"Sieci": Bereza Schetyny

opublikowano: 3 kwietnia 2018
"Sieci": Bereza Schetyny

Zemsta i represje wobec każdego, kto popiera rządy PiS, stały się oficjalnym i jedynym programem PO – pisze w najnowszym numerze tygodnika „Sieci” Stanisław Janecki.

Janecki zwraca uwagę, że opozycja, za wszelką cenę chce zastraszyć rządzących i urzędników państwowych, by sparaliżować działanie państwa.

Zastraszanie obecnie rządzących, ale przede wszystkim szeregowych urzędników państwowych, pracowników spółek skarbu państwa czy budżetówki to obecnie najważniejsza strategia Platformy Obywatelskiej. Grzegorz Schetyna i inni działacze PO grożą im odwetem, a nawet czymś w rodzaju specjalnych sądów. W odstępie zaledwie dwóch dni, 25 i 27 marca 2018 r., przewodniczący Schetyna przypomniał swoje stare groźby: zemsty i rozliczeń. Oczywiście ubrane w obronę konstytucji i zasad prawa. 25 marca Schetyna napisał na Twitterze: „Nie odpuścimy tym, którzy złamali konstytucję, zrujnowali autorytet polskiego prawa, a sądownictwo upartyjnili. Dziś deklaruję: Platforma nie powtórzy błędu i postawi przed wymiarem sprawiedliwości tych, którzy łamali prawo. Muszą to wiedzieć”. 27 marca lider PO powtórzył: „Publicznie zapowiedziałem, że wszyscy, którzy łamią dziś w Polsce prawo, konstytucję, demokrację zostaną osądzeni. To nasza deklaracja”. Kumulacja gróźb nie jest przypadkowa, skoro w ostatnich tygodniach stały się one jedynym wyrazistym elementem programowym w Platformie – pisze Janecki.

Publicysta zauważa, że groźby te lider opozycji rzuca niemal podczas każdego wystąpienia publicznego.

Groźby pod adresem rządzącej Zjednoczonej Prawicy i jej sympatyków Schetyna wypowiadał podczas prawie każdego publicznego wystąpienia od 2016 r., szczególnie na posiedzeniach Rady Krajowej PO oraz na wiecach i marszach. Na wiecu Komitetu Obrony Demokracji 16 lipca 2017 r. mówił: „Obiecuję jedno: że po wyborach ich rozliczymy, wszyscy razem”. 1 lipca 2017 r. straszył: „Odpowiecie za to wszystko, co dzisiaj robicie”. Podczas tzw. Marszu Wolności 6 maja 2017 r. groził: „Chcę wyraźnie powiedzieć, że po zwycięskich wyborach ci wszyscy, którzy łamali prawo, odpowiedzą za to. Rozliczymy ich!” – wylicza dziennikarz „Sieci”.

Obecną sytuację Stanisław Janecki porównuje do tego, co miało miejsce we Francji w czasie rewolucji, a słowa Schetyny i jego partyjnych kolegów do deklaracji składanych przez jakobinów, które później znalazły krwawe odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Przy wszystkich zastrzeżeniach co do trafności takiego porównania można mówić o ewolucji stanowiska PO przypominającej przekształcenia w obozie jakobinów podczas rewolucji francuskiej. Tam początkowo niegroźny Klub Bretoński (powstały w 1789 r.), przemianowany na szczytne Stowarzyszenie Przyjaciół Konstytucji, ewoluował w skrajnie radykalną dyktaturę. Najpierw tylko straszono rządzących żyrondystów (konserwatystów, przedstawicieli inteligencji i burżuazji, którzy początkowo byli prawym skrzydłem jakobinów), potem ich masowo aresztowano, a wreszcie brutalnie się z nimi rozprawiono, wielu po prostu pozbawiając głów. Jakobini działali w sytuacji zewnętrznego zagrożenia i im było ono większe, tym silniejszy był terror wewnętrzny. I znowu przy wszystkich zastrzeżeniach Platforma też kreuje obraz Polski zagrożonej, ale nie zewnętrzną agresją, lecz wykluczeniem ze wspólnoty europejskiej, co ma nas izolować i wystawiać na zewnętrzne niebezpieczeństwa. Kreuje się straszną, choć absolutnie kłamliwą wizję wychodzenia z Unii Europejskiej i wpadania w ramiona Rosji Władimira Putina. Konsekwencją takiego „ustawiania” obecnej władzy jest wywoływanie nienawiści do niej jako tej, która sprowadza na Polskę śmiertelne zagrożenie z zewnątrz. O to samo jakobini oskarżali żyrondystów, zanim się z nimi krwawo rozprawili – przypomina Janecki.

W podsumowaniu artykułu dziennikarz pokazuje, jakie skutki mogą mieć deklaracje polityków Platformy Obywatelskiej.

Jeśli nawet groźby i zapowiedzi zemsty nie są obecnie możliwe do zrealizowania, już mają negatywne skutki: rosną podziały w wielu środowiskach, ich przedstawiciele doświadczają dyskryminacji, szczególnie za granicą, otwarta wrogość zastąpiła w debatach niechęć czy obojętność. Próbuje się wywoływać konflikty, zachęcając do zemsty w przyszłości, a już obecnie do samosądów. Na razie perspektywa utworzenia Berezy Kartuskiej nie wydaje się realna, ale takie pomysły często zaczynają być samosprawdzającą się przepowiednią. A nawet, gdyby nie zostały zrealizowane, wywołują bardzo negatywne skutki, przede wszystkim utrzymują stan swego rodzaju wojny domowej, na początku zimnej, ale w każdej chwili możliwej do przekształcenia w gorącą – podsumowuje publicysta.

Cały artykuł Stanisława Janeckiego w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od wtorku 3 kwietnia, także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła