E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Podwójne standardy Sylwestra Latkowskiego

opublikowano: 20 lutego 2015
Podwójne standardy Sylwestra Latkowskiego
fot. wPolityce/TVN24/wSieci

Jak każdy starający się być uczciwym dziennikarz stwierdzam, że naczelny redakcji serwisu cieszącego się, jak na polskie standardy, bardzo dużą oglądalnością jest bardziej narażony na medialną kontrolę, aniżeli zwykły obywatel.

Wiąże się to ściśle wpływem na opinię publiczną. Władza mediów coraz częściej jest silniejsza od wpływu polityków na społeczeństwo. Ponieważ demokracja opiera się na trójpodziale władz i przez to także na wzajemnej kontroli, to każdy każdemu patrzy na ręce.

W tym systemie dziennikarze stanowią bardzo mocne ogniwo. Coraz częściej słyszy się sformułowanie, że to jest właśnie pierwsza władza. Choć w większości przypadków media są odpowiednikiem stacji przekaźnikowych władza społeczeństwo i odwrotnie, to bardzo często wykorzystują ten fakt do kształtowania opinii publicznej według swojego pomysłu.

Wielokrotnie byliśmy świadkami jak duże stacje, zwłaszcza telewizyjne, manipulowały prawdą, by niszczyć jakąś ideę. Nie ma potrzeby dawać tutaj setek przykładów manipulacji, niszczenia ludzi w ramach hasła „cała prawda, całą dobę”. Wystarczy jeden.

W momencie kulminacyjnym akcji „ksiądz równa się pedofil” nie było dnia, żeby miliony telewidzów nie otrzymały kolejnej serii „faktów” z niemoralnego życia katolickiego kleru. Bez żadnej przesady można postawić tezę, że prym wiódł program informacyjny kierowany przez człowieka, którego zaatakował tygodnik „Wprost”.

Tak więc dla dobra ładu społecznego znani dziennikarze pouczający innych i starający się wyznaczać standardy moralne muszą się przyzwyczaić, że sami wystawiają się jako cel, z życiem prywatnym włącznie. Nie zmieni tego ani „kolesiostwo” obrońców dziennikarza, ani jego obrona wynikająca ze szlachetniejszych pobudek innych, obawiających się nadmiernej ingerencji koleżanek i kolegów „po fachu” w ich życie prywatne. Jak chcesz mieć spokój, to nie oceniaj innych wobec milionów telewidzów, a jeśli już to robisz – powinieneś się pilnować. Przecież bycie znanym oceniaczem jest kwestią wyboru, a nie przymusu. I nic i nikt akurat tego nie zmieni.

Drugim aspektem tej sprawy jest sam artykuł we „Wprost”. Daleko mu do rzetelności dziennikarskiej. Nie twierdzę, że Latkowski z Majewskim się mylili, ale przedstawili to w takiej formie, która podważa ich wiarygodność jako śledczych. Czytelnik nie otrzymał odpowiedzi na następujące pytania:

Jakie relacje łączyły znanego dziennikarza z kobietą u której spotkali go właściciele nieruchomości? Jak często tam bywał? Być może odwiedził ją tam pierwszy raz i co wtedy? Od pierwszej interwencji policji do wejścia dziennikarzy minął prawie miesiąc. Teoretycznie takie rzeczy jak gumowe lale czy filmy zawierające ekstremalną pornografię mógł ktoś zawsze podrzucić. Nie mówię o narkotykach, bo to ostro karane. Ta prawie miesięczna luka działa bardzo na korzyść telewizyjnej gwiazdy. Kolejne pytanie. Dlaczego gwiazdor telewizji przez miesiąc nie starał się zatuszować całej afery tylko unikał kontaktu z właścicielem mieszkania? Z treści artykułu można wywnioskować, że wystarczyło zapłacić zaległy czynsz, by zabrać swoje rzeczy. Skoro – jak sugeruje tygodnik „Wprost” - lateksowe buty w męskim rozmiarze mogły należeć do „twarzy stacji telewizyjnej”, nie wspominając o „prochach”, to czemu nie uiścił tych kilku tysięcy złotych, by uniknąć skandalu, za znajomą, a nawet za jej firmę, która delikatnie mówiąc nie była zainteresowana w pokryciu należności? Te i inne pytania nasuwają się same, stawiając treść publikacji pod dużym znakiem zapytania. Hipotetycznie wygląda to na szybkie „propagandowe przygotowanie gruntu” pod właściwy materiał (już z dowodami) o molestowaniu seksualnym. Co z tego nawet, że policyjne śledztwo potwierdzi treść artykułu „Wprost” jak w dniu publikacji był on przygotowany w sposób nieprofesjonalny i prawie jestem pewien, że w żadnym sądzie by się nie obronił.

W końcu najważniejsze. Wręcz kuriozalne. W każdym razie dla mnie. Ten sam Sylwester Latkowski, który zamieszcza swoje zdjęcie, jak przeszukuje ów sławny już apartament na warszawskim Mokotowie czy, jak twierdzi Roman Giertych, grzebał również u niego w śmietniku godzi się, by jego wydawnictwo wytaczało proces mnie oraz wydawcy „wSieci”.Właśnie w taki sposób Latkowski broni swojego dobrego imienia z powodu artykułu, w którym opisałem jego prawdziwą przeszłość.Czym się różni Latkowski od dziennikarza (w sensie pozycji zawodowej), któremu przeczesywał mieszkanie? Obydwaj są kierownikami redakcji. Jeden telewizyjnych wiadomości, a drugi opiniotwórczego tygodnika. Obowiązują ich te same reguły.To więc dlaczego Latkowski do spółki z wydawnictwem biegną z płaczem na skargę do sądu wobec mojej skromnej osoby? Za to, że opierając się na głównie sądowych dokumentach i relacjach świadków ujawniłem jego prawdziwą przeszłość? Mało tego. Jak opisałem byłą działalność Latkowskiego i sprawę podwójnego mordu sprzed lat, o który kiedyś był podejrzewany (w 2013 roku wznowiono śledztwo w tej sprawie), to pies z kulawą noga się tym nie zainteresował. Dzwoniło do mnie kilku dziennikarzy z tzw. „głównego nurtu” tylko po to, by z ukrytą w głosie pretensją pytać się wkoło po co to w ogóle napisałem? Samiście sobie go „wyhodowali”, to teraz macie.

Andrzej Potocki



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.