"Sieci": Dzieci pod presją

opublikowano: 14 lutego 2020
"Sieci": Dzieci pod presją

W jednej z warszawskich szkół artystycznych uczeń pierwszej klasy liceum popełnił samobójstwo. To podobno nie pierwsza tego typu sytuacja w tej szkole, wcześniej było już kilka prób samobójczych. W całej Polsce co piąty zgon nastolatka spowodowany jest samobójstwem. To z jednej strony wynik presji, jakiej poddawane są dzieci, a z drugiej – zapaści w psychologii i psychiatrii dziecięcej. Dorota Łosiewicz opisuje na łamach tygodnika „Sieci” stan zdrowia psychicznego u polskich dzieci.

Według danych Eurostatu, opracowanych przez fundację Dajemy Dzieciom Siłę, Polska jest na drugim miejscu pod względem liczby samobójstw dzieci i młodzieży do 19. roku życia w Unii Europejskiej. Młodzi ludzie w Polsce mają coraz większe problemy ze zdrowiem psychicznym: 3–5 proc. nastolatków cierpi na depresję, a ok. 20 proc. osób do 18. roku życia doświadcza przynajmniej jednego jej epizodu – czytamy w artykule Doroty Łosiewicz.

Autorka opisuje przyczyny takiego stanu rzeczy: Dziś dzieci nie mają już czasu na zabawę na podwórku ani na zwykłe fikołki na trzepaku. Są w ciągłym niedoczasie. […] Żeby niczego nie przegapić, żeby młody człowiek wciąż się rozwijał […]. No i żeby rodzice nie musieli się za dużo zajmować młodym człowiekiem. – Pracuję w szkole i coraz częściej widzę zjawisko wypalenia wśród dzieci. Może to brzmieć dość abstrakcyjnie, bo kto by pomyślał, że np. 12-latek może się wypalić – opowiada Agnieszka Olszacka, nauczycielka języka polskiego w jednej z warszawskich szkół. – Trzeba jednak zobaczyć, jak wygląda dzień takiego dziecka.

Łosiewicz cytuje wypowiedź dr Kamili Lenkiewicz, dyrektora ds. psychoterapeutycznych ze stołecznego Środowiskowego Centrum Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży: – Dorośli zapomnieli o pewnej prawidłowości, o której mówi psychologia rozwojowa, czyli że człowiek rozwija się motorycznie, poznawczo i emocjonalnie. O ile bardzo duży nacisk kładziemy na rozwój poznawczy, rodzice chętnie się tym chwalą, nauczyciele także, bo lubią mieć pod opieką zdolne dziecko, które bierze udział w różnych konkursach, o tyle całkowicie lub w znacznym stopniu zapomnieliśmy o rozwoju emocjonalnym. [Dzieci]często nie mają komu się poskarżyć, że są zmęczone, przeciążone, że mają kłopoty, że też przeżywają stres. Są więc pozostawione same sobie. Stąd pojawia się pomysł, by zakończyć życie. I nie chodzi o to, że im się nie chce żyć, tylko chcą zakończyć to życie, które mają i z którym nie dają rady. Autorka podkreśla też słowa Agnieszki Jackowskiej, pedagoga: – Mądry rodzic musi pozwolić dziecku odpocząć, dać szansę na reset, odpuścić […]. Sami musimy umieć zwolnić, bo ten bieg to droga donikąd. A skoro my pędzimy, a dzieci uczą się przez przykład, to i one będą pędziły.

Dorota Łosiewicz zaznacza, że… na opisaną wyżej sytuację społeczną nakłada się gigantyczny kryzys polskiej psychiatrii dziecięcej. Dane dotyczące szpitali są alarmujące […]. Temu, że psychiatria dziecięca jest w kryzysie, nie zaprzecza także minister zdrowia Łukasz Szumowski. Przed sejmową komisją zdrowia minister podkreślał, że obszarem, który jest i był zaniedbany, jest właśnie psychiatria dorosłych i dziecięca […]. Dlatego w Ministerstwie Zdrowia pojawił się plan uruchomienia 300 poradni, gdzie na pierwszym poziomie będą terapeuci i psychologowie, a dopiero na drugim i trzecim poziomie psychiatrzy. […] My już naprawdę nie mamy w tej dziedzinie chwili do stracenia.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 10 lutego br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła