"Sieci": Co gryzie Fransa Timmermansa

opublikowano: 5 czerwca 2018
"Sieci": Co gryzie Fransa Timmermansa

Dlaczego tak się uparł, by wbrew faktom wygrać spór o „praworządność” z Warszawą? Bo jego gwiazda w Brukseli powoli gaśnie, przegrał też w Holandii, a innego pomysłu na kontynuowanie kariery politycznej nie ma – zauważa na łamach nowego numeru „Sieci” Aleksandra Rybińska.

Publicystka pisze o wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej, Fransie Timmermansie i jego zacięciu w sporze z Polska w sprawie praworządności. Zauważa, że jego postawa przede wszystkim wynika z osobistych ambicji, ale także coraz mniejszego znaczenia polityka w środowisku.

Łatwo więc przewidzieć, jak sprawy dalej toczyć się będą na linii Bruksela–Warszawa. Wiceszef Komisji Europejskiej będzie usiłował wydusić od polskiego rządu jak najdalej idące koncesje, czyli zmiany w reformie sądownictwa. Prócz osobistej ambicji i ideologicznego zacietrzewienia kieruje nim chęć ochrony Komisji przed utratą twarzy. Pójście na ustępstwa po miesiącach retorycznych uniesień i gróźb zostałoby uznane za dowód na to, że KE to papierowy tygrys, a procedura z art. 7 TUE, która miała pozwolić brukselskiej egzekutywie m.in. na poszerzenie kompetencji kosztem Rady Europejskiej, to bezużyteczny straszak – zauważa dziennikarka.

Rybińska pisze także, że kwestia praworządności w Polsce ma drugie dno – podział funduszy UE na lata 2021–2027.

Komisja pracuje obecnie nad sposobem łączenia wypłaty środków z polityki spójności z przestrzeganiem przez dany kraj zasad państwa prawa. Reguły mają obowiązywać wszystkich, ale wiadomo, o kogo chodzi: kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Kto doszukuje się w tym chęci obrony „podstawowych wartości UE”, nie widzi lasu, bo mu drzewa zasłaniają. Tak naprawdę bowiem chodzi o stworzenie narzędzia, które pozwoli uzasadnić przesunięcie środków z polityki spójności ze wschodu Europy na południe. Kraje południa Europy, pod przywództwem Francji, pogrążone od dekady w gospodarczej stagnacji, coraz głośniej domagają się bowiem reformy strefy euro w kierunku utworzenia unii transferowej i rządu gospodarczego. Niemcy się jednak na to nie godzą, bo korzystają na obecnym status quo. […] Gdy więc państwa naszego regionu będą się broniły podczas negocjacji nad przyszłym budżetem przed takim rozwiązaniem, zostanie wyciągnięty „praworządny” straszak. W skrócie: łączenie funduszy z praworządnością pozwoli załatwić dwa problemy naraz. Przeniesienie środków i zdyscyplinowanie niepokornych.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 4 czerwca, także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl  i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła