Pomnik ofiar Smoleńska - elementem przedwyborczej gry

opublikowano: 10 października 2014
Pomnik ofiar Smoleńska - elementem przedwyborczej gry lupa lupa
fot. M. Czutko

Marta Kaczyńska: Myślę, że to zamieszanie z pomnikiem w Warszawie potrwa do czasu wyborów. Nie chcę mi się wierzyć, żeby rzeczywiście z inicjatywy pana prezydenta Komorowskiego taki pomnik stanął. Chciałabym się mylić, ale w tym momencie tak to widzę

wPolityce.pl: Pan prezydent Bronisław Komorowski wystąpił ostatnio z inicjatywą zbudowania w Warszawie pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej. Jak pani to odbiera?

CZYTAJTo się nazywa „odwracanie kota ogonem”. Prof. Nałęcz: „Prezydent zawsze uważał, że upamiętnienie Smoleńska jest potrzebne”

Marta Kaczyńska: Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie ta informacja. Biorąc pod uwagę dotychczasowe działania prezydenta Komorowskiego związane z katastrofa smoleńską, to można nawet powiedzieć, że to zdanie jest szokujące. Ja, niestety nie mam co do tego złudzeń, zbliżają się bardzo ważne wybory, przede wszystkim wybory samorządowe, które są dla Platformy w Warszawie niezwykle istotne. Chodzi przede wszystkim o poszerzenie elektoratu pani Hanny Gronkiewicz - Waltz w stolicy.

Nie ma ani krzty szczerości w tej inicjatywie?

Naprawdę nie mam co do tego złudzeń. Myślę, że to zamieszanie z pomnikiem w Warszawie potrwa do czasu wyborów. Nie chcę mi się wierzyć, żeby rzeczywiście z inicjatywy pana prezydenta Komorowskiego taki pomnik stanął. Chciałabym się mylić, ale w tym momencie tak to widzę.

Ale skoro taka deklaracja została wypowiedziana publicznie, to może warto się jej trzymać i na niej opierać presję, że ten pomnik przecież właśnie tam, przed pałacem prezydenckim jest potrzebny?

Wymagać oczywiście należy. Były już różne inicjatywy, jak choćby Pomnik Światła, ale nie zyskała ona uznania zarówno po stronie polityków. Taki pomnik oczywiście powinien powstać, jestem bardzo za tym. Osobiście uważam, że idea tego Pomnika Światła była najlepsza, bo byłby on bardzo uniwersalny i nie burzyłby w żaden sposób ładu przestrzennego na Starym Mieście. Sam pomnik uważam za konieczność, ale w szczerość inicjatywy pana prezydenta Komorowskiego ja po prostu mało wierzę i dlatego trudno mi o tym mówić. W wielu polskich miastach są już pomniki upamiętniające albo wszystkie ofiary katastrofy, albo moich rodziców, więc to nie nie jest niemożliwe. W Warszawie jest kłopot polegający na braku zgody decydentów. Dobrze to odzwierciedla komentarz pani Kopacz, która ostatnio stwierdziła, że pomnik - tak, ale pod warunkiem, że nie będzie służył rozgrywkom politycznym. Widać, że to od razu jest sprowadzane do sprawy politycznej.

Czas przedwyborczy o którym pani wspomniała będzie obfitował zapewne w wiele zaskakujących wydarzeń. Ostatnio w sejmie pani premier zarzuciła Jarosławowi Kaczyńskiemu, że to jego osobista nienawiść do Donalda Tuska ciąży nad polską polityką. Czy to dobrze, że Kaczyński podał Tuskowi rękę?

Oczywiście, że przyczyną sytuacji politycznej i tego podziału, który mamy nie jest osobista nienawiść Jarosława Kaczyńskiego do Donalda Tuska. Nie chodzi tutaj o żadne osobiste animozje, zdecydowanie chodzi o różnice polityczne. Platforma jest znana z różnych PR-owskich zagrywek, które maja na celu odciągać uwagę opinii publicznej od realnych problemów - temu miała służyć próba sprowadzenia konfliktu do osobistej niechęci. Cóż było zrobić w tej sytuacji? Myślę, że gest Jarosława Kaczyńskiego pokazał jego refleks i tak naprawdę jego wielkość.

To dobrze, ze pogratulował Tuskowi nowej funkcji?

Oczywistym jest, że należy wspierać kogoś, kto reprezentuje Polskę na forum międzynarodowym. Donald Tusk co prawda nie jest, wbrew temu co się lansuje w mediach, prezydentem Unii Europejskiej, ale jest ważnym urzędnikiem i choćby z tego powodu należy go wspierać w dobrym działaniu na rzecz Polski.

Patrząc na krajową politykę, Platforma nie straciła w sondażach po odejściu Tuska i zmianie na fotelu premiera. Czy PiS powinien jakoś mocniej „punktować” panią premier, która jest jednak słabszym politykiem od swojego poprzednika?

Ja myślę, że czas pokaże jej ewentualną siłę i słabości. Na razie pani premier co chwilę zaskakuje jakimś swoim zachowaniem, nie trzeba go punktować, wystarczy je pokazać. Pani premier sama zapewnia sobie określoną opinie, bez dodatkowego punktowania. PiS powinien przede wszystkim kłaść nacisk na to, co ma do zaproponowania w swoimprogramie, pokazywać Polakom rozwiązania, które mogłyby być wprowadzone za rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Czemu według pani miały służyć te pogłoski wypuszczane w mediach zaprzyjaźnionych z władzą, że Jarosław Kaczyński ma zamiar odejść z polityki?

Ja ostatnio przeanalizowałam wszystkie okładki polskiego Newsweeka. Na 20-tu z nich figurował Jarosław Kaczyński samodzielnie, a na kilku kolejnych w towarzystwie innych osób. Był przedstawiony jako „świr”, jako „woźny IV RP”, wieszczono także „koniec PiS-u”. To są wyraźne próby zdyskredytowania go, osłabienia jego pozycji na wszelkie sposoby. To nie poskutkowało, więc kolejnym chwytem jest próba przekonania opinii publicznej o tym, ze Jarosław Kaczyński myśli już tylko o tym, żeby odejść, bo utracił panowanie nad partią. Oczywiście czas ucieka, nie ma się co oszukiwać, stryj nie ma 40 lat, ale na pewno nie można mówić o żadnym jego schyłku. Każdy, kto zna Jarosława Kaczyńskiego wie, jaka bije z niego energia, jaką ma ogromną charyzmę, że wciąż ma świeże pomysły. Myślę, że to właśnie on byłby w stanie zapewnić o wiele lepszą codzienność wszystkim Polakom.

Czy pani z bliska, w prywatnych relacjach ciągle widzi tę jego energię i chęć angażowania się w politykę?

Tak, ja to widzę. I jeśli mówimy już o takich relacjach osobistych, to muszę przyznać, że mnie to często zdumiewa. On jest po 60-tym roku życia, wielu w tym czasie myśli o emeryturze i jakimś spokojnym funkcjonowaniu, a on ma ogromną energię i ta energią zaraża. Na wiele spraw ma bardzo młode spojrzenie.

CZYTAJ TAKŻE: „Moi Rodzice”, czyli dom pachnący obiadem i polityka podglądana z dziecięcego pokoju

Wróćmy jeszcze do tematu upamiętnienia Marii i Lecha Kaczyńskich. Swoistym pomnikiem stała się książka „Moi rodzice”, którą napisała pani wspólnie z Dorotą Łosiewicz. Rok temu zaczęłyście panie prace nad nią. Jak z tej perspektywy pani to ocenia? Warto było, trzeba było taka książkę napisać?

Ja uważam, że byłam opinii publicznej taką książkę po prostu winna. Ona z jednej strony przedstawia rodziców z perspektywy dziecka i mówi o naszym życiu rodzinnym, ale też przytacza kilka kluczowych wydarzeń z życia politycznego mojego ojca, porządkuje pewne sprawy. Sądzę, że była potrzebna. Myślę, że dla wielu osób jest ciekawa, bo mówi o tym, jakimi ludźmi moi rodzice byli naprawdę. To jest niezwykle istotne, szczególnie biorąc pod uwagę to, jak byli przedstawiani przez wiele lat. Takie jest moje zadanie, przybliżać ludziom obraz moich rodziców i ideę prezydentury mojego ojca.

Czy ta praca przynosi już efekty?

Bardzo się cieszę z każdej oddolnej inicjatywy, o których ostatnio wiele słyszę. Wiem na przykład, że studenci Uniwersytetu Warszawskiego skupieni w jednym ze stowarzyszeń planują cykl spotkań poświęconych polityce i dokonaniom Lecha Kaczyńskiego. To jest wspaniałe, że takie rzeczy się dzieją. Myślę, że dorobek Lecha Kaczyńskiego to rzeczywiście jest coś, z czego następne pokolenia mogą czerpać i wyciągać wnioski na przyszłość.

A co pani słyszy na temat tej książki na spotkaniach autorskich?

Po pierwsze, to muszę zaznaczyć, że mam ogromny deficyt spotkań autorskich. Pod tym względem nie jestem typowym autorem, który jeździ na spotkania po całym kraju. Natomiast mam naprawdę wiele pozytywnych komentarzy od osób, których spotykamchoćby na ulicy. Wiele osób jest mi wdzięcznych za to, co opisałam. Ludzie dzielą się tą książką, pożyczają ja sobie, ona krąży między ludźmi. Z tego się naprawdę cieszę.

Rozmawiał Marcin Wikło



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.