"Sieci": Jesteśmy pod ścianą

opublikowano: 20 września 2021
"Sieci": Jesteśmy pod ścianą
Fratria/Sieci

Europoseł uważa, że Unia Europejska przeżywa zdecydowanie gorszy moment, który ma swoje uwarunkowania w kilku decyzjach politycznych.

Dziś otwarcie się przyznaje, że budowane są Stany Zjednoczone Europy, a przywództwo sprawuje kilka najsilniejszych państw. Reszta ma słuchać i się podporządkować. Grupa wielkich, trzymająca władzę, sprawuje ją za pomocą zhierarchizowanej, upolitycznionej Komisji. I ona, i inne instytucje unijne zostały zawłaszczone, uprowadzone przez europejskie mocarstwa – mówi Jacek Saryusz-Wolski, poseł do Parlamentu Europejskiej w rozmowie z redaktorami Jackiem i Michałem Karnowskimi na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”.

Europoseł uważa, że Unia Europejska przeżywa zdecydowanie gorszy moment, który ma swoje uwarunkowania w kilku decyzjach politycznych. Kluczowe jego zdaniem momenty to usankcjonowanie traktatu z Maastricht, ustalenia w Nicei, […] kiedy równowaga polityczna i instytucjonalna między państwami członkowskimi została zaburzona na korzyść największych oraz zmiana natury Komisji Europejskiej za Jeana-Claude’a Junckera, który już na wstępie ogłosił, iż jego Komisja Europejska będzie polityczna.

Z wywiadu dowiadujemy się, że dużym problemem jest brutalna polityka mocarstw, które nie uwzględniają interesów mniejszych członków struktur unijnych. – To przejmowanie władzy nad resztą przez kilka państw i kilka wybranych nurtów politycznych. Kosztem uszczuplenia lub wręcz likwidacji realnie działającej wspólnoty suwerennych państw i mechanizmów demokracji – wyjaśnia polityk.

Jacek Saryusz-Wolski mówi także, co doprowadziło do wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. – Brytyjczycy wyszli z UE, oczywiście m.in. także ze względu na ustrojowe uzurpacje Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W końcówce opinia publiczna w tamtej debacie koncentrowała się na kwestiach migracyjnych, one także były dla Londynu ważne, podobnie niemożność zablokowania wyboru Junckera na przewodniczącego Komisji, ale w gruncie rzeczy przeważyły kształt i ewolucja ustroju UE. Brytyjczycy czuli się wypychani, kiedy inni –naginając traktaty – przejmowali coraz więcej władzy. Stała się w efekcie rzecz zła, brexit, który dramatycznie osłabił Unię, zmienił w niej układ sił, naruszył równowagę polityczną i instytucjonalną, a nam, Polsce, bardzo zaszkodził – czytamy.

Europoseł wyraźnie zaznacza, że Polacy pragną, aby państwa europejskie jednoczyła wspólnota taka, jaka przyświecała ideom Schumana i De Gasperiego. Inna od zdeformowanego obrazu, jaki oglądamy dziś. – Nie ma kraju bardziej niż Polska obiektywnie zainteresowanego, by prawdziwa Unia, rozumiana jako pokojowa wspólnota, trwała. Gdyby jej nie było, to my, ze względu na nasze miejsce na mapie i naszą historię, byśmy ją wymyślili. Saryusz-Wolski odwołuje się również do naszej historii. Takie idee pojawiały się w Polsce już dawno, choćby w pracach Pawła Włodkowica, polskiego księdza, prawnika, filozofa i rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego w XV w., i wielu innych. Pierwowzorem takiej wspólnoty była unia lubelska, o czym mówił nasz Ojciec Święty. Dziś integracja europejska, która wyrosła z chrześcijańskich korzeni i motywacji i która była wielkim darem dla naszego kontynentu, jest niszczona przez Niemcy, na spółkę z Francją i akolitami typu Holandia, Belgia – mówi Jacek Saryusz-Wolski.

Więcej o tym, co dzieje się w Unii Europejskiej i jak można ją zreformować, w wywiadzie z Jackiem Saryuszem-Wolskim na łamach nowego numeru „Sieci”, dostępnego w sprzedaży od 20 września br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła