"Sieci": Koniec z chowaniem na Powązkach zdrajców Polski

opublikowano: 27 sierpnia 2021
"Sieci": Koniec z chowaniem na Powązkach zdrajców Polski

Jako człowiek urodzony w latach 80., a funkcjonujący w XXI w., postrzegam swoją prezesurę jako kluczowy moment zwiększenia aktywności IPN w dwóch sektorach: komunikacji z młodym pokoleniem i działań na polu międzynarodowym – z dr. Karolem Nawrockim, historykiem, prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, rozmawia Andrzej Rafał Potocki.

Dr Karol Nawrocki w wywiadzie mówi o początkach swojej fascynacji historią Polski, a także o misji, jaką ma wobec społeczeństwa i tych, którzy walczyli o niepodległą ojczyznę. Podsumowuje również swoje osiągniecia jako dyrektora Muzeum II Wojny Światowej.

Dobrym wyznacznikiem niech będzie frekwencja. Jest jedną z najwyższych wśród polskich placówek muzealnych. Za mojej kadencji zbliżyliśmy się do około 2 mln odwiedzin. Dzienny rekord to 4171 osób. Na wszystkich czekała profesjonalna oferta edukacyjna i obsługa zapewniona przez panią kierownik Karolinę Imianowską, która uczyniła z muzeum ważne miejsce również na mapie turystycznej Trójmiasta. Kiedy jednak objąłem to stanowisko, wybuchła panika. Według oponentów miało być tak, że muzeum nie będzie odwiedzane, a eksponaty zostaną zabrane. Tymczasem placówka wzbogaciła się o 16 tys. nowych eksponatów i 50 tys. artefaktów z Westerplatte, znaleźliśmy polskich bohaterów z Westerplatte, rozpoczęliśmy ważną inwestycję. Ludzie wyrazili swoje poparcie, masowo przychodząc na wystawy. Mimo że to nie ja budowałem muzeum, to od pierwszych dni jego otwarcia nim zarządzałem. Muszę tu ocenić sam siebie, czyli mogę być subiektywny, ale patrząc na pracę moich współpracowników i na to, co udało się zbudować w MIIWŚ podczas tej pracy w trudnym w końcu Gdańsku, postrzegam jako duży sukces.

Dr Karol Nawrocki wyjaśnia także, jakie cele stawia sobie jako prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej.

Ogólnie planuję podniesienie dynamiki działania Instytutu w całym zakresie ustawowych zadań. Natomiast jako człowiek urodzony w latach 80., a funkcjonujący w XXI w., postrzegam swoją prezesurę jako kluczowy moment zwiększenia aktywności IPN w dwóch sektorach: komunikacji z młodym pokoleniem i działań na polu międzynarodowym.

Szef IPN mówi również o planach wobec pionu śledczego w Instytucie.

Nie jestem obecnie zwolennikiem wyprowadzenia prokuratorów z IPN. Uznaję, że to byłoby wprawdzie korzystne dla mojego komfortu pracy jako prezesa – miałbym pełnię odpowiedzialności za Instytut, ale dla sprawy sprawiedliwości transformacyjnej w Polsce to nie będzie optymalne rozwiązanie. Nawet ten obecny, dalece niedoskonały mechanizm, zapewnia jednak choć nieformalną troskę Instytutu o niesłusznie skazanych przez reżimy totalitarne. W pierwszym roku swojej prezesury zamierzam z tego skorzystać. Oczekuję jednocześnie od szefa Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, który rzeczywiście podlega Prokuratorowi Generalnemu, przyspieszenia pewnych procesów i kolejnych wniosków o ściganie. Wierzę, że ta współpraca przyniesie niebawem efekty.

Cały wywiad z dr. Karolem Nawrockim w najnowszym numerze tygodnika „Sieci” dostępnym w sprzedaży od 23 sierpnia br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła