"Sieci": Kościół w czasach zarazy

opublikowano: 26 marca 2020
"Sieci": Kościół w czasach zarazy

Od początku swego istnienia Kościół uważał plagi nawiedzające ludzkość, w tym epidemie chorób zakaźnych, za kary zesłane przez Boga. Dlatego zalecał nabożeństwa i modlitwy przebłagalno-pokutne − Grzegorz Górny pisze na łamach tygodnika „Sieci” o epidemiach, które nawiedziły ludzkość w przeszłości oraz historycznych reakcjach chrześcijan na zarazę.

Dziennikarz opisuje okoliczności zarazy w 590 roku, która nawiedziła Rzym:

Do historii przeszła zwłaszcza epidemia dżumy w Rzymie w roku 590, której pierwszą ofiarą padł papież Pelagiusz II. Jego następcą został św. Grzegorz Wielki. W swym pierwszym kazaniu porównał on Wieczne Miasto do biblijnej Niniwy, której groziło zniszczenie przez Boga z powodu jej grzechów. Jednak niniwianie wyrazili żal, okazali skruchę i rozpoczęli pokutę, dzięki czemu nie doszło do zagłady. Nowo obrany papież wezwał mieszkańców do takiej samej postawy. Nakazał odprawienie specjalnego nabożeństwa ekspiacyjnego. Z siedmiu rzymskich kościołów w stronę bazyliki św. Piotra ruszyło więc siedem orszaków śpiewających litanie w intencji ocalenia miasta. (...) Po przeprowadzonej przez papieża procesji, podczas której zmarło wiele osób, zaraza ustała.

Grzegorz Górny pisze także o tragedii, jaką przyniosła dżuma w XVIII wieku:

Największa epidemia dżumy spustoszyła jednak ziemie polskie w latach 1707–1713. Na skutek zarazy zginęła wówczas jedna trzecia ludności Polski. Były miasta, które wymarły niemal całkowicie, np. w Piszu pozostało przy życiu zaledwie 14 osób, a w Pile siedem. Poznań, który na początku 1709 r. liczył 12 tys. mieszkańców, rok później po przejściu morowego powietrza miał ich już jedynie 3 tys. W Krakowie czarna śmierć zabrała 20 tys. ofiar. Podróżnicy, którzy przejeżdżali przez podwawelski gród już po ustąpieniu epidemii, opisywali miasto widmo z wyludnionymi ulicami i opustoszałymi kamienicami.

Dziennikarz odnosi przeszłość do aktualnych okoliczności i stanowiska kleru wobec koronawirusa:

Podczas obecnej epidemii koronawirusa dostojnicy Kościoła nie odwołują się jednak do takiej interpretacji zarazy, jaką prezentowali chrześcijanie przez dwa tysiące lat. Mentalność współczesnego człowieka wzdraga się bowiem przed myślą, że miłosierny Bóg może zesłać karę, w dodatku tak straszliwą, że pociągającą za sobą śmierć wielu ludzi. W efekcie nie mają teologicznego wyjaśnienia dla dziejących się wydarzeń. Czy są w stanie przedstawić jednak inne wytłumaczenie?

Więcej o chrześcijaństwie w czasach zarazy w numerze „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od 23 marca br., także w formie e-wydania – polecamy tę formę lektury, by przeczytać bieżące wydanie tygodnika, nie trzeba przecież wychodzić z domu, wystarczy kliknąć - http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła