"Sieci": Celebryci wychodzą z roli

opublikowano: 3 września 2020
"Sieci": Celebryci wychodzą z roli

Przekonanie wielu artystów, że ich polityczne gesty mogą zmienić Polskę, jest mocno na wyrost – pisze w najnowszym numerze tygodnika „Sieci” Konrad Kołodziejski. Autor artykułu „Celebryci wychodzą z roli” analizuje zaangażowanie celebrytów w świat polityki.

Artyści w Polsce przyzwyczaili się do tego, że występują w roli sumienia narodu. Rzeczywiście miało to znaczenie w okresie Peerelu, kiedy wielu z nich, angażując się po stronie wolności, dodawało swoimi rolami otuchy publiczności. Jednak Peerel skończył się 30 lat temu i dziś zaangażowanie polityczne nie ma już tego wymiaru co kiedyś. Jest po prostu agitacją za lub przeciw – zauważa Konrad Kołodziejski. Współcześni celebryci żyją wspomnieniami nie tylko PRL-u, ale także lat dawno minionych w Polsce i na świecie, kiedy artyści przywiązywali się do lewicowych ideałów propagując je tak w Europie, jak też na całym świecie. Dziś jednak kryje się za tym przede wszystkim dążenie do sławy i łatwego życia.

Dziś bardzo łatwo być artystą przeciwnym władzy. Nie wiążą się z tym żadne wyrzeczenia. Przeciwnie, można liczyć na kilkudniowe zainteresowanie mediów, rezonans w branży („jakiż ty jesteś odważny/odważna”) oraz na angaże i nagrody. Wynika to z dużej jednorodności środowiska, które raźno płynie z wartkim prądem, wmawiając przy tym sobie, że kontestuje rzeczywistość – pisze Kołodziejski.

Publicysta w wyrazisty sposób zwraca uwagę nie tylko na zadufanie aktorów, ale także na ich niewielki kontakt z rzeczywistością.

Przekonanie wielu artystów, że ich polityczne gesty mogą zmienić Polskę, jest mocno na wyrost. Świadczą o tym najnowsze wyniki badania opinii publicznej wykonane przez pracownię Social Changes dla tygodnika „Sieci”. Zaledwie 22 proc. ankietowanych uznało, że opinie polityczne wygłaszane przez aktorów, piosenkarzy lub pisarzy mają dla nich znaczenie. […] Znacznie ciekawsze jest to, że również 53 proc. wyborców Rafała Trzaskowskiego nie bierze pod uwagę opinii wygłaszanych przez celebrytów – zauważa Kołodziejski.

Skąd zatem nieustanne dążenie artystów do kreowania się na sumienie narodu?

Gdyby do władzy doszli przeciwnicy PiS, to „niepokornym” artystom z pewnością żyłoby się lepiej. Ale nie dlatego, że do kin i teatrów ruszyłyby tłumy wygłodniałych sztuki widzów. Po prostu nowa władza bardziej dopieściłaby sprzyjające jej środowisko. Przy czym byłaby to pozorna chwała, podobna – przy zachowaniu proporcji – do tej, jaką cieszyli się lojalni artyści w Peerelu – stwierdza Kołodziejski.

O nastawieniu Polaków – zarówno tych starszych, jak i młodszych – do słów celebrytów, o ich wpływie na polską politykę oraz przyczynach podejmowania działań daleko odbiegających od ról aktorskich w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 31 sierpnia br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła