację. Czyli prezes PiS nie mógł przyjść na coś, czego nie jest członkiem. A w skład RBN wchodzą wyłącznie osoby zaproszone tam przez prezydenta RP i do tego ciała nominowane. Nie mógł też przyjść w oparciu o telewizyjne zachęty dziennikarzy i polityków, bo one nie mają żadnej mocy prawnej. I nie mógł przyjść także z tego powodu, jeśliby oczywiście chciał, że konkretne posiedzenie dotyczące Ukrainy odbyło się 2 grudnia, a stosowne zaproszenie dla Kaczyńskiego ujawniono 3 grudnia (i wtedy najpewniej ono powstało).
Ale przecież nie chodziło w ogóle o posiedzenie RBN. Chodziło o to, żeby „zaprzyjaźnione” telewizje mogły obsobaczyć byłego premiera jako niewdzięcznika i polityka nie kierującego się interesem Polski. Między innymi po to prezydent zwołał „ukraińskie” posiedzenie RBN. Czyli urządzono szopkę, żeby zdewaluować i podważyć niewątpliwy sukces Jarosława Kaczyńskiego, odniesiony w Kijowie. Urządzono szopkę, bo nie liczył się żaden rzeczywisty członek RBN, obecny na posiedzeniu ani ono samo, tylko Kaczyński, który od trzech lat w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego nie zasiada. Jakim cudem mógłby być zatem obecny na jej posiedzeniu?Nie warto już pastwić się nad sensem organizowania posiedzenia RBN w sprawie Ukrainy, gdyby nie chodziło o „przywalenie” Kaczyńskiemu, lecz o Ukrainę właśnie. Czy ktoś ma złudzenia, że RBN podjęła jakieś istotne dla stowarzyszenia Ukrainy z Unią decyzje? Czy przyjęto tam jakąś agendę bądź przygotowano i przedstawiono plan działania? Oczywiście, że nie, bo ta Rada jest tylko od gadania, i to kompletnie niekonkluzywnego. Sensem jej istnienia jest tylko dodawanie prezydentowi ważności i udawanie, że poważnie traktuje on liderów wszystkich partii parlamentarnych. W inscenizacji wokół posiedzenia RBN chodziło o to, by cały dzień „jechać” po Kaczyńskim jako awanturniku, polityku antysystemowym, niezdolnym do kompromisu, a nawet niewychowanym, bo przecież, gdy prezydent zaprasza, to nie powinno się odmawiać. Problemem jest to, że prezydent de facto nie zapraszał, a w dodatku to niezaproszenie odnosiło się do kogoś, kogo choćby ze względów formalno-prawnych na posiedzeniu RBN być nie powinno. To jednak było zupełnie nieważne, skoro nadarzyła się doskonała okazja, by przypomnieć kolejne „nawrócenia” i „upadki” Jarosława Kaczyńskiego.
W ten sposób nie trzeba było się zajmować kompletnie „odjechanym” i świadczącym o gonieniu w piętkę pomyśle premiera Tuska, by nawiedzać jakąś rodzinę w Płocku i bawić się klockami z kilkuletnim chłopcem. W kontekście wydarzeń na Ukrainie dziecinada z klockami jest po prostu żenująca i kompromitująca. Urządzając „jazdę” po Kaczyńskim nie trzeba też było zajmować się późnowieczornym spotkaniem kryzysowym premiera z kilkoma ministrami, szefem Agencji Wywiadu i ekspertem od spraw ukraińskich. To spotkanie było o wiele za późne, nieprzygotowane, nieadekwatne do sytuacji, zastępcze i pokazało kompletną bezradność rządu w obliczu prawdziwego kryzysu. Pokazało więc, że polskie państwo jest na nadzwyczajne sytuacje kompletnie nieprzygotowane. Było to więc tylko rozpaczliwa próba ratowania twarzy.Jedna z „zaprzyjaźnionych” telewizji (TVN 24) tak się zagalopowała w śledzeniu miejsc, w których nie ma Jarosława Kaczyńskiego, że najpierw na żywo pokazała go w ławach poselskich, by po kilkunastu sekundach ogłosić, że wcale go tam nie ma, gdzie akurat jest.
Wkrótce się pewnie dowiemy, że Kaczyńskiego złowrogo, prowokacyjnie i bezczelnie nie ma także na posiedzeniach Rady Ministrów, Sztabu Generalnego Wojska Polskiego czy Episkopatu Polski. I będzie kolejna okazja do przykrywania wiekopomnych osiągnięć rządu „zbrodniami” lidera opozycji.

Stanisław Janecki



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.