Rybińska: Znikający Mistral. Zwykła próba morska czy dostawa do Rosji?

opublikowano: 14 października 2014
Rybińska: Znikający Mistral. Zwykła próba morska czy dostawa do Rosji? lupa lupa
Fot.kremlin.ru

Tajemnicze rzeczy dzieją się w porcie we francuskim St. Nazaire. Porcie, w którym budowane są przez francuską spółkę DCNS od 2011 r. dwa okręty desantowe typu Mistral dla Rosji. 

Na tyle tajemnicze, że zainteresowały się nimi lokalne media. Okazało się bowiem, że pierwszy - już gotowy Mistral - o wdzięcznej nazwie „Władywostok” ma wypłynąć 21 listopada na morze.

Wraz z 400 rosyjskimi marynarzami na pokładzie. Kiedy wróci jednak nie wiadomo. Nie ustalono bowiem, jak zazwyczaj się robi w przypadku prób morskich, daty jego powrotu.

Dziennik „Ouest France” zastanawia się więc czy to zwyczajne niedopatrzenie, czy próba tajnej dostawy okrętu do Rosji, pod nosem bardziej niż krytycznie nastawionej do zbrojeniowego dealu między Paryżem a Moskwą, wspólnoty międzynarodowej.

„No bo jeśli statek nie wraca do St. Nazaire, to dokąd płynie?”- pytają miejscowi dziennikarze. Czyżby prezydent Francji François Hollande zamierzał go przechować w bardziej ustronnym miejscu, aż zdecyduje, że można go bezpiecznie dostarczyć Kremlowi? A jeśli tak, to gdzie? W Pałacu Elizejskim? Niepokój francuskich kolegów jest bardziej niż uzasadniony.

Wprawdzie prezydent Francji zawiesił na początku września br. dostawę pierwszego z dwóch zamówionych przez Rosję Mistrali, ale tylko do listopada. Rosyjscy żołnierze marynarki wojennej nie przerwali z tego powodu szkolenia na „Władywostoku” w porcie St-Nazaire.

Slaw

CAŁY TEKST CZYTAJ NA PORTALU wPolityce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła