E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Reżim Puitina, a "wypadek" w Smoleńsku

opublikowano: 6 marca 2015
Reżim Puitina, a "wypadek" w Smoleńsku lupa lupa
fot. wPolityce.pl

Kolejny tydzień, kolejna zbrodnia. Tym razem padło na Borisa Niemcowa, wewnętrznego opozycjonistę, groźnego tylko potencjalnie. Ale tamten reżim nawet takie ryzyka minimalizuje.

 

Władimir Putin nie daje o sobie zapomnieć, spróbujmy zatem podsumować czego się o nim już dowiedzieliśmy.

Wiemy, że nie ma oporów by otwarcie napaść na sąsiedni kraj, jak to zrobił w 2008 roku gdy najechał Gruzję. Widzimy, że żywo go interesuje kto trzyma władzę w państwach ościennych. Na Ukrainie wspierał satrapę Wiktora Janukowycza, rządy pomajdanowe zwalcza terrorem, dywersją i czołgami. Nie waha się ostrzeliwać bezbronnych wiosek i miast, nie drgnie mu powieka gdy jego ludzie zestrzeliwują cywilny samolot, z bezbronnymi rodzinami na pokładzie, jak to zrobiono z holenderskimMH 17. Ma możliwości i ochotę by mścić się na tych, którzy mu się przeciwstawili. Jak na podtrutym Wiktorze Juszczence w 2004 roku i na otrutym w Londynie Aleksandrze Litwinience. Jak na Annie Politkowskiej, której śmierć wyglądała jak prezent urodzinowy dla krwawego cara.

Nie ma oporów przed organizowaniem kierowanych na zewnątrz, precyzyjnie mierzonych, kampanii cynicznych kłamstw, dezinformacji i manipulacji. Już wydaje na to miliardy dolarów, a zamierza jeszcze więcej. Wie, że dezinformacja to broń potężna, osłabiająca zdolność zaatakowanych społeczeństw nawet do zrozumienia tego, co się dzieje. Potrafi doprowadzić do tego, że zabije się narodowi elitę, a ten jest ślepy, nie widzi. Zwłaszcza gdy, co też robi, równocześnie skorumpuje się duże ośrodki medialno-polityczne.

Słowem, reżim Putina jest zdolny absolutnie do wszystkiego. To już narracja oficjalna. Już i Adam Michnik o tym mówi, i Platforma przyznaje. I tylko jedno pozostaje jeszcze poza granicami tej zimnej i bolesnej analizy: Smoleńsk. Tam podobno, w odróżnieniu od powyższych tragedii, zdarzył się zwykły wypadek. I nadal utrzymują, że w tym przypadku Putin nie byłby zdolny, nie dałby rady, nie opłacało by mu się itp. A przecież, myśląc kategoriami Zachodu, same straty przynosi Rosji także atak na Ukrainę czy otwarte mordy polityczne. Może więc Putin nie w tych kategoriach operuje? Ale spokojnie, ujawnienie prawdy także w tej sprawie to już też wyłącznie kwestia czasu. Oni też to wiedzą.

Przecież nawet pomnik chcą nam zbudować, z czystego, dobrego serca. Prawda?

Michał Karnowski



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła