Samorządowcy nie rozumieją polityki prorodzinnej

opublikowano: 13 maja 2014
Samorządowcy nie rozumieją polityki prorodzinnej lupa lupa

"Prawda jest bowiem taka, że niewiele się dzieje, poza głośnymi deklaracjami, w dziedzinie polityki prorodzinnej w Polsce. Przy okazji kampanii wyborczych możemy zwrócić uwagę i uczulić polityków na to, jakie są oczekiwania polskich rodzin." - Jacek Sapa organizator II Kongresu Polskiej Rodziny

Polityka prorodzinna nie jest tylko kwestią rozdawania środków finansowych, ale stworzenia odpowiedniego klimatu dla rodzin. A rodzina jest osadzona przede wszystkim na poziomie lokalnym. Dlatego osadziliśmy II Kongres Polskiej Rodziny w kontekście samorządu terytorialnego

— mówi w rozmowie z wPolityce.pl Jacek Sapa, prezes zarządu Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny.

wPolityce.pl: Tegoroczny Kongres Polskiej Rodziny odbędzie się w sobotę (17 maja) w Warszawie pod hasłem „Rodzina obywatelska. Rodzina – Wspólnota – Samorząd”. Dlaczego akurat samorząd? W świadomości społecznej decyzję o polityce rodzinnej są podejmowane w Sejmie…

Jacek Sapa: Zdecydowaliśmy się osadzić Kongres w kontekście samorządu terytorialnego z dwóch powodów. Po pierwsze zbliżają się wybory samorządowe. Spotkanie działaczy prorodzinnych i samorządowców na Kongresie może być więc dobrą okazją do wypracowania korzystnych dla rodzin kierunków działań przed jesiennym głosowaniem. Po drugie rodzina jest osadzona przede wszystkim na poziomie lokalnym. Do kompetencji samorządu należą m.in. bezpieczeństwo, edukacja, kultura i prowadzenie polityki społecznej. Samorząd decyduje o szkołach, o imprezach kulturalnych i wielu innych rzeczach. Ma także wpływ na to jak postrzegane są rodziny.

Jako rodzaj patologii…

Niestety. W Polsce polityka rodzinna jest dziś uważana za rodzaj polityki socjalnej, opierającej się głównie na wypłacie zasiłków. W konsekwencji wielu ludzi uważa, że rodziny wielodzietne to patologia. No bo jeśli socjal jest potrzebny takiej rodzinie, to znaczy, że nie jest ona w stanie funkcjonować bez pomocy państwa. A to nieprawda. Rodziny czują się więc niedowartościowane, bo są widziane przez pryzmat nie radości, tylko nieszczęścia. Mają poczucie, że muszą się tłumaczyć z tego, że mają, na przykład, trójkę dzieci. Dlatego zamierzamy przyznawać kandydatom w jesiennych wyborach samorządowych, którzy nie tylko działają na rzecz rodziny, ale także na rzecz poprawy jej wizerunku „Certyfikaty Kandydat Przyjaznego Rodzinie”. Wcześniej podobne certyfikaty były przyznawane posłom. W obecnej kadencji Sejmu 54 posłów uzyskało certyfikat posła „Przyjaznego Życiu”. Należy zmienić nastawienie w społeczeństwie, szukać takich elementów, które będą służyły budowaniu zaufania. Certyfikaty mają ułatwić wybór przy urnach, a z drugiej strony uwrażliwić polityków na to, że to polityka prorodzinna nie jest tylko kwestią rozdawania środków finansowych, ale stworzenia umiejętnie odpowiedniego klimatu dla rodzin.

Chodzi o to, by wyborca wiedział, na kogo głosuje?

Tak. Kandydatów w wyborach samorządowych jest bardzo wielu i nam zależy na tym, by ci kandydaci byli czytelni, by było wiadomo jakim będą służyć wartościom. Może to też pomóc tym samorządowcom, którzy hołdują wartościom rodzinnym, ale dotychczas nie byli zbyt widoczni. Prawda jest bowiem taka, że niewiele się dzieje, poza głośnymi deklaracjami, w dziedzinie polityki prorodzinnej w Polsce. Przy okazji kampanii wyborczych możemy zwrócić uwagę i uczulić polityków na to, jakie są oczekiwania polskich rodzin. Zazwyczaj słyszymy: „Tak, tak, my wiemy, my rozumiemy”. „Robimy to, tamto”. Potem okazuje się, że osoby wypowiadające te słowa nawet nie wiedzą dokładnie na czym ta polityka prorodzinna ma polegać. Każdy próbuje sobie przywłaszczyć to pojęcie, bo jest ono bardzo nośne. Ale często nie idą za tym czyny.

Na Kongresie zostanie zaprezentowany Dekalogu Samorządowca Przyjaznego Rodzinie. Co to takiego?

To są te dobre praktyki i pewne nastawienie. I chcemy, by to stanowiło główny element oceny samorządowców. Z jednej strony deklaracja, którą podpiszę polityk, a z drugiej strony ocena tego polityka przez wyborców. Chcemy, by był to ogólny spis norm, które powinny przyświecać samorządowcom w ich działalności. Niewątpliwie na Kongresie będzie też okazja, by odnieść się do konkretów, bo będą na nim występować liczni samorządowcy. Będzie okazja do przedstawienia konkretnych danych demograficznych i różnych form zaangażowania na rzecz rodziny w samorządach jak właśnie „Karta Dużej Rodziny” czy „Szkoła Przyjazna Rodzinie”.

Rozmawiała Aleksandra Rybińska

Portal wPolityce.pl jest patronem medialnym kongresu. Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w tym ważnym wydarzeniu. Wciąż można się zarejestrować!


Zgłoś udział w kongresie



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła