"Sieci": Gracze

opublikowano: 26 listopada 2020
"Sieci": Gracze

Jeden plasował się wśród najpopularniejszych polskich adwokatów, drugi – w ścisłej czołówce biznesu. Jeden już usłyszał prokuratorskie zarzuty, drugi ucieka przed prokuraturą, by tego uniknąć. Jeden pracuje dla drugiego, i odwrotnie. Bronią się w ten sam sposób – próbują się wykreować na ofiary polityczne. Tak Marek Pyza i Marcin Wikło opisują na łamach tygodnika „Sieci” relacje między Romanem Giertychem i Leszkiem Czarneckim. Analizują też sprawę nagrań, na których pojawia się Adam Hofman.

Dziennikarze opisują, jak polski miliarder zachowywał się w ostatnim czasie oraz kiedy jego przedsiębiorstwa borykały się z problemami. Przytaczają wypowiedź znajomego Leszka Czarneckiego, który zaznacza, że podczas bezpośredniego spotkania widać było u biznesmena wyraźne syndromy stresu. Na jego twarzy zauważyłem rany, prawdopodobnie od nerwowego drapania. Rozbiegany wzrok. Nawet się trochę o niego zaniepokoiłem. (…) Jak dodaje, to co bankier zrobił w ostatnim czasie, jest dowodem paniki i przekonania, że czas bezkarności już się dla niego skończył. To ostatnie stwierdzenie dotyczy przekazania Romanowi Giertychowi nagrania z rozmową z Adamem Hofmanem. Adwokat z kolei dostarcza je „Gazecie Wyborczej”. Sugestia gazety jest jasna: chodzi o sklejenie sprawy z partią rządzącą poprzez wmieszanie w nią „byłego rzecznika PiS” (od 2014 r. poza partią, od 2015 r. poza czynną polityką), który rzekomo składa korupcyjne propozycje w imieniu polityków Zjednoczonej Prawicy – czytamy.

Redaktorzy zastanawiają się jak to się stało, że były rzecznik prawicowej partii postanowił współpracować z biznesmenem, który widnieje w aktach SB jako TW „Ernest”. Oczywistością jest, że polityczna przeszłość w obozie PiS Hofmanowi w obecnej pracy musi bardzo pomagać. Zna się dobrze i osobiście z wieloma ważnymi dziś osobami w państwie, a w PR kontakty to przecież podstawa. Ale to jeszcze nie przestępstwo, co sugeruje „GW”. Intryga jest jednak zbyt ordynarna. Jedyne, co w niej nowego i poniekąd zaskakującego, to fakt, że Adam Hofman od wielu miesięcy pracował dla Leszka Czarneckiego. Wydawałoby się, że nic ich nie powinno połączyć, że w sympatiach politycznych i towarzyskich są na bardzo odległych biegunach. Ale, jak widać, ten dystans da się zniwelować odpowiednim wynagrodzeniem za świadczone usługi.

W tekście pojawia się także wątek przejęcia stacji TVN24 przez Czarneckiego. Dziennikarze analizują różne scenariusze, ale wspominają także o jednym szczególe z życia przedsiębiorcy. Przypominają, że zna się on dobrze z Davidem Zaslavem, szefem koncernu Discovery, do którego należy grupa TVN. Obaj panowie mają niedaleko siebie rezydencje na południu USA. Jeśli więc amerykański właściciel chciał się pozbyć z portfolio informacyjnej stacji, polski biznesmen mógł się o tym dowiedzieć od przyjaciela z Florydy. Oficjalnie amerykański koncern temu jednak zaprzecza.

Więcej na temat interesów Leszka Czarneckiego w najnowszym numerze tygodnika „Sieci” dostępnym w sprzedaży od 23 listopada br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła