Polacy po stronie Rosjan

opublikowano: 31 maja 2014
Polacy po stronie Rosjan lupa lupa
PAP/EPa

Równia pochyła dla sfrustrowanych patriotów.

To mimo wszystko zaskakuje, choć w zasadzie po sławetnych wyjazdachpolskich posłów na Krym i po wiernopoddańczym adresie do carskiego tronu pióra pp.Wrzodaka, Raźnej et consortes można się było w zasadzie spodziewać następnego kroku. Otóż nacjonalistyczny portal donieckich separatystów „s-narodom” doniósł, że na tereny opanowane przez rosyjskojęzyczne oddziały przybyli polscy ochotnicy, by walczyć przeciw Ukraińcom po stronie Rosjan.

Lider kilku polskich nacjonalistów, którzy przyjechali do Doniecka Bartosz Bekier (polityczna przynależność - Falanga) jest ostrożny w swoich wypowiedziach. Deklaruje, iż reprezentuje „wolny polski naród, który nie chce by Polska była bazą natowskich terrorystów”, a cel wizyty określa jako „zniszczenie asymetrii”, panującej rzekomo w polskich mediach (chodzi o „asymetrię” na niekorzyść rosyjskojęzycznych separatystów). Nie mówi ani słowa o statusie „ochotników” i walce z bronią w ręku. Ale „s-narodom” sam o tym pisze, a swój tekst ilustruje zdjęciem, na którym widzimy trzech osobników z polską flagą, zamaskowanych na wojskowy sposób.

Czy rzeczywiście walczą? W tym miejscu warto przypomnieć, że służba wojskowa w obcej armii jest w naszym kraju przestępstwem, zagrożonym karą więzienia. A walka po stronie Rosjan przeciw Ukraińcom jest po prostu zdradą narodową. Ponieważ polskie władze muszą wiedzieć o eskapadzie p.Bekiera, należy mieć nadzieję że z chwilą przekroczenia granicy zostanie on zatrzymany i doprowadzony do prokuratora. Jeśli okaże się, że naprawdę walczył, to powinien po prostu znaleźć się w więzieniu.

Cały tekst Piotra Skwiecińskiego na portalu wPolityce.pl



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła