Czytasz i klikasz - bądź blisko Polski gdziekolwiek jesteś!

Rząd pieniędzy szuka gdzie się da

opublikowano: 12 sierpnia 2013
Rząd pieniędzy szuka gdzie się da lupa lupa
sxc.hu

Finanse polskiego państwa są w coraz gorszym stanie. Jednak rząd znajduje ogromne sumy na kampanie społeczne i promocję własnych dokonań.

"Rzeczpospolita" wskazuje, że w czasie dwóch kadencji Sejmu resorty przeprowadziły przynajmniej kilka dużych kampanii społecznych. Na każdą wydano ok 1-2 mln złotych. Do dziś trudno powiedzieć, czy te akcje przyniosły jakiekolwiek skutki.

Gazeta przypomina kilka głośnych akcji społecznych. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w ramach promocji rozwiązań prorodzinnych i zachęcania ojców do większego angażowania się w opiekę nad dzieckiem chce wydać 1,7 mln złotych. "Rz" zaznacza, że o zmianach w prawie należy informować, ale takie akcje - często zaskakująco kosztowne - to również promocja rządu.

Może dlatego administracja rządowa tak chętnie angażuje się w tego typu działania. Najchętniej rząd pieniądze przekazywał w związku z Euro 2012. Ubiegłoroczna akcja „Feel like at home" była właśnie częścią przygotowań do ME 2012. Nadzorowana przez Kancelarię Premiera kampania miała przygotować Polaków do ugoszczenia zagranicznych gości w czasie mistrzostw.

"Rz" wylicza koszty tej kampanii:Produkcja i emisja spotów oraz plakaty kosztowały milion złotych, 500 tys. pochodziło z rezerwy budżetowej, 300 tys. z budżetu Ministerstwa Sportu i Turystyki, a 200 tys. z Narodowego Centrum Kultury.

Do listy podobnych akcji należy dopisać wiele innych pozycji.Przykładowo Biuro Pełnomocnika Rządu do spraw Równego Traktowania zdecydowało o produkcji 30 filmów o dyskryminacji. Za ich realizację – jak można przeczytać w informacji o wynikach przetargu – zapłaciła niemal 700 tys. złotych - zaznacza gazeta.

Podobne spoty przygotowało Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Ono wydało około 1 miliona złotych za spoty, na których widać, jak rekruterzy podczas rozmowy kwalifikacyjnej pytają mężczyznę, czy zamierza zajść w ciążę. Niemal 1 milion (820 tys. zł) wyłożył również resort sprawiedliwości za billboardową kampanię „Wyjdź z cienia" skierowaną do osób pokrzywdzonych.

Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz tłumaczy, że kampanie społeczne są finansowane głównie z unijnych pieniędzy, a Unia często nakazuje wydawanie ich na promocję.

Jednak takie stawianie sprawy nie przekonuje Rafała Chwedoruka, politologa z Uniwersytetu Warszawskiego:

Nie podoba mi się takie myślenie, że skoro są to pieniądze z Unii, to należy je wydawać, jak popadnie. Chciałbym przypomnieć, że są to też nasze pieniądze, bo przecież płacimy składkę.

Czy wydawanie wielkich sum przez państwo na promowanie siebie jest zasadne, szczególnie w dobie kryzysu?

KL,Rp.pl, wpolityce.pl



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła