Pyza w "Sieci": Gwiazda odchodzi, kurs pozostaje

opublikowano: 21 lipca 2020
Pyza w "Sieci": Gwiazda odchodzi, kurs pozostaje lupa lupa

Czy odejście Justyny Pochanke z TVN to efekt wyborów prezydenckich? Czy stacja szykuje się do zmiany radykalnie antyrządowego przekazu? Czy skończą się manipulacje i krucjata przeciwko PiS? Nic podobnego. Tam wszystko będzie po staremu. Marek Pyza na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” analizuje odejście Justyny Pochanke z TVN. 

Dziennikarz przypomina wydarzenia sprzed kilku lat: „Teraz oni rządzą w TVN” – ogłasza w marcu 2015 r. tygodnik „Polityka” i dodaje: „W roku podwójnych wyborów przyszłość wielu polityków będzie zależeć od TVN24 i jego szefa Adama Pieczyńskiego” […]. Lewicowe czasopismo bez fałszywej nuty przyznaje, że to guru stacji z Wiertniczej ma przemożny wpływ na kształt polskiej sceny politycznej. Tak, to on decyduje, kogo chwalić, a przeciw komu urządzać kolejne nagonki. Ma do tego wymarzone narzędzia: prywatną stację telewizyjną z uznaną marką, wielkie pieniądze, wsparcie amerykańskiego koncernu medialnego. Plus coś jeszcze, kogoś jeszcze. Główną twarzą „Faktów” oraz ich publicystycznej mutacji („Fakty po Faktach”) jest przecież jego żona Justyna Pochanke […]. Wspólnie prowadzili medialną wojnę z PiS.

Autor zaznacza: Zrezygnował pod koniec 2019 r. Minęło kilka miesięcy i – też po wyborach – z TVN pożegnała się Justyna Pochanke. W mediach społecznościowych na wyścigi komentowano, że to może zapowiedź „repolonizacji” czy „dekoncentracji” mediów w wykonaniu PiS, że zdecydowanie antyrządowa telewizja złagodzi swe oblicze. Nic bardziej mylnego. Świadczy o tym wypowiedź osoby dobrze znającej wewnętrzne relacje w TVN, na którą powołuje się Marek Pyza: Jak podkreśla, wynik wyborów i odejście kluczowej pary nie zmieni nastawienia politycznego widocznego na ekranach z niebieskim logo. Autor zauważa: A zatem nowe „Fakty” będą… takie same. Nawet po wejściu na pokład Piotra Kraśki. Były szef „Wiadomości”, od czterech lat związany z TVN […] tylko czekał na ten moment. To człowiek o innym usposobieniu, nieatakujący nielubianych polityków tak zapamiętale jak Pochanke.

Marek Pyza przypomina też początki Adama Pieczyńskiego i Justyny Pochanke w TVN: Adam Pieczyński w 2001 r. obejmuje stanowisko dyrektora programowego TVN24 […]. Informacyjny kanał zbudował od zera. To on jest ojcem jego sukcesu i nigdy nie wstydził się tego, że produkuje „infotainment” – informacje w formule rozrywki, telewizyjną mutację brukowca, ładnie opakowaną, ale bazującą na emocjach […]. Justyna Pochanke to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarek telewizyjnych. Przy Wiertniczej spędziła 19 lat […]. Później był nieustający marsz po szczytach. Tytuł Dziennikarza Roku miesięcznika „Press”, dwie Telekamery, sześć Wiktorów. Dla przyznających te nagrody jest wzorem prezenterki newsowej. Lecz dla równie wielu – zaprzeczeniem tego wzoru.

Autor opisuje również powiązania Pochanke z opozycją: Totalna opozycja na Justynę Pochanke zawsze mogła liczyć. A od kilku lat pani redaktor wraz z koleżeństwem zawsze może liczyć na ambasador USA w Polsce, często wychodzącą z roli dyplomaty. W listopadzie 2018 r. Georgette Mosbacher napisała nawet list do premiera Morawieckiego, dziwiąc się, że TVN oskarżany jest o sfingowanie spotkania polskich neonazistów, i grzmiąc, by członkowie rządu nie atakowali „niezależnych dziennikarzy” oraz nie ważyli się przyjmować rozwiązań prawnych niekorzystnych dla stacji.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 20 lipca br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl  i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła