Czytasz i klikasz - bądź blisko Polski gdziekolwiek jesteś!

Rażąca nieskuteczność państwa

opublikowano: 12 sierpnia 2013

W Polsce gangsterzy zarabiają miliardy. Państwu trudno jednak je znaleźć. Choć państwo łupi obywateli coraz mocniej wobec przestępców jest rażąco nieskuteczne. O odzyskiwaniu majątków od przestępców pisze "Dziennik Polski".

"DP" powołuje się na raport MSW, wedle którego w zeszłym roku oficjalne dane o stratach spowodowanych przestępstwami wyniosły ponad 6,4 mld zł, co znaczy, że wzrosły o 15 procent. To jednak dane, oparte na ujawnionych przypadkach przestępstw. Zdaniem ekspertów rzeczywista skala zarobków gangsterów wynosi nawet kilkanaście miliardów złotych rocznie.

Najszybciej bogacą się oszuści finansowi, przemytnicy papierosów, bossowie narkobiznesu. Dochody inwestują w nieruchomości, auta, firmy, bankowe lokaty - pisze "DP".

Statystyki pokazują, jak fatalnie polskie państwo radzi sobie z zabezpieczaniem majątków, których źródłem są przestępcze procedery. Raport MSW wskazuje, że w 2012 roku udało się zabezpieczyć zaledwie 376 mln złotych, co daje niespełna 6 proc. ujawnionych strat. Skuteczność w tym zakresie była niższa o jedną czwartą niż rok wcześniej.

Tak niska skuteczność państwa to z jednej strony efekt umiejętności gangsterów, którzy zabezpieczają się przed finansowymi skutkami ujawnienia przestępstw, ale z drugiej strony to również dowód na słabość państwa.

Zgodnie z dyrektywą unijną w Polsce od pięciu lat działa system odzyskiwania przestępczego mienia. Już w 2008 roku stworzono w Komendzie Głównej Policji Wydział do spraw Odzyskiwania Mienia, który w założeniu współpracuje z Ministerstwem Finansów i Prokuraturą Generalną w tym obszarze. Jednak okazuje się, że współpraca jest zła.

Zdaniem byłego wiceszefa MSWiA Adama Rapackiego, "nie ma lepszego sposobu na zwalczanie przestępczości niż pozbawianie gangsterów owoców ich działalności".


Dla Europolu i Interpolu jest to priorytet. U nas, niestety, system odzyskiwania mienia oparty jest głównie na policji, a stanowczo za mała jest aktywność innych służb, zwłaszcza podległych ministrowi finansów - tłumaczy Rapacki.

Policja narzeka na brak odpowiednich przepisów, w tym tych dających im dostęp do baz danych. Okazuje się, że wiele informacji mogą uzyskać jedynie za pośrednictwem tradycyjnej poczty. To skutecznie utrudnia im skuteczne namierzanie i odzyskiwanie majątków pochodzących z przestępstwa.

Prosimy często o pomoc urzędy skarbowe i czekamy na wynik kontroli... kilka miesięcy - mówi policjant z Wydziału ds. Przestępczości Gospodarczej.

Trzeba dać policji te uprawnienia, bo inaczej będziemy walczyć z wiatrakami. Dzisiaj ukradziony majątek jest często wyprowadzany za granicę i nie sposób go odzyskać. Co z tego, że sprawca trafia za kraty, skoro wychodzi po trzech latach i żyje jak cesarz? - pyta gen. Rapacki.
Bezsilność państwa obrazuje choćby umorzone przed dwoma laty śledztwo w sprawie majątku grupy pruszkowskiej. Wartość zabezpieczonego mienia wyniosła... 600 zł. Bossowie zdążyli zalegalizować swe fortuny - kwituje "DP".

KL,Dziennik Polski, wpolityce.pl



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła