"Sieci": Klasa średnia, czyli kto?

opublikowano: 4 czerwca 2021
"Sieci": Klasa średnia, czyli kto?

Bogatsza część klasy średniej często narzeka na słabą jakość usług publicznych, zwłaszcza edukacji i służby zdrowia. Teraz wreszcie będzie miała okazję, aby wyłożyć parę złotych więcej z własnej kieszeni i to zmienić – pisze na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” Konrad Kołodziejski.

Bogatsza część klasy średniej często narzeka na słabą jakość usług publicznych, zwłaszcza edukacji i służby zdrowia. Teraz wreszcie będzie miała okazję, aby wyłożyć parę złotych więcej z własnej kieszeni i to zmienić – pisze na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” Konrad Kołodziejski.

Ogłoszenie Polskiego Ładu wywołało komentarze, że propozycja rządu uderzy w klasę średnią. Publicysta zastanawia się, czym jest klasa średnia w Polsce i jaka jest jej kondycja. Odwołuje się do badań przeprowadzonych w 2019 r. przez Polski Instytut Ekonomiczny.

Zauważa, że… klasę średnią definiuje się według dwóch kryteriów. Pierwsze to kryterium dochodowe, zgodnie z którym o przynależności do klasy średniej decydują dochody rozporządzalne w wysokości od 1,5 tys. do 4,5 tys. zł na jednego członka rodziny. […] Drugie kryterium ma charakter zawodowy (klasa średnia w rozumieniu społecznym). Zgodnie z nim do klasy średniej zaliczają się m.in. osoby samozatrudnione, menedżerowie niższego szczebla oraz pracownicy umysłowi wykonujący – jak to wdzięcznie nazwano – pracę rutynową, a zatem rozmaici urzędnicy, obsługa firm itp. […] Oba kryteria nie są z sobą tożsame. Przykładowo 11,4 proc. osób wywodzących się z niższej klasy zawodowej przynależy dochodowo do klasy wyższej i aż 36 proc. do klasy średniej. Można więc powiedzieć, że nie zawsze poziom wykształcenia czy kompetencji kulturowych idzie w parze z grubością portfela. Kołodziejski zauważa, że kryterium dochodowe klasy średniej buduje w Polsce dosyć dużą grupę, ale nie jednorodną, gdyż większość stanowią ci o niższym dochodzie rozporządzalnym.

Według autora artykułu Polski Ład ma zrównoważyć dysproporcje podatkowe. Ulgę odczują słabiej zarabiający, ci z klasy niższej lub z niższej klasy średniej, ale pod warunkiem, że pracują na etacie. Nowe rozwiązania dotkną głównie samozatrudnionych – zauważa Kołodziejski. –Zwłaszcza tych, którzy szukają w tej formie ucieczki przed podatkami, w szczególności przed wyższą składką na ubezpieczenie zdrowotne. I to zapewne oni najbardziej sprzeciwiają się zmianom podatkowym.

Kołodziejski wskazuje także na źródło niechęci wobec Polskiego Ładu u najbogatszych. Zauważa także, że to oni… zawdzięczają część swoich dochodów rozmaitym przywilejom, takim jak podatek liniowy, możliwość wrzucania wielu wydatków w koszty i wreszcie relatywnie niskiej składce zdrowotnej. Inaczej mówiąc, gdy oni zyskiwali, ktoś inny musiał w zamian dokładać, a zatem tracić. Nietrudno się zorientować, że do wspólnej kasy dorzucała się większość, czyli ci o niższych zarobkach. Taki system, w którym uboższa większość finansuje ulgi bogatszej mniejszości, rzeczywiście doskonale się wpisuje w model państwa, który preferowała i – jak widać – ciągle preferuje Platforma Obywatelska. Kto dziś wspiera PO? To właśnie ta licząca kilkanaście procent najbogatsza grupa Polaków, często roszczeniowa oraz pełna pogardy dla „frajerów” i „hołoty”, czyli dla stojącej niżej w ekonomicznej hierarchii większości społeczeństwa. Narzekająca na słabą jakość usług publicznych, zwłaszcza edukacji i służby zdrowia, ale absolutnie nieskora do tego, aby wziąć odpowiedzialność za wspólne państwo i wyłożyć parę złotych więcej z własnej kieszeni.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 31 maja br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła