Sieci: Chłopcy lewicy i wojna feministek

opublikowano: 5 grudnia 2017
Sieci: Chłopcy lewicy i wojna feministek lupa lupa
Fratria

Molestowanie, przemoc, a nawet gwałt. Feministki zdecydowały się mówić o patologiach w kręgu nowej lewicy. Spotkały się z lodowatą reakcją własnego środowiska. To tłumaczy, dlaczego milczały tak długo. Ale kiedy już przełamały zmowę milczenia, chcą pójść dalej. Szykują się na wojnę i nie będą brać jeńców. A afera obyczajowa zmienia się w sprawę karną, bo zarzuty bada prokuratura - czytamy w artykule Mai Narbutt w najnowszym wydaniu tygodnika „Sieci”.

W swoim artykule Maja Narbutt opisuje bulwersujące relacje feministek dotyczące traktowania kobiet wśród lewicowego establishmentu. Co jednak szokuje najbardziej to zmowa milczenia, która panuje w mediach.

Komunikat jest suchy i lakoniczny, komentarze wyłączone. Nikt nie pochyla się nad traumą ofiar molestowania, na razie panuje milczenie:

Dziewczyny bały się mówić. Dwa dni nad nimi pracowałam, by zdecydowały się wszystko ujawnić. Teraz się umówiłyśmy, że zaczekają, aż opadnie fala emocji, zanim znów zabiorą głos. Spływa do nich masa e­maili opisujących podobne przypadki – ujawnia mi seksuolog dr Alicja Długołęcka. Kiedy siedem kobiet zamieściło na łamach portalu „Codziennik Feministyczny” list, w którym oskarżyły „chłopców lewicy” o molestowanie i przemoc, wybuchł skandal. Wielu trudno było uwierzyć, że właśnie w środowisku, w których mężczyźni deklarują wspieranie feminizmu i chodzą na manify, jest przyzwolenie na molestowanie kobiet i przez lata uchodziło im ono bezkarnie. Opisywane przypadki były szokujące, dotyczyły zresztą nie tylko molestowania seksualnego, lecz również mobbingu w pracy i brutalnej przemocy fizycznej.

W obronie oskarżonych o molestowanie mężczyzn stanęły pozostałe gwiazdy polskiego show-biznesu oraz, co zadziwiające, profesor Magdalena Środa znana jest ze swoich feministycznych poglądów:

To mężczyźni z prawicy spychają kobiety do domu, chcą, żeby były kurami domowymi, rodziły dzieci i korzystały z 500+. Mężczyźni z lewicy popierają postulaty kobiet, inaczej widzą ich role społeczne, co jest oczywiście pozytywnym zjawiskiem. Popierają też przyjęcie konwencji o zapobieganiu przemocy, bo najważniejsze są przecież rozwiązania systemowe - mówi mi prof. Magdalena Środa.

 

Brzmi to tak absurdalnie, że na chwilę mnie zamurowuje. Mówimy przecież o hipokryzji – dokładnie ci sami mężczyźni, którzy pisali feministyczne teksty i chodzili na manify, nie widzieli nic złego w molestowaniu kobiet - czytamy.

 

Cały artykuł Mai Narbutt w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od 4 grudnia, także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

 

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła