„Sieci”: Kim pan jest, panie Daniels?

opublikowano: 24 lutego 2018
„Sieci”: Kim pan jest, panie Daniels? lupa lupa

W nowym numerze tygodnika „Sieci” redakcja podejmuje gorący temat relacji polsko-żydowskich. W wywiadzie z Jonnym Danielsem, założyciel i prezes fundacji From the Depths wyjaśnia, kim jest i co robi w Polsce oraz o co tak naprawdę chodzi w sporze z Izraelem. Myślę, że 90 proc. tego, co uważa się na świecie za polski antysemityzm, to historie, które nie mają oparcia w rzeczywistości – wyjawia w wywiadzie.

W wywiadzie „Buduję mosty między ludźmi” Jonny Daniels odpowiada na pytania Jacka i Michała Karnowskich, m.in.: kim jest, czym się zajmuje w Polsce i jak się znalazł w kraju nad Wisłą.

Jestem zwykłym, 32-letnim Żydem, którego rodzina wywodzi się z Polski, ale który z Polską przez całe życie nie miał nic wspólnego. Gdyby pięć lat temu ktoś mi powiedział, że będę na stałe mieszkał i pracował w tym kraju, odpowiedziałbym zapewne, że to ostatnie miejsce na świecie, do którego mogę się przenieść. Nigdy czegoś takiego nie planowałem. Więcej nigdy nie chciałem brać udziału w tych wyjazdach do Auschwitz.

Jonny Daniels opowiada także o swoich powiązaniach z polską elitą polityczną oraz o swoich poglądach politycznych.

- Ludzie widzą Polaków z narodowymi flagami i krzyczą, że to „nacjonaliści”. To żadni nacjonaliści, to po prostu patrioci. I muszę wam powiedzieć: poznałem bardzo wielu ludzi z Prawa i Sprawiedliwości. Bardzo wielu. I co najwyżej wobec jednej czy dwóch osób mogę się zastanawiać, czy to przyzwoici ludzie. Co do reszty trudno mieć zastrzeżenia. A przywódca, prezes Jarosław Kaczyński, a także premier Morawiecki są tak daleko od antysemityzmu, jak tylko można to sobie wyobrazić.

Piotr Skwieciński w artykule „Uprzedzić cios” opisuje także jak zaczął się konflikt polsko-izraelski, a także jakie środowiska wewnątrz Izraela naciskają na premiera Natanjahu podsycając konflikt.

Lewicowo-liberalne środowiska i w Izraelu, i w diasporze od dawna oskarżają Netanjahu o prowadzenie niemoralnej oraz długofalowo szkodliwej polityki przymykania oczu na nacjonalistyczne i antysemickie tendencje w środkowo- i wschodnioeuropejskich krajach, z którymi to krajami obecny rząd w Tel Awiwie prowadzi, w państwowym interesie Izraela, swego rodzaju flirt. A w każdym razie nie przyłącza się do kampanii atakowania ich za odejście od „wartości europejskich”. Rząd Izraela nie broni np. George’a Sorosa, który ze wszystkich sił zwalcza rządzącego na jego rodzimych Węgrzech Viktora Orbána. Liberalno-lewicowe środowiska żydowskie uważają, że skierowana przeciw Sorosowi kampania władz węgierskich jest podszyta antysemityzmem. I krytykują Netanjahu za to, że podobno nie chce tego dostrzec – bo dobrze mu się z Orbánem współpracuje.

Konrad Kołodziejski w artykule „Kłopoty z pamięcią” opisuje, w jaki sposób izraelscy politycy manipulują historią swoich rodzin, aby podkreślić w ten sposób swoją niewzruszoną postawę obrońcy kraju i wzbudzić nacjonalistyczne nastroje wśród wyborców.

Po słynnej już konferencji prasowej w Monachium, gdy premier Mateusz Morawiecki odpowiadał na pytanie izraelskiego dziennikarza Ronena Bergmana i – wymieniając kolaborantów współpracujących z Niemcami podczas wojny– użył sformułowania „żydowscy sprawcy”, rozpętała się burza. Do Morawieckiego zadzwonił oburzony premier Izraela Benjamin Netanjahu. Podczas rozmowy Netanjahu miał opowiedzieć Morawieckiemu historię rodziny swojej żony Sary. Jaka to historia, dowiadujemy się z relacji zamieszczonej na łamach „Haaretz”. Otóż dziadek żony izraelskiego premiera, Mojżesz Hahn, wraz z dwoma krewnymi był ukrywany przez Polaków nagrodzonych potem tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Jednak tuż przed nadejściem Rosjan Hahn został wydany przez innych Polaków, którzy mieli zatrzymać wycofujących się Niemców i wskazać im kryjówkę jego, krzycząc, że „tutaj ukryło się jeszcze trzech Żydów”. To okoliczność szczególnie obciążająca, bo denuncjatorzy – jak wynika z relacji Netanjahu – zrobili to z czystej nienawiści, tylko po to, aby pozbyć się rękami Niemców ukrywającego się Żyda, zanim wkroczą Rosjanie i będzie na to za późno – pisze Kołodziejski.

Marek Pyza i Marcin Wikło w artykule „Towarzysz Włodzimierz” przybliżają postać Włodzimierza Cimoszewicza i jego karierę. Punktem wyjścia do prezentacji polityka były jego wypowiedzi w programie TVN, w którym wprost mówił, że Polacy brali udział w Holokauście. Oburzał się także na oskarżenia pod adresem swojego ojca. „To są wszystko łgarstwa. One są powtarzane od ćwierć wieku. Nie mam w tej chwili ani możliwości, ani chęci dyskutować na ten temat. Na początku lat 90. jeden z posłów sejmu kontraktowego również to oświadczył i przegrał sprawę w sądzie”– cytują dziennikarze polityka. Przybliżają także kulisy sprawy:

Warto przypomnieć sobie, jak udało mu się ten proces wygrać. Jak opisują autorzy książki „Resortowe dzieci. Politycy”, oskarżenie wobec Mariana Cimoszewicza wygłosił w październiku 1991 r. z trybuny sejmowej Jan Beszta-Borowski. „Szef Informacji Wojskowej w WAT o nazwisku Cimoszewicz miał zwyczaj rozmawiania z ludźmi, trzymając w ręku pistolet i obracając nim na palcu. Znany jest fakt śmierci jednego z podwładnych w wyniku takich rozmów” – mówił poseł OKP. Następnego dnia Cimoszewicz nazwał go w wywiadzie prasowym „załganym łobuzem”. Beszta-Borowski wytoczył więc Cimoszewiczowi proces, w którym przedstawił relacje świadków obciążających Cimoszewicza seniora. Sąd nie dał im wiary, oddalił pozew i nakazał powodowi zapłacenie ówczesnych 5 mln zł. Warto dodać, że w trakcie procesu zmienił się przewodniczący składu orzekającego. Pozwany Cimoszewicz był wówczas… ministrem sprawiedliwości nadzorującym prokuraturę i sądy – wyjaśniają Pyza i Wikło.

Redaktor naczelna portalu wPolityce.pl Marzena Nykiel, w tekście „Oswajanie zabijania” komentuje treści, jakie znalazły się w ostatnim numerze „Wysokich Obcasów”. Publicystka zauważa, że to już „kolejne podejście redakcji z Czerskiej do oswajania czytelników z najczarniejszym obliczem „cywilizacji śmierci”.

Lewicowo-liberalne środowiska pracują nad polskim społeczeństwem od lat, próbując „wyzwolić” je z chrześcijańskich wartości. Wszelkie podejmowane dotąd próby nie przyniosły rezultatu, choć świetnie sprawdzały się na Zachodzie. Większość Polaków wciąż jednak chce chronić życie poczęte. Lewica postanowiła więc podjąć ostateczne kroki i przedstawić zabijanie dzieci nienarodzonych jako naturalny element szczęśliwego życia. Okładka „Wysokich Obcasów”, weekendowego dodatku do „GW”, z roześmianymi dziewczynami przekonującymi, że „aborcja jest OK”, okazała się jednak tak infantylną makabrą, że nie kupiła jej nawet część środowisk lewicowych. Feministki ujawniły w niej swoje prawdziwe oblicze – pisze Nykiel.

W najnowszym wydaniu tygodnika znalazł się także kolejny z cyklu specjalnych dodatków – „Bohaterowie Niepodległej”. Ponadto w tygodniku przeczytać można komentarze bieżących wydarzeń pióra Katarzyny i Andrzeja Zybertowiczów, Roberta Mazurka, Aleksandra Nalaskowskiego, Wiktora Świetlika, Witolda Gadowskiego, Piotra Skwiecińskiego, Krystyny Grzybowskiej, Andrzeja Rafała Potockiego, Krzysztofa Feusette, Marty Kaczyńskiej czy Bronisława Wildsteina.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od 26 lutego br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pli oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.