E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

„Sieci”: Inwazja śnieżnych morsów

opublikowano: 16 lutego 2021
„Sieci”: Inwazja śnieżnych morsów lupa lupa
Geofones/GFDL/CC/Wikimedia Commons/Fratria

"Wejść na Śnieżkę w szortach, zanurkować pod lód w przeręblu. Coraz więcej jest zwolenników przeżyć ekstremalnych. Morsowanie górskie wkracza do Polski" - pisze Maja Narbutt. 

"Zwolennicy mówią o przesuwaniu granic ludzkich możliwości. A krytycy – o plenerowych wariatach" - podkreśla autorka.

Górskie morsowanie nieoczekiwanie się skomercjalizowało i stało niezłym biznesem. Jest mnóstwo kursów weekendowych. W piątek mówi się o podstawach teoretycznych, w sobotę są zajęcia praktyczne, a w niedzielę już się idzie w góry – relacjonuje jeden z karkonoskich przewodników. Założenie jest proste: każdy może wejść prawie nago na Śnieżkę, jeśli jest w niezłej kondycji. Tak przynajmniej przekonują chętnych coraz liczniejsi trenerzy – czytamy.

Dziennikarka przytacza w swoim tekście opinię wykładowcy AWF z Wrocławia, profesora Andrzeja Pawluckiego. Naukowiec dość sceptycznie odnosi się do śnieżnego morsowania, jego rosnącej popularności oraz osób, które bez głębszego zastanowienia porywają się na ekstremalne wyzwania z temperaturą. Patrzy na nie z punktu widzenia socjologicznego i widzi w nich przejaw niskiej kultury masowej, nastawionej na szukanie wrażeń za wszelką cenę oraz naiwną wiarę, że ludzie mogą się upodobnić do superbohaterów. Teraz dołączył do tego nowy czynnik, związany z COVID-19. – Jesteśmy więźniami epidemicznymi, przebywamy większość czasu w zamknięciu. Takie wyjście w szortach w góry może być wyrazem spontanicznego buntu przeciwko ograniczeniom – podkreśla prof. Pawłucki.

Podobnego zdania jest również prof. Zbigniew Dziubiński, kierownik Katedry Nauk Społecznych AWF w Warszawie. Czasem obserwuje, jak w kanale w warszawskim parku na Kępie Potockiej kąpią się morsy. Zanurzają się do wody, nagradzani oklaskami przez zgromadzonych na brzegu gapiów. Większość zaczęła morsować właśnie teraz, w czasie pandemii. – Człowiek jest istotą społeczną, potrzebuje interakcji. Chce też uznania ze strony innych, a teraz o nie trudno, skoro kontakty są ograniczone. W tym sensie ta moda na ekstremalne doznania mnie nie dziwi. Zobaczymy, czy przetrwa pandemię, czy też razem z nią przeminie – dodaje prof. Dziubiński.

Więcej na temat morsowania w „Sieci” dostępnym w sprzedaży od 15 lutego br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła