ROKITA: „Nowy” sąsiad Polski?

opublikowano: 3 marca 2014

Wbrew ocenom ekspertów, kijowski Majdan odegrał rolę pierwszoplanową przy wdrażaniu zmian na Ukrainie. Kto jednak był nimi naprawdę zainteresowany? Jak do ukraińskiej rewolucji podeszła Rosja, co zrobiła Unia Europejska, a co USA? Czy skorzysta na niej Polska? W najnowszym numerze tygodnika „wSieci”, Jan Rokita analizuje sytuację polityczną na Ukrainie.

Jeszcze przed przełomowym kijowskim Krwawym Czwartkiem, George Friedman sformułował prognozę: „Bez względu na to, jak skończą się niepokoje w Kijowie, jest nieprawdopodobne, aby miały one spowodować trwałą zmianę geopolitycznej sytuacji Ukrainy”. Pomylił się. – ocenia publicysta.

Friedman nie uwzględnił zatem tego aktora, który – na razie – okazuje się grać rolę pierwszoplanową w nowym definiowaniu geopolitycznej sytuacji naszej części Europy: kijowskiego Majdanu – pisze Jan Rokita.

Zdaniem publicysty, tropem G. Friedmana podążyły także państwa zachodnie – ani UE ani USA w żadnym momencie kryzysu nie zamierzały go wykorzystać jako szansy dla zbudowania w Europie Wschodniej geopolitycznej platformy, z której Zachód w przyszłości mógłby trwale zagrozić interesom Rosji i spróbować definitywnie wypchnąć jej polityczne wpływy z Europy. Bo też ani UE, ani USA w takim „wypchnięciu” Rosji nie widzą swojego interesu – dodaje Jan Rokita.

Co zmieniło się w nastawieniu społeczności międzynarodowej do Ukrainy? Jakie są scenariusze reakcji rosyjskiej? Czy Polska może zyskać na ukraińskiej rewolucji?

Odpowiedzi szukaj w tygodniku „wSieci” w sprzedaży od 3 marca br., także w formie  e-wydania. Tygodnik „wSieci” jest też dostępny w nowych, wygodnych  formatach EPUB, MOBI i PDF, które idealnie dopasowują się do urządzeń takich jak telefony, tablety  i czytniki e-booków. Szczegóły tutaj.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła