Czytasz i klikasz - bądź blisko Polski gdziekolwiek jesteś!

„Sieci”: Końca nie widać

opublikowano: 2 grudnia 2021
„Sieci”: Końca nie widać
Fratria/Sieci

Na polsko-białoruskiej granicy coraz więcej agresji ze strony nielegalnych migrantów i pomagających im Białorusinów.

Na polsko-białoruskiej granicy coraz więcej agresji ze strony nielegalnych migrantów i pomagających im Białorusinów. W stronę naszych żołnierzy i funkcjonariuszy leci coraz więcej niebezpiecznych przedmiotów. Rośnie liczba rannych. Nic tam się nie uspokaja. W dodatku na horyzoncie jest nowy szlak „turystyczny” – przez Moskwę. Marek Pyza i Marcin Wikło opisują na łamach „Sieci” aktualną sytuację na wschodniej granicy.

Dziennikarze podkreślają, że zdarzają się przypadki zranień polskich żołnierzy i funkcjonariuszy: zagrożenie jest realne i stałe – opowiada nam funkcjonariusz, który przez kilka dni był w pobliżu granicy. Każdy dzień przynosi komunikaty Straży Granicznej o niesłabnącej agresji, z jaką spotyka się strona polska.

Autorzy opowiadają, z jakimi sytuacjami mierzą się polskie służby: Straż Graniczna codziennie publikuje na swoich profilach w mediach społecznościowych filmy z akcji. Warto oglądać je uważnie, bo dokładnie pokazują, z czym mamy do czynienia […]. Polscy żołnierze są szczególnie uczulani na prowokacje. Cytują słowa jednego z żołnierzy: – Mamy świadomość, że musimy mieć stalowe nerwy. Oni chcą spowodować, żebyśmy zareagowali ostrzej. Liczą na to, że któryś nie wytrzyma i np. strzeli. Nie wiadomo, co się wtedy stanie, ale trudno byłoby to zatrzymać. I rzuciliby już wszystkie siły propagandowe, by pokazać światu, że to my jesteśmy agresorem.

Pyza i Wikło wskazują też na wypowiedzi niektórych polityków: Do funkcjonariuszy i żołnierzy broniących polskich granic docierają doniesienia z innego frontu, wojny informacyjnej. Najbardziej irytują ich pozbawione wyobraźni wypowiedzi polityków. […] czarę goryczy przelała wypowiedź Janiny Ochojskiej, europoseł PO, która stwierdziła, że to „rząd potrzebował konfliktu, żeby pokazać, jak to broni granicy. Nie trzeba było jej bronić, bo nikt jej nie atakował”. Autorzy stwierdzają, że gdyby tylko Łukaszenka mógł liczyć na więcej takich osób jak polityk PO, nie musiałby nawet uruchamiać swoich propagandystów. Niektórzy polscy politycy nie mają żadnych hamulców przed posługiwaniem się wymierzonymi w nasz kraj kłamstwami. Zbiera to swoje owoce, co widzieliśmy w czasie ubiegłotygodniowej debaty w Parlamencie Europejskim, kiedy to niektórzy europosłowie atakowali Polskę za „niehumanitarne” traktowanie agresywnych przybyszów. Autorzy przytaczają słowa wiceszefa polskiej dyplomacji, Szymona Szynkowskiego vel Sęka, który zauważa, że, wbrew opinii zachodnich mediów, kryzys na polsko-białoruskiej granicy niekoniecznie zbliża się do końca: - Nie należy ulegać złudzeniu, że mamy do czynienia z trwałą deeskalacją. Obserwujemy efekty działań polskiej dyplomacji: są pierwsze loty powrotowe, zmniejszenie napływu migrantów – to są dobre wiadomości, ale nie należy mieć złudzeń, że cele Aleksandra Łukaszenki się zmieniły. Można powiedzieć, że następuje okres przejściowy, ale cały czas spodziewamy się tego, że możemy mieć za chwilę do czynienia z powrotem sytuacji sprzed kilku dni – bezpośrednimi atakami wielusetosobowych grup migrantów.

Dziennikarze zauważają również: Łukaszenka nie działa samotnie. Według wielu ekspertów cały kryzys jest reżyserowany przez Rosję i to ten kraj może się za chwilę stać bramą do Europy dla nielegalnych migrantów […]. Czytając codzienne oświadczenia Straży Granicznej, widzimy, że po drugiej stronie nie mamy do czynienia z bezbronnymi, biednymi ludźmi. To często rozwścieczona horda, która ma w arsenale: petardy, proce, kamienie, butelki i konary drzew […]. Według danych z ubiegłego tygodnia, już około 20 obrońców polskich granic zostało rannych. Niestety ta liczba może rosnąć, bo prowokacje wciąż się nasilają.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 29 listopada br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Od poniedziałku wraz z tygodnikiem „Sieci” kalendarz ścienny w prezencie.Kalendarz zachwyca pełnymi dynamiki fotografiami, ale przydatnymi informacjami – przypomni o imieninach, świętach i dniach wolnych od pracy oraz o niedzielach handlowych.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła