Schetyna kontra reszta świata

opublikowano: 1 lutego 2016
Schetyna kontra reszta świata
fot.ansa

Marzenia zazwyczaj spełniają się przewrotnie, a już zwłaszcza marzenia związane z polityką. Odkąd ćwierć wieku temu 27-letni Grzegorz Schetyna przystąpił do Kongresu Liberalno-Demokratycznego, nie dążył do niczego ponad to, aby po długim partyjnym panowaniu Donalda Tuska zostać jego następcą – pisze Jan Rokita.

Grzegorz Schetyna został nowym szefem Platformy Obywatelskiej. W artykule Jan Rokita pisze o drodze, jaką musiał przejść polityk, by osiągnąć ten cel, oraz o wyzwaniach, które go czekają. Autor tekstu jednak nie pozostawia złudzeń: Scheda po Tusku dostaje mu się jednak dopiero wtedy, gdy wszyscy wrogowie Platformy, lecz również spora część jej zwolenników są przekonani, że Schetyna bierze rolę aktora, któremu przyjdzie wyprowadzić sztandar i zgasić światło.


W roli szefa PO Schetyna znajdzie się pod silną presją własnego aparatu, aby wobec oskarżeń ze strony PiS bronić wszystkich platformersów, w tym tych, którzy z entuzjazmem brali udział w nagonkach, jakie przeciw niemu organizował w przeszłości Tusk – zauważa Jan Rokita. – Co więcej, dla zmuszenia do rezygnacji konkurenta do szefostwa ugrupowania – Tomasza Siemoniaka – Schetyna spektakularnie sprzymierzył się z posłusznymi w przeszłości Tuskowi partyjnymi liderami regionalnymi, których Kopacz w okresie swych krótkich rządów próbowała odsunąć od wpływów albo nawet nie wpuścić na listy wyborcze. Autor artykułu pisze również, że mimo oczywistej konieczności obrony działań Tuska, Schetyna stanie przed pokusą odcięcia się od byłego szefa PO oraz udzielenia cichego przyzwolenia na obciążenie Tuska różnymi winami przeszłości i zdjęcie tym samym z własnych pleców garbu, jakim byłaby konieczność pryncypialnej obrony wszystkich decyzji byłego premiera. Również tych podejmowanych poza wiedzą Schetyny w 2010 r. wobec faktu katastrofy smoleńskiej i późniejszego śledztwa.


Jan Rokita wskazuje również na Ryszarda Petru jako głównego konkurenta po stronie opozycji. Jak pisze autor, Ryszard Petru, który jest politykiem wyjątkowo otwartym i przejrzystym w swoich planach i intencjach, nie ukrywa tego, że jego celem jest objęcie funkcji premiera po wcześniejszym czy późniejszym upadku rządów Kaczyńskiego. […] Jest jasne, że Nowoczesna ma dziś lepsze karty do tego, aby czynić plany na przyszłość po odejściu od władzy PiS. Nowy lider PO nie jest wprawdzie jeszcze wiekiem stary […], ale dla młodszego pokolenia Polaków w przeciwieństwie do Petru należy do politycznych epigonów. […] W rywalizacji z Petru nie sprzyjają mu również cechy zewnętrzne: ze swym staroświeckim stylem i wyglądem, a także mało perswazyjnym sposobem mówienia nie ma zbyt wielkich szans na rozbudzenie emocji „korpopolaków” czy „lemingów” z warszawskiego Wilanowa.


Na koniec materiału Jan Rokita podsumowuje zadania nowego szefa PO: Aby się przebić do przyszłych rozgrywek finałowych o władzę w Polsce, Schetyna musi teraz skleić team, który potrafiłby zagrać mecz przeciw całej reszcie świata. W tych zawodach jego największą siłą jest twardy charakter, zahartowany jeszcze nagonką i szykanami, jakich doświadczył od Tuska. A także świadomość, że sukces Platformy pod jego przywództwem to jego ostatnia szansa w polityce. Dlatego ani prędko, ani łatwo nie ustąpi z pola.
Więcej o tym, co czeka Grzegorza Schetynę, nowego szefa PO we „wSieci”, w sprzedaży od 2 lutego br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła